Encyklopedia problemów wychowawczych

Histeria

O, jaki Piotruś jest biedny, pewnie boli go główka – mówi mama do maleństwa, które ma temperaturę. Pamiętaj! Dzieci są doskonałymi obserwatorami, a jednocześnie mają ogromną intuicję. Od maleńkiego wyczuwają niepokój matki, odróżniają zdenerwowany i zatroskany ton jej głosu, a w przyszłości – naśladują.

Nie daje się dotknąć

Często denerwujemy się, gdy dzieci reagują płaczem i krzykiem na niewielkie naszym zdaniem urazy. Skaleczony paluszek, siniak na kolanie – i maluch popada w histerię. Nie da się dotknąć, przeraźliwie krzyczy, nie ma z nim kontaktu. – Często mamy nie zdają sobie sprawy, że same są przyczyną takich zachowań maluchów – wyjaśnia psycholog Małgorzata Lisicka. – Może gwałtownie reagowały na pierwsze upadki dziecka podczas nauki chodzenia? Może ze strachem pędziły do lekarza z każdym nabitym guzem na głowie maleństwa? Taką reakcję lękową dzieci zapamiętują i potem same odtwarzają.
Podobny wpływ na dzieci ma ciągłe narzekanie rodziców na stan ich zdrowia. Już dwu-, trzylatek, który często słyszy, że „mamę boli głowa”, „źle się czuje”, powinna „pójść na zwolnienie”, potrafi mówić podobnym językiem i użalać się nad swoim zdrowiem.
Jeśli chcesz wychować dzielnego malca, sama nie możesz reagować lękiem w trudnych sytuacjach. Jeśli dziecko przewróci się, uderzy, skaleczy, odwróć jego uwagę od nieprzyjemnej sytuacji, wyjaśnij spokojnym głosem, co się wydarzyło, zaproponuj pomoc. Oczywiście jednocześnie obserwuj, czy nie jest potrzebna interwencja lekarza, ale rób to tak, aby dziecko nie wyczuwało u Ciebie zbyt dużego niepokoju. Pamiętaj, aby odwoływać się do rozumu, a nie do emocji.

Dlaczego krzyczy
Histeria dziecięca pojawia się w drugim roku życia, by apogeum osiągnąć mniej więcej około trzecich urodzin. Dziecko, na sytuację, która mu się nie podoba, reaguje płaczem, rzucaniem się na ziemię, biciem i krzykiem. Nie przerażaj się tym zachowaniem – to normalny objaw dorastania malca, przejaw tzw. buntu dwulatka. Dziecko zyskało właśnie wyraźne poczucie własnej odrębności i poprzez płacz stara się walczyć o swoje potrzeby. Aby zapobiec burzom, postaraj się zminimalizować ryzyko wybuchu histerii u dziecka. Istnieje wiele przyczyn wybuchów złości: frustracja, zmęczenie, strach, głód, odbieranie zbyt wielu bodźców. Gdy zauważysz nadchodzącą burzę, postaraj się odwrócić uwagę dziecka przekąską lub zabawą.
Dzieci, zwłaszcza w wieku 2–3 lat, reagują też histerycznym krzykiem na różne zakazy. Pamiętaj, że od Twoich pierwszych reakcji na taką sytuację będzie zależało, czy wychowasz małego tyrana. Nie daj się wciągnąć do dziecięcej gry. Jeśli nie skutkuje spokojna przemowa, spróbuj wzrokiem skontaktować się z dzieckiem i w ten sposób z nim rozmawiaj. Nie odpowiadaj krzykiem na jego krzyk. Jeśli malec nie reaguje, możesz na chwilę przestać zajmować się nim – przejdź do sąsiedniego pokoju, odejdź kilka kroków dalej. Najlepsze lekarstwo na taką histerię to stanowczość i spokój.

„On jest taki chory”
– Bardzo dużo błędów, które często prowadzą do dziecięcych histerii, popełniają rodzice dzieci przewlekle chorych – mówi psycholog. – Na nic im nie pozwalają, chuchają i dmuchają na malca w sposób, który on odczuwa. Nadopiekuńczość prowadzi najczęściej do stałego lęku o dziecko. Nic dziwnego, że taki mały człowiek myśli, że jest gorszy od rówieśników i nie poradzi sobie w grupie. Najlepiej zaczyna się czuć w domu, obłożony lekarstwami, stale zaniepokojony swoim stanem zdrowia. Przykładem takiej nerwicy są dzieci astmatyczne, które boją się wyjść na ulicę bez inhalatora, a nawet w chwili uświadomienia sobie, że go nie posiadają, dostają ataku astmy.

Jak postępować z rozhisteryzowanym malcem?
- Nie podchodź do krzyczącego maleństwa, kiedy jesteś zdenerwowana – dziecko natychmiast to wyczuje. Maluszka może nakarmić lub przewinąć inna osoba.
- Nie przekrzykuj wrzeszczącego dwulatka. Staraj się nawiązać z nim kontakt wzrokowy i spokojnie, ale stanowczo wypowiedz swoje racje.
- Nie wpadaj w panikę razem z dzieckiem, które skaleczyło się czy upadło. Spokojnym głosem wyjaśnij mu, co możecie teraz zrobić.
- Nie użalaj się nad chorym dzieckiem. Lepiej odwróć jego uwagę książeczką, zabawką czy nawet rozmową.
- Staraj się nieprzyjemne doświadczenia nagradzać przyjemnymi – np. zapowiedz, że po niedobrym lekarstwie będzie pyszny soczek.
- Stosując karę pamiętaj, że to Ty musisz ją wytrzymać – niekonsekwencja jest gorsza niż brak kary.
- Postaraj się odczekać, aż minie pierwsza fala histerii i dopiero wówczas przemawiaj do dziecka.

Monika Górecka-Czuryłło