poród z pomocą policji
fot. Adobe Stock

Nietypowy poród w Warszawie – w solidnej eskorcie mama wjechała na porodówkę

Taki poród można oglądać raczej w filmach, ale tej mamie naprawdę się przydarzył.
Agnieszka Majchrzak
poród z pomocą policji
fot. Adobe Stock
Gdyby nie rewelacyjna pomoc policjantów z otwockiej drogówki, raczej nie udałoby się dojechać na czas na porodówkę do szpitala. W takich niecodziennych okolicznościach przyszły na świat bliźnięta – Oliwka i Marceli.

Właściwi ludzie na właściwym miejscu

Mama bliźniąt nie kryje wzruszenia i z całego serca jest wdzięczna policjantom za pomoc. Bez niej nie wiadomo, jakby wyglądał poród jej dzieci. Była w samochodzie w drodze do szpitala - akcja porodowa już się rozpoczęła, kobieta miała regularne skurcze. Wyjechała z domu w powiecie mińskim do szpitala w Warszawie, do przejechania było jeszcze 30 kilometrów. Samochód prowadził mąż, ale poród zaczął przyspieszać i kobieta poczuła, że każda minuta jest w tym momencie na wagę złota. Na świat miały przyjść bliźnięta, więc tym bardziej zaczęła się niepokoić.
  [content:0_26182,0_26185,2_1084,1_4031:GALGallery]

Przyszła mama zadzwoniła na komendę policji z prośbą o pomoc w szybszym dotarciu do szpitala. Bała się, że utknie w samochodzie w korku i nie dojedzie na czas. Dyżurny oficer błyskawicznie skontaktował się z załogą ruchu drogowego, przekazując lokalizację samochodu rodzącej. Było to na drodze krajowej nr 17 w rejonie Woli Duckiej. Policjanci z drogówki: starszy sierżant Izabela Lipska i sierżant Marcin Jabłoński, ruszyli z Ostrowika w kierunku Warszawy. W Wiązownie dogonili samochód kobiety i dali kierowcy sygnał, aby ten jechał za nimi.
Redakcja poleca: Poród z partnerem – film
Każda kobieta obawia się porodu. Czy warto przeżyć to wydarzenie razem z partnerem? Odpowiada nasz psycholog Adriana Klos.

Na sygnale do szpitala

Do przejechania było 30 kilometrów - używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, policjanci pokonywali kolejne kilometry dzielące ich od Warszawy. Udało się! Kiedy tylko dotarli do szpitala, kobietą od razu zajęli się lekarze. Trafiła na salę porodową, gdzie urodziła córeczkę i synka: Oliwię i Marcela.

Kobieta nie kryła swojej radości. Cały czas powtarza, jak bardzo pomogli jej policjanci. Kiedy już opadły emocje przyznała się, że po raz pierwszy w życiu zadzwoniła na numer alarmowy, prosząc o taką nietypową pomoc.

Narodziny dziecka to jedno z najważniejszych, a może i najważniejsze wydarzenie w życiu dorosłego człowieka, które pamięta się do końca życia. Te narodziny, przez swoją niecodzienność tym bardziej są wyjątkowe. Rodzicom Oliwki i Marcelego składamy gratulacje i życzymy dużo zdrowia i radości. Szczególne podziękowania zaś ślemy do otwockich policjantów, dzięki którym maluszki bezpiecznie i zdrowo przyszły na świat.

Zapraszamy do naszej internetowej szkoły rodzenia:

 

Źródło: warszawawpigulce.pl

Zobacz też: 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy