Co musi umieć dziecko w przedszkolu?
fot. AdobeStock

Dziecko gotowe do przedszkola? Przedszkolanka wyjaśnia, co ułatwia przedszkolny start

Jeśli po wakacjach twoje dziecko idzie do przedszkola, jest jeszcze czas, by małego domatora przemienić w zaradnego przedszkolaka. Zobacz, czego powinnien się nauczyć.
Małgorzata Wódz
Co musi umieć dziecko w przedszkolu?
fot. AdobeStock

Zapisałaś swoje dziecko do przedszkolnej grupy? Wykorzystaj czas, który został do rozpoczęcia roku przedszkolnego, aby przygotować je na ten życiowy moment. Przedszkolny sukces zwykle osiągają dzieci, których rodzice twierdząco mogą odpowiedzieć na wymienione niżej pytania.

Czy twoje dziecko nie nosi już pieluch?

Choć nie wszystkie dzieci wyrastają z pieluch w tym samym czasie, trzy-, czterolatki, a nawet część dwulatków umie sobie już bez nich poradzić, bez względu na to, czy chodzą do przedszkola, czy nie. Jeśli twoje dziecko jest przyzwyczajone do korzystania z nocnika, spróbuj zachęcić je do używania sedesu (pamiętaj o zakupie odpowiedniej nakładki), aby umiało sobie w przyszłości poradzić w przedszkolnej łazience. Przygotuj się również, że na początku przedszkolnej kariery z powodu stresu dziecku czasem mogą się zdarzać awarie.  

Redakcja poleca: Wybieramy plecak dla przedszkolaka - film
Sprawdź, na co warto zwrócić uwagę, kupując pierwszy plecak dla dziecka. Zobacz te najładniejsze i najbardziej praktyczne! Poznaj kontrowersyjne plecaki ze smyczą i dokonaj najlepszego wyboru plecaka dla twojego dziecka.

Czy umie sobie czasem poradzić bez pomocy dorosłych?

Im bardziej samodzielny jest przedszkolny debiutant, tym lepiej. Opiekunki starają się pomagać we wszystkich czynnościach, ale niemożliwe jest, aby obsłużyły naraz wszystkie dzieci. Maluch, który sam je zupę, zamiast czekać, aż go ktoś nakarmi, czuje się przy stole pewniej i przede wszystkim nie wstaje od niego głodny. Podobnie dziecko, które próbuje samo myć ręce lub zęby (o to też dbają maluchy w przedszkolu), które zakłada na siebie ubranko (choćby tylko spodenki i kapcie, bo w trudniejszych rzeczach pomagają panie przedszkolanki) ma mniej powodów do zmartwień. Własna nieporadność, którą dostrzeże każdy maluch, porównując się z bardziej sprawnymi kolegami, może skutecznie zniechęcić do chodzenia do przedszkola.

Czy samo mówi o swoich potrzebach?

Kandydat na przedszkolaka powinien umieć sam mówić o własnych potrzebach w sposób zrozumiały nie tylko dla najbliższej rodziny. Ty na pewno wiesz, o co chodzi, gdy twoje dziecko woła np. „koko”, ale pani w przedszkolu trudno będzie się domyślić, że w tym konkretnym przypadku maluszek domaga się czegoś do... picia. Możesz bawić się z dzieckiem w przedszkole – ty udajesz przedszkolaka, który przychodzi do pani i mówi jej, że np. chce mu się siusiu i musi iść do toalety, albo opowiada, że przed wyjściem na spacer nie może znaleźć czapki w szatni. Nigdy nie wiadomo, czy taki scenariusz wydarzeń niedługo nie zostanie zrealizowany.

Czy potrafi siedzieć spokojnie i słuchać?

Przedszkolaki nie tylko radośnie się bawią, czasem także muszą usiąść i posłuchać, co ma im do powiedzenia pani. Od najmłodszych dzieci oczekuje się niewiele, zaledwie około pięciu minut skupienia, które potrzebne są np. do wysłuchania bajki czytanej lub opowiadanej przez nauczycielkę, do nauki piosenki, poznania reguł nowej zabawy lub wyjaśnienia, co i w jaki sposób dzieci będą malowały. Ćwiczcie w domu tę umiejętność, np. czytając dziecku przed snem, gdy spokojnie leży w łóżku, opowiadając mu ciekawe historyjki. Możesz też puszczać mu audiobooki czy muzyczne słuchowiska dla dzieci. Spróbuj nauczyć malca nowej zabawy i poproś go, by przez chwilę spokojnie posłuchał jej zasad.

Czy miało okazję wcześniej poznać przedszkole? 

To, co znajome, wydaje się mniej groźne. Zadbaj więc, by maluch jak najwięcej dowiedział się o przedszkolu, zanim go do niego poślesz. Warto wcześniej poznać rozkład sal, szatnię a także panią, która będzie miała pod opieką najmłodszą grupę. Od dobrego kontaktu z nią zależy, czy dziecko szybko się oswoi z nową sytuacją. Opowiedz mu, że gdy zostanie w przedszkolu, to pani będzie się nim opiekować i do niej należy zwracać się ze wszystkimi sprawami. Pani będzie wymyślać gry i zabawy, śpiewać piosenki, zabierać dzieci na spacer.

Porozmawiaj z dyrektorką przedszkola o  możliwości zwiedzenia budynku, ogrodu i poznania wychowawczyni najmłodszej grupy. Możesz wybrać się do przedszkola ze znajomą osobą, która posyła tam swoje dzieci. Postaraj się, żeby dziecko wiedziało, jak przedszkolaki spędzają czas, jak się bawią, jak siedzą razem przy małych stolikach i jedzą śniadania, obiady, podwieczorki. Jeśli w przedszkolu jest leżakowanie, nie odzwyczajaj malucha od popołudniowej drzemki. Często bywa tak, że dzieci, które nie leżakują, nie mają w tym czasie ciekawych zajęć i zwyczajnie się nudzą.

Czy próbuje bawić się z innymi dziećmi?

Cieszysz się, że twoje dziecko wreszcie „pójdzie do dzieci” i dzięki przedszkolu poczuje, jaką przyjemnością są zabawy z rówieśnikami. Stanie się tak, ale nie od razu. Dzieci dwu-, trzyletnie dopiero uczą się nawiązywać kontakty, więc pierwsze zabawy w grupie są właściwie zabawami w towarzystwie innych maluchów (każdy zajmuje się sobą i patrzy, co robią inni). Możesz pomóc dziecku w nawiązywaniu znajomości. Jeśli widzisz, że na podwórku lub placu zabaw nawiązywanie znajomości sprawia mu trudność, postaraj się to ułatwić. Zapytaj, jak kolega ma na imię, przedstaw swoje dziecko, spytaj, w co nowo poznany chłopiec lubi się bawić. Zapraszaj również do domu znajomych, którzy mają małe dzieci, to pozwoli doskonalić sztukę bycia towarzyskim.

Możesz chodzić z dzieckiem na zajęcia dla maluchów w osiedlowym klubiku, do kluboksięgarni, aby oswajał się z grupą rówieśników. I koniecznie na zajęcia adaptacyjne, które zorganizuje wasze przedszkole. Udział w nich to najlepsze, co możesz zrobić, aby ułatwić przedszkolny debiut. Maluch spróbuje wcielić się w rolę przedszkolaka: powiesi kurteczkę w szatni, skorzysta z toalety dla dzieci, umyje rączki w łazience, siądzie przy małym stoliczku – na własnej skórze przekona się, że w tym nowym miejscu daje sobie radę.  

Czy zdarzało mu się spędzać trochę czasu bez mamy i taty?

Choćby przedszkole było najcudowniejsze na świecie, nie ma w nim mamy i taty i to jest główny powód, dla którego wiele maluchów przeżywa trudne chwile na początku września. Łatwiej rozłąkę z rodzicami znoszą dzieci, które miały już okazje zostawać pod opieką innych osób. Jeśli twój maluch nie odstępował cię dotąd na krok, zaplanuj mu mały trening rozstań. Na początku możesz zostawać go na 2-3 godziny pod opieką babci, cioci lub zaprzyjaźnionej sąsiadki. Maluch powinien nabrać przekonania, że rozstanie z mamą zawsze kończy się jej powrotem. Potem zorganizuj wizytę z nocowaniem poza domem, np. u cioci lub zaprzyjaźnionej rodziny, która ma małe dzieci. Dokładnie omów, kiedy przyjdziesz, np. zaraz po śniadaniu i zrób wszystko, by dziecko nie straciło do ciebie zaufania. Kolejnym etapem może być kilkudniowy pobyt bez rodziców, np. u babci. Warto jednak wziąć od razu pod uwagę możliwości malucha – dla niektórych dwu-, trzylatków nawet dwa dni bez mamy mogą się bardzo dłużyć.

Czy miało okazję rysować, lepić, malować?

Zajęcia plastyczne wypełniają sporo czasu przedszkolakom. Chętniej biorą w nich udział dzieci, które już mają za sobą podobne doświadczenia. Poćwiczcie w domu rysowanie, lepienie, wycinanie, układanie puzzli, budowli z klocków. Sprawne manualnie, twórcze dziecko lepiej czuje się w grupie rówieśników i z dumą prezentuje rodzicom wywieszone na wystawie w przedszkolu swoje prace.

Konsultacja: Joanna Kęska, nauczycielka wychowania przedszkolnego z Przedszkola nr 206 w Warszawie.

Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy