Fakty i mity na temat laktacji. Co musisz wiedzieć, gdy karmisz piersią?

Wokół karmienia piersią urosło wiele często błędnych przekonań. Czy rzeczywiście boli? Czy mleko mamy zmienia smak? Czy jest najlepsze dla maluszka? Czy picie słynnej „bawarki” pomaga w laktacji? Obalamy wszystkie mity!
Mleko mamy jest najlepszym pokarmem dla dziecka. Zawsze gotowym do podania, o idealnej temperaturze i składzie. Wzmacnia odporność, zapewnia maluchowi odpowiednią ilość witamin i minerałów. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje wyłączne karmienie piersią do czasu ukończenia przez dziecko 6. miesiąca życia i jego kontynuację do końca 2. roku życia lub dłużej, przy jednoczesnym wprowadzaniu pokarmów uzupełniających. My również was do tego gorąco namawiamy! A że czasami można usłyszeć niesprawiedliwe, kompletnie wyssane z palca opinie o naturalnym karmieniu? Nie daj się im zwieść, poznaj prawdziwe i potwierdzone naukowo fakty.

Po „cesarce” nie ma mleka
MIT: W trakcie operacji, podobnie jak podczas porodu naturalnego, macica zostaje oczyszczona z łożyska i jego pozostałości, co uwalnia hormony laktacyjne z przysadki i uruchamia produkcję mleka. Niezależnie więc od tego, w jaki sposób maluszek przychodzi na świat, początki karmienia mogą być trudne, a produkcja mleka nieustabilizowana. Warto jednak często i regularnie przystawiać dziecko do piersi, a w razie trudności skonsultować się z położną lub doradcą laktacyjnym – wtedy najprawdopodobniej początkowe problemy staną się jedynie wspomnieniem.

Mama karmiąca musi być na diecie
MIT: Wykluczenie z diety niektórych pokarmów nie chroni dziecka przed kolką czy alergią. Według ekspertów, mama karmiąca piersią nie musi stosować żadnej specjalnej diety – wprowadza się do niej te ewentualne modyfikacje, które zaleci lekarz. Powinna jednak dbać o to, żeby jeść zdrowe, pełnowartościowe posiłki z produktów sprawdzonego pochodzenia. Dzienne zapotrzebowanie kaloryczne wzrasta o około 500 kcal w porównaniu do okresu przed laktacją, a więc o jeden dodatkowy posiłek.

Karmienie piersią boli
PRAWDA /MIT: Rzeczywiście, początek mlecznej drogi może być bolesny. Nie chodzi tylko o nieprawidłowe przystawianie malucha do piersi, ale też nawał pokarmu. To na szczęście szybko mija i laktacja po kilku dniach się stabilizuje. W razie trudności, warto prosić o pomoc doświadczoną położną czy doradcę laktacyjnego.

Po pewnym czasie mleko mamy jest za chude i dziecko się nie najada
PRAWDA I MIT: Rzeczywiście, mleko mamy po około pół roku przestaje być  wystarczającym – jako jedyne – źródłem kalorii dla dziecka, dlatego właśnie wtedy rozpoczyna się rozszerzanie diety maluszka. Nadal jednak mleko jest podstawowym pokarmem: głównym źródłem białka, ma również właściwości wspomagające układ odpornościowy dziecka. Pozostałe pokarmy mają jedynie uzupełniać menu.

Laktację można pobudzić pijąc napary ziołowe
PRAWDA: Na pierwszym miejscu jest koper włoski – to główny składnik sprzedawanych w aptekach ziół mlekopędnych. Laktację pobudza także picie herbatek na bazie anyżku i kminku. Unikać zaś należy szałwii – napar z niej polecany jest kobietom, które powoli chcą zmniejszać laktację. Pamiętaj jednak: najlepszą, najprostszą, najtańszą i jednocześnie najbardziej skuteczną metodą pobudzania produkcji mleka jest po prostu częste przystawianie dziecka do piersi i przebywanie z nim.

Woda i bawarka przyspieszają i zwiększają produkcję mleka
MIT: Organizm mamy potrzebuje odpowiedniego nawodnienia, by dobrze funkcjonować, jednak nadmierna ilość płynów może wręcz hamować produkcję mleka. Nie należy zatem pić na zapas, tylko regularnie, około 3 l na dobę. Bawarka – wbrew powszechnym opiniom – nie ma magicznych właściwości. Jest po prostu porcją płynów. Jeśli wydaje ci się, że pokarmu jest za mało, lepiej częściej przystawiać maluszka, stymulować produkcję mleka laktatorem lub skontaktować się z poradnią laktacyjną.

W czasie laktacji warto suplementować składniki
PRAWDA: Mleko kobiece powstaje z krwi mamy. Dlatego organizm kobiety potrzebuje odpowiedniego wsparcia, by je produkować bez strat dla siebie. Ważne jednak, by preparat, który będziesz przyjmować, był najwyższej jakości.

Aby zapewnić optymalną ilość niezbędnych substancji w organizmie, którą niełatwo „skompletować” jedynie prawidłową dietą, warto sięgnąć po suplement diety Femibion® 3 Karmienie piersią. Zawiera między innymi żelazo (przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia), wapń (jest potrzebny do utrzymania zdrowych kości i zdrowych zębów.), foliany (przyczyniają się do prawidłowej produkcji krwi oraz wspierają funkcjonowanie układu nerwowego) oraz kwas tłuszczowy omega-3 DHA (przyczynia się do utrzymania prawidłowego funkcjonowania mózgu). Ponadto w składzie preparatu są również witaminy: A (odpowiedzialna za prawidłowy metabolizm żelaza oraz funkcjonowanie układu odpornościowego), B, C, D i E, cholina, luteina (to ona nadaje kapsułce kolor) oraz inne składniki odżywcze (między innymi jod, selen i cynk).
 
Rozmiar biustu nie ma znaczenia
PRAWDA: Za laktację odpowiada tkanka gruczołowa, a nie tłuszczowa. A to właśnie ta druga determinuje rozmiar biustu. Ilość pokarmu zatem nie zależy od wielkości piersi, ale od tego, jak często dziecko jest przystawiane i jakie są jego potrzeby. Kobiece ciało jest tak skonstruowane, że jest w stanie wykarmić maluszka nawet z jednej piersi. To szczególnie istotne dla mam bliźniąt lub kobiet po amputacji piersi.
 
Artykuł powstał z udziałem marki Femibion

Zobacz także

Popularne tematy