dziewczynka, przedszkolak

Moje dziecko ciągle kłamie!

„Nie ja włożyłam pod dywan brokuły! To on!” – mówi Marysia, wskazując palcem na swojego misia. Dlaczego dzieci wygadują takie rzeczy? Jak na to reagować? Sprawdź koniecznie.
Beata Turska
dziewczynka, przedszkolak
Prawdę i tylko prawdę. Myślisz, że właśnie to chciałabyś codziennie słyszeć? No to wyobraź sobie świat, w którym wszyscy mówią tylko prawdę. „Kiepsko wyglądasz. Przytyłaś?”, „Idę do domu, bo strasznie nudzisz”, „To najpaskudniejsza rzecz, jaką w życiu jadłam”… Horror, prawda?
Wszyscy mijamy się czasem z prawdą albo co nieco przemilczamy. Chcemy czy nie, nasze dzieci także się tego nauczą. Najważniejsze jest to, by umiały odróżniać kłamstwa niewinne, czyli te, którymi posługujemy się, by nie ranić innych, od takich, które niewinne nie są. By nie robiły krzywdy, nie oszukiwały, brały odpowiedzialność za swoje czyny i nie okłamywały samych siebie.

Świat wyobraźni a kłamstwa

Gdy trzy-, czterolatek opowiada, jak z rottweilerem sąsiada tropił złodziei wycieraczek, nie mija się z prawdą, bo święcie wierzy w swoje słowa. Nie potrafi dostrzec granicy między faktami a tym, co zapamiętał z bajek czy zasłyszanych rozmów. Jedną nogą tkwi w rzeczywistości, a drugą w świecie bajki z księżniczkami, piratami i gadającymi zwierzętami. Podszywając się pod swoich ulubionych bohaterów, daje się ponieść własnej opowieści i przeżywa ją, jakby wydarzyła się naprawdę. A gdy boi się, że w wannie jest rekin, także boi się szczerze – mógłby przysiąc, że widział, jak z piany wynurzyła się trójkątna płetwa.
– Opowieści tego typu nie są kłamstwem i nie wolno za nie karać – mówi Beata Płażewska, psycholog. – Dziecko z czasem nauczy się odróżniać prawdę od fikcji. Póki co warto się cieszyć, że ma wspaniałą wyobraźnię. Do dziecka, które udaje króla, możemy zwracać się: „Wasza wysokość”. Gdy jednak posuwa się za daleko (i próbuje zmusić babcię, by obsługiwała go jak monarchę) albo zaczyna się bać własnej opowieści, trzeba kończyć zabawę.
Redakcja poleca: Jak reagować na histerię dziecka [WIDEO]
Wielu rodziców, których dziecko robi sceny w miejscach publicznych, zastanawia się, jak reagować na histerię dziecka. W takiej sytuacji nie warto zwracać uwagi na reakcję i krytyczne uwagi otoczenia. Najważniejsze jest zapewnienie maluchowi bezpieczeństwa. Na rozmowę przyjdzie czas, gdy dziecko się uspokoi.

Kłamie, że to nie on zrobił

Dopiero sześcio-, siedmiolatki kłamią po to, by celowo wprowadzić kogoś w błąd. Ale „trening” zaczynają dużo wcześniej, w wieku czterech, pięciu, a czasem nawet trzech lat. Dzieci kłamią z tych samych powodów, co dorośli. Głównie po to, by uniknąć kary. Klasyczny przykład: „To nie ja zbiłem talerz/wymalowałem ścianę dżemem”. – Dziecku, które mówi coś takiego, trzeba wyjaśnić, że zrzucając na kogoś winę, można go skrzywdzić. Jednak lepiej nie przesadzać z karami. Zdarza się, że srogo karane dziecko zamiast oduczyć się mijania z prawdą, koncentruje się na tym, by następnym razem nie dać się przyłapać. Można odwoływać się do sumienia dziecka („Serduszko podpowie ci, czy zrobiłeś dobrze”).

Czytaj też: 6 niewychowawczych zachowań, które wywołują w nas wyrzuty sumienia

Kłamie, że je coś boli

Inne typowe kłamstwo: „Bolą mnie nogi/brzuch”. Jest wygodne, bo pozwala uniknąć nielubianego zajęcia, np. sprzątania albo wizyty u dentysty. Dzieci wykorzystują je również w innym celu: próbują w ten sposób skupić na sobie uwagę rodziców. – Poza  tłumaczeniem, że nie wolno nikogo wprowadzać w błąd w takich sprawach jak zdrowie, warto się zastanowić, dlaczego dziecko ucieka się do takich sztuczek. Może brakuje mu uwagi?

Kłamie, bo ubarwia rzeczywistość

Niektóre dzieci uwielbiają koloryzować. Starają się uatrakcyjnić swoją opowieść, podobnie jak robi to wielu dorosłych („Złowiłem taaaaką rybę”).
– Na koloryzowanie nie mamy wielkiego wpływu, bo to po prostu kwestia temperamentu. Najpierw robią tak wszystkie dzieci, potem osoby lubiące być w centrum uwagi – mówi psycholog. – Trzeba reagować, gdy dziecko za bardzo się zapędza (np. opowiada w przedszkolu wstrząsającą historię o tym, jak to rodzice wyjechali na cały weekend i zostawili je same, „zapominając” dodać, że było z babcią). W takiej sytuacji musimy sprowadzić dziecko na ziemię, mówiąc: „Kochanie, twoja opowieść się podobała, ale pani może w nią uwierzyć i pomyśleć, że naprawdę zostawiamy cię samego w domu”.

Sposób na prawdę

Jeśli chcesz, by twoje dziecko nie kłamało, to...
  • Dotrzymuj słowa. Nie mów: „Później się pobawimy”, „W sobotę pójdziemy do zoo”, jeśli wiesz, że nie będziesz w stanie spełnić obietnicy.
  • Przyznawaj się do własnych błędów. Nie zrzucaj na nikogo winy; jeśli coś zrobiłaś źle, bierz odpowiedzialność na siebie. I przeproś za błąd.
  • Nie angażuj dziecka w „spiski”. Nigdy nie mów do niego: „Odbierz telefon i powiedz, że nie ma mnie w domu”.
  • Załóż, że dziecko mówi prawdę, nawet jeśli nie masz takiej pewności. Resztę pozostaw jego sumieniu. Puszczenie kłamstwa płazem jest mniejszym złem niż niesłuszne oskarżenie.
  • Zastanów się, dlaczego dziecko kłamie. Może chce tak zwrócić na siebie uwagę albo boi się zbyt surowej kary?
  • Ustal jasne zasady. Nie mówimy brzydkich słów, nigdy nie kłamiemy, zawsze przyznajemy się do winy. I sama ich przestrzegaj – dziecko uczy się od bliskich!
  • Tłumacz, dlaczego nie wolno kłamać. Operuj konkretami: „Jakbyś się czuł, gdybym powiedziała, że dam ci prezent, a potem go nie dała?”.
Zobacz: Czy twoje dziecko ma bujną wyobraźnię? Test
Oceń artykuł

Ocena 3 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy