dziecko płacze w przedszkolu
fot. Fotolia

Dziecko płacze w przedszkolu - adaptacja przedszkolna bywa trudna [WYWIAD Z PSYCHOLOGIEM]

Dziecko płacze w przedszkolu, łapie za futrynę, kurczowo trzyma mamę lub tatę za nogę... Nie powinnaś „rzucać dziecka na głęboką wodę”, a czasami wskazane jest wręcz zastanowienie się, czy dziecko na pewno dojrzało już do rozstania.
Beata Turska
dziecko płacze w przedszkolu
fot. Fotolia

Czasami pójście dziecka do przedszkola wiąże się z traumatycznymi rozstaniami i wręcz rozpaczą, która odbija się na atmosferze w domu. Gdy dziecko płacze w przedszkolu i sytuacja nie zmienia się wraz z upływem czasu należy przyjrzeć się uczuciom dziecka, a niekiedy skorzystać z pomocy psychologa. Rozmawiamy z Beatą Chrzanowską-Pietraszak, psycholożką, psychoterapeutką, pedagogiem specjalnym z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej „Uniwersytet dla Rodziców”, która prowadzi też stronę na Facebooku „Zakamarki rodzicielstwa”.

Spis treści: 

  1. ​Dziecko płacze przy rozstaniu w przedszkolu
  2. Dziecko płacze w przedszkolu - czego nie robić?
  3. Dziecko płacze w przedszkolu - rola rodzica
  4. Co zrobić, by dziecko nie płakało w przedszkolu? 
  5. Jak długo dziecko płacze w przedszkolu?
  6. Jak zostawić płaczące dziecko w przedszkolu?
  7. Co zrobić, gdy dziecko płacze w przedszkolu?

​Dziecko płacze przy rozstaniu w przedszkolu

Dlaczego dla niektórych dzieci pierwsze dni w przedszkolu są takie trudne? Często zdarza się sytuacja, że dziecko płacze przy rozstaniu w przedszkolu. 

- Postawmy się w sytuacji dziecka. Maluch, który jeszcze niewiele wie o świecie, trafia w miejsce, którego nie zna albo które widział tylko raz czy kilka razy. W dodatku zmieniają się reguły gry: nagle wokół pojawia się mnóstwo innych dzieci, a zamiast mamy, babci czy niani, którą miało dotąd na wyłączność, jest pani, która ma pod opieką wiele osób (a więc nie można liczyć na sto procent jej uwagi). Nie każdy trzylatek daje sobie z tym radę, zwłaszcza jeśli dotąd nie miał zbyt wielu kontaktów z rówieśnikami i rzadko rozstawał się z najbliższymi.

Redakcja poleca: Za co dzieci kochają przedszkole? Posłuchajcie!
Dzieci najlepiej wiedzą, czy i dlaczego warto chodzić do przedszkola! Zobaczcie nasz film i sprawdźcie, za co nasze znajome maluchy kochają swoje przedszkole. I... poszukajcie takiej placówki!

Dziecko płacze w przedszkolu - czego nie robić

Dziecko płacze w przedszkolu - co możemy zrobić w tej sytuacji lub czego nie robić?

- Zacznę od tego, czego nie należy robić. Nie wolno wrzucać dziecka na głęboką wodę, na zasadzie „Zapisałem cię do przedszkola, przyprowadziłem, wychodzę. Od teraz radź sobie sam”. Nie wolno siłą odrywać szlochającego albo wyjącego dziecka od siebie i w takim stanie oddawać w ręce nauczycielki. Takie postępowanie jest wobec niego nie fair. 

Niektórzy rodzice (a i nauczyciele przedszkolni) uważają, że najlepiej jest zniknąć po angielsku, np. wtedy, gdy dziecko ogląda z panią salę. To dobry pomysł?

- Broń Boże! Dziecko, którego rodzic znika bez słowa, traci grunt pod nogami. Boi się, czuje się porzucone, zdezorientowane, tak jak wówczas, gdy gubi się w ogromnym supermarkecie. Był rodzic i go nie ma. Wróci? A może zniknął na zawsze? Nic dziwnego, że maluch płacze, bo co miałby robić? Stara się wszystkimi dostępnymi sposobami przywrócić sobie bezpieczeństwo. Może i w końcu się uspokoi, ale zamilknie ze strachu, a nie dlatego, że zaakceptował sytuację. Jeśli dziecko ma się dobrze czuć w przedszkolu, musimy je do tego przygotować. Siebie także!

Dziecko płacze w przedszkolu - rola rodzica

Gdy zdarza się sytuacja, że dziecko płacze w przedszkolu, przeżywa trudne emocje związane z nową sytuacją, rodzic musi siebie także przygotować do przedszkola?

- Tak, właściwie od tego powinniśmy zacząć. Jeśli rodzic jest pełen wątpliwości, jeśli co rano zastanawia się, czy dobrze zrobił zapisując dziecko do przedszkola, jeśli ma poczucie winy albo nie jest pewien, czy placówka, którą wybrał, to dobre miejsce dla jego pociechy, maluchowi będzie trudno polubić nowe miejsce. Udzieli mu się lęk rodzica, bo przecież widzi jego minę, czuje jego napięcie, słyszy drżenie w jego głosie. Jeśli rodzic czuje strach, wywoła też lęk u dziecka. W takiej sytuacji warto przede wszystkim zrobić porządek z własnymi uczuciami.

Jak się za to zabrać?

- Trzeba przyjrzeć się swoim uczuciom, zapytać siebie:

  • „Czego tak naprawdę się boję, co mnie, rodzica, tak bardzo przeraża w przedszkolu?”

  • „Mam złe wspomnienia z własnego dzieciństwa?”

  •  „Uważam, że tylko ja potrafię zadbać o moje dziecko?”

  •  „Czy problem leży jeszcze w czymś innym?”

Powodów może być tysiąc, dlatego w razie wątpliwości warto skorzystać z pomocy psychologa, który pomoże rodzicowi oddzielić jego lęki od tego, co dzieje się obiektywnie. Rodziców, którzy mają dużo wątpliwości i pytań, zachęcam zawsze, by zgłosili się do poradni psychologiczno-pedagogicznej, związanej z placówką, którą wybrali dla dziecka. Wystarczy zadzwonić i umówić się na konsultację.

Czy trzeba iść tam z dzieckiem?

- Nie, bo w tym przypadku chodzi o nas, nie o nie. Wiele poradni także organizuje warsztaty dla rodziców. I bardzo dobrze, bo to właśnie ich niepewność często generuje poranny płacz świeżo upieczonych przedszkolaków. Gdy rodzic jest spokojny, adaptacja jest o wiele łatwiejsza.

Co zrobić, by dziecko nie płakało w przedszkolu? 

A jak przygotować dziecko, by nie płakało w przedszkolu, lepiej zniosło okres adaptacji?

- Bardzo pomocne jest w tym wypadku:

  • przyzwyczajanie dziecka do kontaktów z rówieśnikami,

  • uczenie samodzielności (dzieci, które potrafią o siebie zadbać, np. powiedzieć, ze chce im się siusiu, czują się pewniej)

  • i przyzwyczajanie do krótkich rozstań (do tego, że mama na krótki czas znika, a ono bawi się z nianią, babcią, ciocią).

Takim maluchom jest trochę łatwiej, bo już wiedzą, że rodzic, który znika im z oczu, zawsze do nich wraca. Nie chodzi o samo zniknięcie, tylko o to, by w głowie dziecka zrodziła się myśl „OK, mamy teraz nie ma, ale przyjdzie”.

Pamiętajmy jednak, że „łatwiej” nie zawsze oznacza „łatwo”, bo w przedszkolu pojawia się dodatkowy czynnik: trzeba się odnaleźć w grupie, pogodzić z tym, że nie jest się w centrum uwagi. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż się nam, dorosłym wydaje, dlatego jestem zwolenniczką spokojnego, powolnego oswajania dziecka z przedszkolem: przychodzenia na zajęcia adaptacyjne, zostawania podczas pierwszych dni wraz z maluchem, stopniowego wydłużania czasu pobytu, etc.

Jak długo dziecko płacze w przedszkolu?

A jeśli czas na przygotowania minął i dziecko już chodzi do przedszkola? Jak sobie poradzić z codziennym płaczem? Co zrobić, jak dziecko długo płacze w przedszkolu? Jak reagować, gdy zdarzy się sytuacja, że dziecko płacze w przedszkolu już np. drugi rok? Czy zostawić płaczące dziecko w przedszkolu?

- W takiej sytuacji trzeba się na moment zatrzymać i zastanowić, czy to tylko chwilowy problem, czy może faktycznie nasze dziecko nie dojrzało jeszcze do rozstania.

Skąd mamy to wiedzieć?

- Jeśli dziecko płacze podczas rozstania, ale w końcu daje się przekonać do wejścia do sali i potem bawi się z innymi, a po powrocie do domu nie ma żadnych niepokojących objawów, możemy uznać, że wkrótce polubi przedszkole.
Z dzieckiem, które nie jest jeszcze w stanie pogodzić się z brakiem najbliższych, jest inaczej:

  • nie bawi się po kwadransie jakby nigdy nic,

  • jest smutne, wycofane,

  • ma trudności z wejściem w grupę,

  • może bić inne dzieci,

  • zmienia się także jego zachowanie po powrocie do domu,

  • może np.udawać, że znów jest dzidziusiem, który musi nosić pieluszki i być ciągle na rękach rodziców,

  • może być agresywne.

Czy mogą pojawić się także kłopoty ze zdrowiem?

- Tak. Moczenie nocne, biegunka, wymioty czy bóle brzucha, to ewidentny sygnał, że maluch ma spory problem. Trudno je przeoczyć.

Co wtedy?

- Wtedy warto na jakiś czas zrezygnować z przedszkola i dać dziecku jeszcze trochę czasu. Zdarza się, że trzeba skorzystać z pomocy psychologa, by problem się nie pogłębił. Naprawdę warto to zrobić.

Jak zostawić płaczące dziecko w przedszkolu?

Załóżmy, że nasze dziecko nie ma poważnych problemów i chętnie bawi się z rówieśnikami, ale jednak co rano w szatni płacze. Co robić? Jak zostawić płaczące dziecko w przedszkolu, by zniosło to jak najlepiej?

- Na pewno lepiej nie żegnać się z nim w nieskończoność i samemu nie płakać, jakby szło na wojnę, bo tak się właśnie poczuje. Lepiej porozmawiać z nim spokojnie, nazwać jego uczucia („Wiem, że ci trochę smutno”), powiedzieć, kiedy po nie wrócimy („Będę po obiedzie”) i co będziemy robić po przedszkolu. Poczekać, aż się uspokoi i będzie gotowe wejść do sali. Może mieć jeszcze wilgotne oczy i smutną minkę, ale nie może rozpaczliwie krzyczeć. Powinno samo podjąć decyzję: „OK, spróbuję.”

Co jeszcze możemy zrobić, by ułatwić dziecku adaptację? Warto zadbać o spokojne poranki bez nerwowej atmosfery, bez pośpiechu i bez popędzania. A to na ogół oznacza, że trzeba wstać trochę wcześniej. 

Co zrobić, gdy dziecko płacze w przedszkolu?

Gdy mój syn był mały, liczyliśmy w drodze do przedszkola czerwone samochody… 

- To dobry pomysł. Taki poranny rytuał może pomóc, bo pozwala dziecku wypełnić drogę do przedszkola myśleniem o czymś, co zna i co mu daje frajdę. Zajęte nie rozmyśla, nie międli strachu, nie rozbudowuje go.

A co z pomysłem, by do przedszkola odprowadzał malca tato? Wiele mam mówi, że to bardzo pomaga…

- Tu nie chodzi o tatę, ale o to, by odprowadzał dziecko rodzic, który ma mniej obaw i jest bardziej przekonany do przedszkola. Jego pewność, że robi dobrze, ułatwia dziecku adaptację.

Co jeszcze można zrobić, by uniknąć sytuacji, gdy dziecko płacze w przedszkolu? Co może pomóc?

- Np. domowa przypominajka – ukochana zabawka, miś, chusteczka pachnąca perfumami mamy, zdjęcie rodziców. Nawet dzieciom, które dobrze czują się w przedszkolu, zdarzają się na początku chwilowe kryzysy przedszkolne.

Czy dziecko, które dopiero oswaja się z przedszkolem, można zostawić od razu na wiele godzin, np. do 17?

- Lepiej nie ryzykować, bo jeśli na początku przeszarżujemy, może się okazać, że w połowie października trzeba je będzie wypisać. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy rodzic może odbierać dziecko w południe, przed leżakowaniem, ale jeśli tylko mamy taką możliwość, róbmy to albo poprośmy o pomoc kogoś, kogo ono dobrze zna: nianię, ciocię, babcię. I tak musimy mieć plan awaryjny, bo przecież przedszkolak będzie chorować i pewnie nie za każdym razem będziemy w stanie wziąć zwolnienie.

Dlaczego to ważne, by na początku odbierać dziecko akurat przed leżakowaniem?

- Bo w ciągu pierwszych dni/tygodni z leżakowaniem może być kłopot. Dotąd dziecko przebierało się w piżamkę i kładło do snu w domu, a więc może się bać, że zostanie w przedszkolu na zawsze. W okresie adaptacji to dodatkowy stres, którego – jeśli to możliwe – warto uniknąć. Gdy już oswoi się z przedszkolem, będzie tam drzemać bez stresu.

A jeśli dziecko nie płacze tylko gna radośnie do sali, nie zawsze pamiętając o tym, by się pożegnać? Dla wielu rodziców to także bywa trudne: czują, że nie są już tacy niezbędni…

- Jeśli malec chętnie chodzi do przedszkola, trzeba się cieszyć wraz z nim! To normalna kolej rzeczy: nasze dzieci usamodzielniają się, ich świat staje się większy, przybywa w nim ważnych ludzi, miejsc. To dobrze!

Zobacz także:

Oceń artykuł

Ocena 6 na 7 głosy

Zobacz także

Popularne tematy