GRY
 
 

Polskie absurdy: ustawa o in vitro miała je ułatwiać, a zablokowała wykonywanie zabiegu

Miało być lepiej, a wyszło jak zawsze. 1 listopada weszła w życie ustawa o in vitro. Kliniki muszą jednak zaprzestać wykonywania zabiegu. Sprawdź, dlaczego.

fot. Fotolia.pl
Ustawa o in vitro weszła w życie w niedzielę (1.11.2015). Teoretycznie od dziś procedura in vitro powinna być dostępna dla małżeństw oraz związków nieformalnych, które wyczerpały inne metody leczenia (prowadzone przez co najmniej rok). W praktyce ustawa zmusiła część kliniki, zalewnie w 24 godzin od wejścia jej w życie, do zaprzestania wykonywania zabiegów. Ja to możliwe? Chodzi o zdobycie przez kliniki odpowiedniego certyfikatu od Ministerstwa Zdrowia. Mimo, że formalnie ustawa obowiązuje od wczoraj, to dopiero od dziś kliniki przeprowadzające zabiegi in vitro mogą starać się o specjalny certyfikat. Kliniki, które nie posiadają owego dokumentu nie mają prawa przeprowadzać zabiegów zapłodnienia in vitro.

Kiedy kliniki mogą zacząć wykonywać in vitro?

Zgodnie z ustawą ministerstwu wydanie dokumentu może zająć nawet dwa miesiące! Choć dokumentacja niezbędna do jego uzyskania jest obszerna, mamy nadzieję, że w praktyce potrwa to znacznie krócej. 
Redakcja poleca: Ustawa o in vitro przyjęta, ale czy uzyska podpis prezydenta? - film
Na ustawę o leczeniu niepłodności czekało wiele polskich par. Określa ona między innymi zasady zapładniania in vitro oraz to, kto może z niego skorzystać. Sejm regulację przyjął, ale nie wiadomo, czy na pewno wejdzie ona w życie. O zapłodnieniu pozaustrojowym rozmawiamy z ginekologiem.

Polityczna walka o in vitro

Elżbieta Witek, rzeczniczka PiS już oświadczyła, że konieczne będą zmiany w ustawie "tak, by chronić życie". Co to oznacza w praktyce dla par starających się o dziecko metodą in vitro, niestety nie wiemy.

Prawdziwe historie: Moje dzieci są z in vitro

Źródło: tvn24
Doładuj
Przeładuj