Jak dbać o delikatną skórę dziecka w czasie wakacji? [WYWIAD]

O czym trzeba pamiętać, dbając o skórę dziecka latem? Na co uważać, czego unikać, o co się zatroszczyć? Zapytaliśmy o to dermatolog dr Lidię Ruszkowską.
Skóra dziecka jest delikatniejsza i bardziej wrażliwa niż nasza. Dlaczego? Ma inną budowę? 
 
Dr Lidia Ruszkowska, dermatolog: Skóra dziecka już od momentu narodzin składa się z tych samych elementów, co nasza: naskórka, skóry właściwej i podskórnej tkanki tłuszczowej. Jednak rzeczywiście jest o wiele wrażliwsza. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, jest o wiele cieńsza. Na przykład naskórek (a więc zewnętrzna warstwa skóry) jest u niemowlęcia aż pięć razy cieńszy niż u osoby dorosłej! Po drugie, keranocyty, czyli komórki naskórka, które u nas przylegają do siebie ściśle jak dachówki,  nie stanowią u dzieci tak szczelnej bariery – są ułożone luźniej, a im młodsze dziecko, tym przestrzeń między nimi jest większa. 
 
I przez to naskórek dziecka jest bardziej przepuszczalny?  
 
Tak: wszelkie substancje, także te niekorzystne, mogą wniknąć w głąb skóry dziecka o wiele łatwiej niż u osoby dorosłej. A że naczynia krwionośne, z których w dużej mierze składa się skóra właściwa, są u maluchów usytuowane bliżej naskórka i bardziej rozszerzone niż u nas, ryzyko, że do krwiobiegu dostanie się coś, co nie powinno, jest w ich przypadku o wiele większe. I to jest właśnie trzecia przyczyna, z powodu której skóra małego dziecka wymaga aż tak wielkiej uwagi.  
 
Co to oznacza w praktyce?  
 
Przede wszystkim to, że wszystkie substancje, z którymi się ona styka – mydła, płyny do kąpieli, emolienty, proszki do prania, kremy, preparaty przeciwko owadom  itd. – muszą być dla dziecka bezpieczne. Nie mogą zawierać toksycznych składników, które po przeniknięciu do krwiobiegu mogłyby mu zaszkodzić.  
 
Kiedy skóra dziecka staje się dojrzała? 
 
Uznaje się ją za dojrzałą po 3. roku życia, co jednak nie oznacza, że już wtedy jest równie odporna jak nasza. Potrzebuje na to jeszcze kilku lat.  
 
Jak chronić skórę maluszka przed słońcem?  
 
Niemowlęta i małe dzieci nie powinny przebywać na pełnym słońcu. Jeśli na przykład wybieramy się z nimi na plażę, przebywajmy na niej do godziny 11tej i po godzinie 16tej, a nie w południe, gdy słońce świeci najintensywniej. Szukajmy cienia  –  idąc z dzieckiem na spacer, wybierajmy cienistą stronę ulicy, a najlepiej alejkę parkową wśród drzew.  
 
A co z kremami z filtrem? 
 
Wybierając krem z filtrem, stawiajmy na taki, który ma na opakowaniu konkretną informację o tym, dla kogo jest przeznaczony. Niektóre preparaty wolno stosować od pierwszych dni życia, inne od 6. miesiąca, a jeszcze inne w ogóle nie są przeznaczone dla najmłodszych. Druga ważna informacja, z którą powinniśmy się zapoznać, dotyczy tego, na jak długo wystarcza jednokrotna aplikacja oraz czy trzeba ją powtórzyć np. po kąpieli w morzu. Ważne jest także to, by oprócz ciała chronić przed słońcem także głowę malucha. Tu krem z filtrem nie pomoże: konieczna jest czapeczka albo chustka.  
 
Upał zwiększa ryzyko, że na skórze dziecka pojawią się potówki i odparzenia. Jak im zapobiegać?  
 
Najważniejsza jest ochrona dziecka przed zbyt wysoką temperaturą (na przykład zasłanianie okien w taki sposób, by promienie, które świecą przez szybę, nie zmieniały mieszkania w saunę) oraz ubieranie malca w lekkie, przewiewne ubranka. Warto pamiętać, że latem lepiej sprawdzają się luźne koszulki niż zapinane w kroku i ciasno opinające ciało ubranka typu body.  
 
A co możemy zrobić w czasie podróży? Klimatyzacja pozwala schłodzić wnętrze samochodu, ale zbyt duże skoki temperatury także nie są korzystne… 
 
Dlatego podczas podróży warto zatrzymywać się co godzinę-półtorej i wyjmować dziecko z fotelika, by mogło się trochę przewietrzyć. Jeśli ma przepocone ubranko, trzeba je zmienić. Warto także choć na chwilę rozpiąć pieluszkę, by zapewnić ukrytej pod nią skórze dostęp powietrza. Tak samo warto postępować podczas spacerów: w wózku, zwłaszcza gdy ma opuszczoną budkę, jest cieplej niż poza nim, dlatego dziecko trzeba od czasu do czasu wyjmować.  
 
Co robić, gdy odparzenia się już pojawiły? 
 
Do odparzeń najczęściej dochodzi pod pieluszką i w fałdkach, np. w zgięciach łokciowych, kolanowych i w pachwinach. Dlatego trzeba dokładnie oglądać te miejsca i smarować je maścią z cynkiem, gdy tylko zauważymy zaczerwienienia. Z domowych sposobów mogę polecić także osypywanie zmian mąką ziemniaczaną.  
 
Skórę dziecka trzeba chronić także przed ukąszeniami owadów, na przykład komarów. Jak to robić, skoro jest aż tak delikatna? 
 
Najbezpieczniejszą i najskuteczniejszą ochroną przed komarami i innymi owadami jest moskitiera. Jeśli stosujemy jakiekolwiek środki chemiczne, musimy mieć pewność, że nie zawierają toksycznego DEET i że wolno je stosować w przypadku dzieci. Odpowiednia adnotacja jest na opakowaniu.  
 
A co z praniem dziecięcych ubranek?  
 
Z preparatami do prania – proszkami, płynami, kapsułkami itd – jest tak samo, jak z wszelkimi innymi substancjami, z którymi styka się ze skórą dziecka – trzeba wybierać takie, które mu nie zaszkodzą. Zawsze powtarzam rodzicom, że każdy preparat, w którym piorą dziecięce ubranka, powinien być nie tylko hipoalergiczny, ale także przebadany dermatologicznie. Musi mieć atest Instytutu Matki i Dziecka albo Centrum Zdrowia Dziecka, bo to oznacza, że stężenie substancji chemicznych nie jest zbyt wysokie, a wszystkie składniki zostały sprawdzone pod kątem bezpieczeństwa. Nie chodzi tu wyłącznie o ewentualne podrażnienia, ale też o to, by niepożądane substancje nie wnikały do krwiobiegu. Warto przy tym pamiętać, że skóra dziecka styka się także z naszymi ubraniami, z pościelą, pluszakami itd, dlatego w odpowiednich do wieku dziecka środkach powinniśmy prać wszystko, z czym może mieć ono kontakt. W przypadku niemowląt najlepiej sprawdzą się najdelikatniejsze preparaty przeznaczone dla tej grupy wiekowej, natomiast w przypadku dzieci, które ukończyły 1. rok życia, delikatne, ale skuteczne hipoalergiczne proszki dla całej rodziny.  


Produkty Lovela, dzięki hipoalergicznej formule, są bezpieczne dla delikatnej i wrażliwej skóry dziecka.
Linia Lovela Baby świetnie sprawdzi się do prania ubranek najmłodszych - może być używana już od pierwszego dnia życia oraz posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Z kolei Lovela Family przeznaczona jest dla dzieci od pierwszego roku życia i dorosłych z wrażliwą skórą. Dzięki formule wzbogaconej o aktywne składniki piorące, skutecznie dopiera zabrudzenia, a jednocześnie nie naraża skóry na podrażnienia.

Artykuł powstał z udziałem marki Lovela

Popularne tematy