Dziecko zmarło, rozkład oddziału prof. Dębskiego
fot. Adobe Stock

Dziecko zmarło, bo w Polsce nie robi się operacji serc płodów. „To przez ohydny atak prolajferów!”

Dziecko nie doczekało operacji serca, która mogła uratować mu życie. Ostatni taki zabieg przeprowadzono kilka miesięcy temu na oddziale ginekologiczno-położniczym założonym przez prof. Romualda Dębskiego w Szpitalu Bielańskim. Po śmierci profesora z oddziału odchodzą kolejni specjaliści, operacji na sercach płodów nikt już nie robi.
Magdalena Drab
Dziecko zmarło, rozkład oddziału prof. Dębskiego
fot. Adobe Stock
Dziecko zmarło kilka tygodni temu, ale miało szanse przeżyć, gdyby program operacji na sercach płodów w Szpitalu Bielańskim funkcjonował tak, jak za życia prof. Dębskiego. Niestety, kilka miesięcy temu z oddziału odeszła jedna z ostatnich specjalistek, dr Marzena Dębska. To efekt m.in. polityki dyrekcji szpitala, która od śmierci profesora Romualda Dębskiego nie była przychylna jego oddziałowi. Swoją cegiełkę do tej sytuacji dołożyły też organizacje pro-life, piętnujące działalność prof. Dębskiego i oskarżające go o promowanie aborcji.

Operacje na sercach płodów wstrzymane, dzieci umierają

Prof. Romuald Dębski założył oddział ginekologiczno-położniczy w Szpitalu Bielańskim, gdzie z powodzeniem przeprowadzano operacje na sercach płodów. Te skomplikowane zabiegi ratowały życie! A do tego były unikalne w skali światowej. Pracę zespołu prof. Dębskiego stawiano za wzór na międzynarodowych forach medycznych, jego skuteczność oceniano na 90%. Od 2011 roku do kwietnia 2020 roku zespołem kierowała prof. Joanna Szymkiewicz-Dangel. W tym czasie wykonano 94 plastyki zastawki aortalnej, 15 plastyk zastawki płucnej, 5 balonowych poszerzeń otworu owalnego oraz 14 implantacji stentu do otworu owalnego. To specjalistyczne zabiegi wewnątrzmaciczne. Dziecko z wadą serca, które przeszło operację w macicy, po urodzeniu miało dużo większe szanse na przeżycie. 

Niestety po śmierci prof. Dębskiego jego oddział przestał cieszyć się zaufaniem dyrekcji placówki, a doświadczonym lekarzom jawnie utrudniano pracę. W kwietniu tego roku z oddziału odeszła dr Marzena Dębska, wcześniej z pracy zrezygnowali inni eksperci. Od kilku miesięcy nikt w Polsce nie przeprowadza operacji na sercach płodów i wszystko wskazuje na to, że zabiegi nie zostaną wznowione. A na operacje czekają kolejne dzieci! Jedyna nadzieja dla ich rodziców to szukanie pomocy za granicą.
Redakcja poleca: Winogrona w ciąży: kiedy mogą szkodzić? [WIDEO]
Winogrona w ciąży, spożywane w umiarze, są doskonałym źródłem składników odżywczych. Mogą też zapobiegać zaparciom. Jednak powinno się zachować umiar w jedzeniu winogron w ciąży, ponieważ zawarty w nich resweratrol może szkodzić płodowi. Zawierają też dużo cukru.

Oddział prof. Dębskiego przestał działać: winne organizacje pro-life?

Byli pracownicy oddziału w Szpitalu Bielańskim nie mają wątpliwości, że za wstrzymanie operacji na sercach płodów odpowiedzialne są organizacje pro-life. Prolajferzy od dawna atakowali zarówno prof. Dębskiego, jak i sam szpital, ustawiając pod placówką furgonetki ze zdjęciami martwych płodów. Szpital zyskał złą sławę, a dyrekcja chciała pozbyć się kłopotliwego oddziału, uważa jeden z pracowników placówki cytowany przez Gazetę Wyborczą.

Dlaczego organizacje pro-life sprzeciwiały się specjalistycznym zabiegom na sercach płodów? Bo przy okazji takich operacji zdarzało się, że wykrywano też poważne wady płodów, czasem skutkujące terminacją ciąży. A im gorsza diagnostyka i wiedza na temat stanu zdrowia płodów, tym mniej aborcji. Niestety, cierpią na tym też dzieci, które bez operacji nie przeżyją.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy