Dzieci wróciły do szkół, ale minister nie wie na jak długo
fot. Facebook/Przemysław Czarnek, Adobe Stock

Dzieci wróciły do szkół na miesiąc lub dwa? MEN zakłada taką możliwość

Radość dzieci z powrotu do szkoły może się szybko skończyć. Przemysław Czarnek przyznał, że nie wie, ile będzie trwać nauka stacjonarna. Minister edukacji powiedział, że nie może zapewnić, że będzie ona kontynuowana przez następny miesiąc lub dwa.
Joanna  Biegaj
Dzieci wróciły do szkół, ale minister nie wie na jak długo
fot. Facebook/Przemysław Czarnek, Adobe Stock
W poniedziałek najmłodsze dzieci wróciły do szkół, jednak to, ile potrwa nauka w trybie stacjonarnym, jest wielką niewiadomą, zarówno dla rodziców, jak i dla rządu (z ministrem edukacji na czele). Przemysław Czarnek przyznał, że rząd nie jest w stanie określić, jak długo będzie trwać nauka stacjonarna: „Nie jesteśmy dzisiaj w stanie powiedzieć, że nauka stacjonarna będzie trwała na pewno przez następny miesiąc albo dwa. Jesteśmy w stanie powiedzieć, że dołożymy wszelkich starań, ażeby tak było”. 

Czy szkoły są przygotowane?

W związku z powrotem klas 1-3 do ławek szkolnych pojawia się także pytanie, czy szkoły są na to przygotowane. Minister edukacji twierdzi, że tak. „Generalnie nigdzie nie ma żadnych przeszkód w przyjęciu dzieci do szkół przy zastosowaniu choćby minimum tych warunków sanitarnych, które są konieczne do tego, żeby bezpieczeństwo w szkole utrzymać” – powiedział Przemysław Czarnek.

Wzrost zakażeń po otwarciu szkół?

Po otwarciu szkół we wrześniu nastąpił wzrost zakażeń koronawirusem. Czy tak będzie i tym razem? „Eksperci przygotowujący modele matematyczne analizujące rozwój epidemii nie spodziewają się, by spowodowało to znaczny wzrost zachorowań na koronawirusa, tak jak to miało miejsce we wrześniu” - podał „Dziennik Gazeta Prawna”.

„Wówczas poszły do szkoły wszystkie roczniki i mieliśmy jednocześnie otwarte restauracje, bary, całą gospodarkę. Dziś obostrzenia nadal działają, a powrót do szkół ma ograniczony charakter" - powiedział dr Franciszek Rakowski, współautor modelu epidemii z Uniwersytetu Warszawskiego.

Prognozy ekspertów ws. zakażeń koronawirusem

Eksperci zakładają, że po powrocie najmłodszych uczniów do szkół, pod koniec stycznia liczba przypadków zakażonych koronawirusem będzie wynosić około 2,5 tysiąca. Zagrożeniem może być jednak nowy szczep wirusa, pochodzący z Wielkiej Brytanii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna/ wiadomosci.wp.pl

Zobacz także: 
Redakcja poleca: SIDS, czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej u niemowląt: jak zapobiegać?
SIDS to zespół nagłej śmierci łóżeczkowej, który dotyka niemowląt. Dzieci są pozornie zdrowe, ale pewnego dnia nie budzą się już ze snu. Jednak rodzice nie są bez szans! Można zmniejszyć ryzyko SIDS i skutecznie zapobiegać nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt. Sprawdź, co to za choroba, i które dzieci są szczególnie zagrożone SIDS.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy