GRY

„Sprzedam TANIO noworodka” takie ogłoszenia to nie rzadkość

Dziennikarskie śledztwo ujawniło przerażającą prawdę o handlu dziećmi w Polsce. Niemowlę można kupić już za 500 złotych.

handel dziećmi
fot. AdobeStock
Reporterka TVP wcieliła się w rolę ciężarnej, która chce sprzedać dziecko. To, co odkryła podczas swojego śledztwa, mrozi krew w żyłach. Bez problemu znalazła ludzi, którzy chcieli zapłacić za jej dziecko. W sieci nie brakuje podobnych ogłoszeń kobiet, które oddadzą dziecko "w dobre ręce", czy ludzi, którzy chętnie zaopiekują się niechcianym maluszkiem.

„Kupię dziecko”

Bezdzietne małżeństwa są w stanie zrobić naprawdę wszystko, by tylko zostać rodzicami. Długie i trudne procedury adopcyjne sprawiają, że pary zaczynają szukać ofert w internecie, ale są i inne powody. Wiele osób chciałoby noworodka, a takich dzieci do adopcji jest niezwykle mało. Inny argument jest taki, że dziecko z sierocińca może pochodzić z patologicznej rodziny. Wybierając ofertę z sieci, mają większy wpływ na to, jakie dziecko będą mieli. Kto decyduje się na sprzedaż dziecka? Głównie młode mamy, które nie mają za co wychować dzieci. Jedna z kobiet chciała sprzedać dziecko za 500 zł, by kupić pół tony węgla, ale ceny potrafią sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Redakcja poleca: Po rozwodzie małe dziecko powinno mieć jeden dom [WIDEO]
Jeden dom i jak najmniej zmian w życiu maluszka - radzi psycholog Alicja Budzyńska. Ekspert wyjaśnia w filmie, dlaczego w przypadku bardzo małych dzieci nie wchodzi w grę, aby mogły być na przemian u mamy, a następnie u taty.

Jak zalegalizować lewą adopcję? Pomysłów nie brakuje

Osoby sprzedające lub kupujące od razu mają pomysł, jak zalegalizować cały proceder. Ciężarna przy porodzie, jako ojca biologicznego podaje więc ojca „adopcyjnego”, z którym niby miała romans. Po porodzie zrzeka się praw do dziecka, a malucha może adoptować małżonka rzekomo „niewiernego” męża. Wszyscy trzymają się ustalonej wersji i nikt nie wnika, czyje jest to dziecko w rzeczywistości. Są także pomysły na fałszowanie dowodu osobistego, czy karty ciąży.

Mimo że transakcja kupna dziecka jest niezgodna z prawem, to rzadko ten proceder wychodzi na jaw, osoby w nim biorące udział są bezkarne, więc handel kwitnie. Choć nie istnieją oficjalne statystyki, które pozwoliłby ocenić, jaka dokładnie jest skala problemu, szacuje się, że nawet 5 tys. dzieci rocznie jest sprzedawanych na czarnym rynku w Polsce. Co grozi, jeśli sytuacja wyjdzie na jaw? Kara za uczestniczenie handlu ludźmi (bo sprzedaż dziecka, nawet w dobrej wierze jest handlem ludźmi) jest jasno określona w kodeksie karnym:
§ 1. Kto dopuszcza się handlu ludźmi, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. (art. 189a Kodeksu karnego)

Zobacz także: 5 najlepszych ozdób wielkanocnych do samodzielnego wykonania

Zupełnie, jak nowa para butów

Czytając ogłoszenia można mieć tylko jedno wrażenie, że wszystkie te maluszki są traktowane jak przedmioty. W ogłoszeniu dotyczących małych dzieci podawane są kolory oczu, włosów czy inne dane, z których potencjalni rodzice mogą wybrać „odpowiednie dziecko.” Co więcej, mogą takie dziecko „zareklamować”, jeśli okaże się „wadliwe”. Często rodzice „adopcyjni” zastrzegają, że mogą zrezygnować z transakcji nawet po kilku miesiącach, np. jeśli maluszek ma chorobę neurologiczną, wadę serca, czy zespół Downa.

Zobacz także: Wielkanocne kolorowanki dla dzieci - do wydruku


W imię dobra dziecka jeden rodzic sprzedaje, a drugi kupuje twierdząc, że chce dać dom pełen miłości. Zarówno w ogłoszeniach i rozmowach pada wiele słów o dobru dziecka, ale czy ono naprawdę jest przedmiotem tych transakcji? Wystawione w sieci i wybrane niczym nowa para butów, mogą zostać zwrócone, gdy nie spełnią oczekiwań. Dogadując cenę dorośli, wyceniają życie dziecka, które jest przecież bezcenne. Każdy człowiek ma prawo do szacunku i ma prawa wiedzieć, kim jest! Konwencja o prawach dziecka składa się z 54 artykułów, które mają chronić prawa dziecka. Jednym z nich jest właśnie prawo do tożsamości. Sprzedając, porzucając, czy kupując dziecko, rodzic pozbawia je prawa do poznania nazwiska, imienia, a także wiedzy o własnym pochodzeniu... do których ma pełne prawo!

Źródło: tvp.pl

Zobacz także:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwiąż Quiz

Witajcie, wakacje!