GRY
 
 

Hafija o polskiej „opiece” okołoporodowej: "Brak ludzi, wiedzy, pieniędzy"

"Raport NIK-u o fatalnym stanie opieki okołoporodowej w Polsce w ogóle mnie nie zdziwił. Powiem więcej: ucieszył mnie nawet" – mówi Agata Aleksandrowicz, wiceprezeska Fundacji Promocji Karmienia Piersią i autorka bloga o karmieniu piersią Hafija.pl. 

matka karmi piersią po porodzie
fot. Fotolia
Szpitale nie wspierają karmienia naturalnego, a nawet można powiedzieć, że je utrudniają – wynika z opublikowanego 27 lipca 2016 r. raportu NIK-u na temat opieki okołoporodowej w Polsce.
Kontroli zostało poddanych 29 szpitali. Tylko w 3 szpitalach noworodkom (których dokumentację analizowano) nie podawano modyfikowanego mleka. 
– Raport NIK-u potwierdza to, co sama widzę od lat, i co słyszę od kobiet, które niedawno urodziły – mówi Agata Aleksandrowicz, wiceprezeska Fundacji Promocji Karmienia Piersią i autorka bloga Hafija.pl. 

Do 100 procent dzieci dokarmianych mieszanką modyfikowaną! 

Uwierzycie np. że są w Polsce szpitale, w których wszystkie noworodki są dokarmiane mieszanką modyfikowaną? Wiem: trudno w to uwierzyć, ale raport NIK-u nie pozostawia wątpliwości:
  • „100% noworodków dokarmiano w Samodzielnym Publicznym Wielospecjalistycznym ZOZ w Stargardzie Szczecińskim,
  • 96% w SP ZOZ w Kościanie,
  • 90% w SP ZOZ w Myszkowie,
  • 84% w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu,
  • 80% w Szpitalu Wojewódzkim im. dr. Ludwika Rydygiera w Suwałkach” – czytamy. 
Autorzy raportu podkreślają, że nie znaleźli wiarygodnych przyczyn tak częstego dokarmiania: 

W czterech szpitalach, w których wskaźnik dokarmiania noworodków (z próby wytypowanej do zbadania) był szczególnie duży (od 98% do 100%), częste podawanie mleka modyfikowanego uzasadniano m.in. kłopotami z  laktacją u  matek, które urodziły dziecko w  drodze c.c. (...) Uzasadnienia takiego nie potwierdzają jednak kontrole przeprowadzone w innych szpitalach. W czterech jednostkach w ogóle bowiem nie podawano mleka modyfikowanego dzieciom urodzonym w drodze c. c., zaś na przykład w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu, w Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie i w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie wskaźnik ten wynosił – odpowiednio – 8%, 24% i 28% (w szpitalach tych wskaźnik dokarmiania dzieci urodzonych drogami natury także był jednym z najniższych i wynosił – odpowiednio – 8%, 8% i 28%.”

W raporcie zostało także odnotowane, że są szpitale, które od producentów mieszanek modyfikowanych dostają za darmo albo za 1 grosz jednorazowe buteleczki z mieszanką. Za te same buteleczki mama musiałaby poza szpitalem zapłacić już 3 zł. Taka atrakcyjna cena może według autorów raportu mieć na celu przyzwyczajenie dziecka do mieszanki.
– I niestety dzieci rzeczywiście się przyzwyczajają – mówi Agata Aleksandrowicz. 
Redakcja poleca: Jak karmić dziecko piersią cz. 3
Zobacz, jak karmić dziecko w pozycji spod pachy.

Nie ma czasu, nie ma ludzi, nie ma wsparcia...

Hafija zauważa też, że raport potwierdza to, co wykazała ankieta przeprowadzona przez nią w ubiegłym roku. Wzięło w niej udział prawie 5 tys. kobiet, które pisały, że po porodzie nie dostały w szpitalu wystarczającego wsparcia: 
– Kobiety po porodzie potrzebują przede wszystkim tego, żeby poświęcić im czas i uwagę. Piszą do mnie, że w szpitalu nie mają komu zaufać, że położne są zabiegane, zapracowane. Sama to widziałam, kiedy w ramach kursu na promotora karmienia piersią byłam w jednym warszawskim szpitalu na praktykach.  Widziałam wtedy, że na oddziale położniczym jest tylko jedna osoba od laktacji, pracująca w godzinach od 8-16, z czego część czasu musi poświęcić na papiery. Ta osoba nie chodziła, ale biegała od łóżka do łóżka. Nie miała czasu spokojnie porozmawiać z matkami, wysłuchać ich, nie mówiąc już o tym, że nie miała czasu udzielić pomocy czy jakichkolwiek informacji – mówi. 

Kolejną rzeczą, zamieszczoną w raporcie, która potwierdza obserwacje blogerki, jest brak wykwalifikowanego personelu, który mógłby służyć mamom wiarygodną wiedzą o karmieniu piersią. Jak czytamy w raporcie: 

„Znaczne różnice w dokarmianiu noworodków mlekiem modyfikowanym, zwłaszcza w oddziałach o I poziomie referencyjnym, wynikają z podejścia personelu medycznego, uwarunkowanego od szkoleń w tym zakresie, a często z braku odpowiedniej liczby pielęgniarek i pośpiechu.”

–  To nie jest tak, że kobiety dokarmiają swoje dzieci sztucznym mlekiem, bo tego chcą. To chodzi o to, że ktoś ubrany w biały fartuch dał im jakieś błędne zalecenia, powiedział, że czasem warto – komentuje Hafija. Tłumaczy też, że w razie wystąpienie problemów z karmieniem, personel od razu sięga po darmową buteleczkę, bo to najłatwiejsze wyjście. Tymczasem wytyczne ekspertów są zupełnie inne: 
– Jeśli mama ma problemy z karmieniem piersią, dokarmianie jest wskazane w pewnych przypadkach i pod pewnymi warunkami. Powinno się je przeprowadzać dopiero, gdy kobiecie została już udzielona porada laktacyjna, gdy odbyła się nauka przystawiania, gdy nie powiodło się dokarmianie odciągniętym mlekiem mamy albo z Banku mleka kobiecego. 

Hafija zauważa też, że porada laktacyjna poradzie nierówna: 
– Najważniejsze jest to, że kiedy mama ma problem z karmieniem, to nie ma doradcy, który przyjdzie, pomoże prawidłowo przystawić dziecko do piersi. Że mama nie będzie miała przez niego szczypanych brodawek, że nikt nie będzie uciskał jej piersi, żeby sprawdzić, czy ma w nich mleko, że nikt nie będzie jej mówił, że z takimi piersiami to nigdy nie wykarmi. 

Agata Aleksandrowicz czyta i komentuje raport NIK: 

Karmienie mieszane zaburza laktację i może obniżać odporność

– Generalnie bardzo się mało kobietom mówi o tym, że karmienie piersią jest trudne i często wymaga nauki. Jeszcze mniej się mówi o tym, że choć jest trudne, to jest niezmiernie ważne – mówi Hafija. – W pierwszych dniach laktacji dzieci stymulują produkcję mleka na przyszłość. Ssanie uruchamia gruczoły mlekotwórcze w piersiach, dlatego im więcej dziecko ssie na samym początku, tym lepiej. Jeżeli podajemy noworodkowi mleko modyfikowane, to siłą rzeczy zmniejsza się liczba stymulacji dziecka przy piersi, a to może zaważyć na powodzeniu laktacji w ogóle. Badania naukowe pokazują, że jedno dokarmianie mieszanką w szpitalu może popsuć laktację na 3 miesiące a nawet na 6 miesięcy do przodu.
Czytaj także na blogu Hafija: Czy podanie noworodkowi mieszanki wpływa na laktację?

Blogerka przytacza też inne badania: pokazujące, że karmienie mieszane wpływa na to, jak rozwija się flora bakteryjna w jelitach dziecka. Z kolei rozwój flory jelitowej ma wpływ na rozwój trawienia i odporności dziecka. 
– Znam te argumenty mam, że „ich dziecko dostawało mieszankę, a nie choruje, tymczasem dziecko sąsiadki było tylko na piersi, a teraz ciągle ma katar”. Zawsze jednak powtarzam, że badania naukowe nie odnoszą się do jednostkowych przypadków, ale są czymś w rodzaju przeglądu populacji czy drogowskazu – tłumaczy. – Zdrowie i rozwój dziecka zależy od wielu czynników, a karmienie piersią jest jednym z nich. Jeśli szpitale nie wspierają karmienia, to można powiedzieć, że w pewnym stopniu nie wspierają zdrowego rozwoju dzieci. 

"Cieszę się z raportu!"

Polskie standardy okołoporodowe są jednymi z najlepszych na świecie. Jednak co z tego, skoro większość szpitali ich nie przestrzega? 
– Raport NIK-u bardzo mnie ucieszył, bo pokazał czarno na białym, że nasze świetne zalecenia istnieją tylko na papierze – mówi Hafija. I chociaż blogerka jest przekonana, że raport – mimo tego, że jego wyniki są zatrważające – i tak nie odzwierciedla całej skali problemu, to jednak ma nadzieję, że dzięki głośnemu mówieniu o błędach, sytuacja na oddziałach położniczych zmieni się na lepsze.

Nad zmianą opisanej w raporcie NIK sytuacji już pracuje zespół przy Ministerstwie Zdrowia, którego członkinią jest także Agata Aleksandrowicz. Żeby jednak zmiany były skuteczne, potrzeba też działania samych kobiet: 
– Jeśli kobiety nie zaczną się domagać się przestrzegania ich praw, to takie praktyki, jakie opisuje NIK, nadal będą obecne w szpitalach. Naprawdę bardzo dużo zależy od samych matek – mówi na koniec. 

Pobierz raport NIK o opiece okołoporodowej w Polsce

Czytaj także:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Sezon infekcji

Karm piersią, polecamy!