kobieta nadwaga
fot. Fotolia

„Skrzywdziłam mojego syna na całe życie” – mówi ta mama. Niestety, tak robi większość z nas!

Mówiąc tak o sobie, robimy krzywdę… naszym dzieciom. Mama tego chłopca zdała sobie z tego sprawę za późno.
kobieta nadwaga
fot. Fotolia
„Jestem najgorszą matką na świecie…” — tak zaczyna swój wpis na FB Kristy, mama kilkuletniego chłopca. Co miała na myśli? Posłuchaj – jej wyznanie może zmienić twoje podejście do… siebie samej!

Jestem za gruba i źle wyglądam!

„Od kiedy pamiętam, zmagam się z negatywną samooceną – pisze Kristy. – Nawet kiedy byłam chuda jak szczapa, czułam się brzydka, choć dziś patrząc na stare zdjęcia, wiem, że wyglądałam pięknie! Dałabym wszystko, żeby mój syn nigdy nie myślał o sobie w taki negatywny sposób, tymczasem…

No cóż, wczoraj stanął przed lustrem i po raz pierwszy powiedział: „Wyglądam ohydnie”. Zaprzeczyłam, a mój mąż powiedział: „Jesteś przystojny, bo przecież jesteś podobny do mnie”. Dodałam: „Do mnie też jesteś trochę podobny” – i na to usłyszałam od niego: „Ale przecież to właśnie ty ciągle powtarzasz, że jesteś brzydka, więc skoro jestem do ciebie podobny, to i ja jestem brzydki!” Kiedy to usłyszałam, pękło mi serce! Mój syn to żywy dowód na to, że nasze „niewinne” komentarze przed lustrem, kiełkują w głowach naszych dzieci! Nie róbmy im tego!”


Kristy tłumaczy, że kiedy mówiła o sobie, że jest gruba i brzydka – jej syn zaczął… tak samo myśleć o własnym ciele. Skoro jest podobny do mamy to też jest gruby i brzydki. Kristy dodała, że właśnie przez to, co zrobiła swojemu synowi, uważa się za najgorszą mamę na świecie.

Wydaje się, że komentarze na temat swojej urody, kiedy stoimy przed lustrem, są przecież niewinne. A jednak! Dzieci chłoną jak gąbka wszystko, co słyszą. Swoją samoocenę zaniżają przez błędy dorosłych. 

Przeczytaj cały post Kristy:

 

Redakcja poleca: Masz problemy z wagą? Zbadaj tarczycę! - film
Tycie bez powodu, senność, wypadanie włosów.... to mogą być objawy niedoczynności tarczycy. Zrób odpowiednie badania i sprawdź, jak możesz pomóc sobie dietą.

Akceptuj się bardziej – dla dobra własnego dziecka

Ile razy stoisz przed lustrem i myślisz tak jak Kristy: "Kilka lat temu nie było tu tej fałdy..." albo jeszcze gorzej: "Jak ja wyglądam! No masakra z tym wielkim brzuchem...". Ciężko jest zaakceptować siebie samą, kiedy ciało się zmienia (szczególnie po porodzie) i pogodzić się z upływającym czasem, ale to ciało tak naprawdę świadczy o naszej historii, o tym, co przechodzimy każdego dnia, o naszym macierzyństwie. Zawsze można nad nim popracować, ale najpierw trzeba nauczyć się je kochać. Akceptując siebie, uczymy nasze dzieci akceptować swoje słabości.

Zgadzacie się z tym?

Źródło: Breastfeedeing Mama Talk, cafemom.com
 
Oceń artykuł

Ocena 4 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy