prof. Bohdan Maruszewski
fot. Łukasz Widziszowski (WOŚP)

Prof. Bohdan Maruszewski: tak leczy się w Polsce serca dzieci

Kuba jako małe dziecko został zdyskwalifikowany z operacyjnego leczenia wady serca w najlepszym ośrodku kardiochirurgicznym w Europie. Operował go prof. Bohdan Maruszewski z Centrum Zdrowia Dziecka. Opowiada, jak to się stało, że Polska jest dziś światową potęgą w leczeniu małych serc.
Katarzyna Pinkosz
prof. Bohdan Maruszewski
fot. Łukasz Widziszowski (WOŚP)
Prof. Bohdan Maruszewski kieruje Kliniką Kardiochirurgii Centrum Zdrowia Dziecka, w której rocznie operuje się ponad 500 dzieci z wrodzonymi wadami serca, wykonuje również przeszczepy serca. Profesor otrzymał m.in. Order Uśmiechu, Nagrodę Specjalną Św. Kamila, jest współtwórcą Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prywatnie lubi  żeglować, jeździć na nartach, słuchać jazzu. "Zwyczajnie fajny człowiek" -  mówią o nim rodzice operowanych dzieci.

Mówi Pan: "Jeśli ktoś ma odwagę dotknąć serca dziecka, jego ręce muszą być absolutnie czyste"

To zdanie wypowiedziane przez mojego mistrza, nauczyciela i przyjaciela, prof. Jarosława Stodulskiego. Leczenie dziecięcego serca jest przywilejem. Człowiek, który ma ten zaszczyt, musi bardzo dbać o czystość swoich rąk: być bez zarzutu.  

Skąd biorą się wady serca u dzieci?

W ok. 30 proc. przypadków przyczyną są czynniki genetyczne. W pozostałych - zanieczyszczenie środkami chemicznymi, infekcja wirusowa, nieodczuwalna dla mamy w ciąży, ale bardzo groźna dla małego zarodka. Wady wrodzone serca powstają w pierwszych 40. dniach życia płodowego: w tym czasie zarodek jest bardo wrażliwy na czynniki zewnętrzne.

Czy można uchronić dziecko przed wadą serca?

Nie zawsze. Na pewno we wczesnej ciąży mama powinna unikać ekspozycji na czynniki zakaźne, nie powinna pić alkoholu, palić papierosów.
Zobacz też: Po tych zdjęciach już nigdy nie zapalisz w ciąży papierosa
Alkohol zabija komórki maleńkiego, niesłychanie wrażliwego zarodka. Picie alkoholu w ciąży powinno być karane. Jeśli karzemy rodziców za brak właściwej opieki, to powinniśmy też karać za picie alkoholu w ciąży.
Nie zawsze jednak wadom serca da się zapobiec. Można je jednak wcześnie wykryć, dlatego tak ważne jest wykonywanie USG w ciąży.

Wady serca można leczyć w okresie prenatalnym?

W kilku krajach, także w Polsce, rozwija się interwencyjna medycyna prenatalna. W przypadku wad wrodzonych serca wykonywane są zabiegi interwencyjne: przez powłoki brzuszne wprowadza są cewniki, baloniki, podobne do tych, które są stosowane po urodzeniu. U rozwijającego się płodu można wykonywać zabiegi, które albo umożliwiają rozwój serca, albo łagodzą wady serca, z którymi dziecko się urodzi. Wykonuje się np. zabiegi u dzieci z sercem jednokomorowym, które powodują wytworzenie drugiej komory albo zwiększające szanse na przeżycie bardzo złożonych operacji, które wykonuje się po urodzeniu.

Dziś rodzi się więcej dzieci z wadami wrodzonymi serca niż przed laty?

Częstość wad serca jest stała: na 1000 dzieci rodzi się 8 z wadami serca. W Polsce w 1990 roku rodziło się 600 tys. dzieci, 3800 z nich miało wrodzoną wadę serca. Dziś w Polsce rodzi się 360-380 tys. noworodków, z których ok. 2880 ma wrodzoną wadę serca.

Co w ciągu 20 lat zmieniło się, jeśli chodzi o kardiochirurgię?

25 lat temu w Polsce tylko 10 proc. dzieci z wrodzonymi wadami serca otrzymywało pomoc. Nie wykonywaliśmy wielu operacji. Dziś w 9 ośrodkach kardiochirurgii dziecięcej co roku wykonywanych jest ok. 2700 operacji wad wrodzonych serca u dzieci, również te najbardziej złożone. Polska jest światowym liderem w kardiochirurgii dziecięcej. Wykonuje się u nas więcej operacji wad wrodzonych serca niż w Niemczech, najbogatszym kraju Europy. Stosujemy sztuczne komory serca u dzieci ze skrajną niewydolnością serca, przeszczepy. Jeśli chodzi o kardiochirurgię dziecięcą, jesteśmy światowym liderem.

Nie ma potrzeby wyjeżdżania z Polski na operację serca za granicę?

Nie ma takiej konieczności. Polskie ośrodki wykonują wszystkie operacje wad wrodzonych serca, jeśli pojawia się jakaś skomplikowana operacja, to stanowi ona problem tak samo w Polsce jak w innych krajach.
Czytaj więcej: O szmerach w sercu i o tym, jak dbać o serce zdrowego dziecka

Często lekarz wysłuchuje u dziecka szmery w sercu. To coś poważnego?

Nie zawsze, zdarzają się szmery niewinne. Jeśli jednak lekarz usłyszy szmer, dziecko powinno być zbadane przez kardiologa dziecięcego, konieczne jest też wykonane USG serca. Zdarza się, że szmery nie występują stale, tylko np. w okresie szybkiego wzrostu, infekcji, gorączki, jednak nawet jeśli pojawiają się tylko od czasu do czasu, trzeba wykluczyć wadę serca.

Dziecko z wadą serca będzie już zawsze musiało na siebie uważać, nie będzie mogło np. ćwiczyć na WF?

Nie. Po to leczymy wady serca, i po to leczymy je wcześnie, żeby nie był zaburzony rozwój serca i rozwój dziecka, żeby mogło prowadzić normalne życie, chodzić do szkoły, uprawiać sport.

Jak dbać o serce zdrowego dziecka?

Ogromne znaczenie ma to, w jaki sposób wychowujemy nasze dzieci, jakie nawyki w nich wyrabiamy. Dziecko nie powinno jeść za dużo słodyczy, tłuszczów, nie może mieć otyłości. Szkodliwe jest palenie papierosów przy dziecku. To wszystko obciąża układ krążenia i ma znaczenie dla pracy serca w przyszłości. Jeśli procesy miażdżycowe, a więc odkładanie się blaszki miażdżycowej w naczyniach wieńcowych odżywiających serce, w aorcie, w naczyniach mózgowych zaczną się bardzo wcześnie, ma to wpływ na układ krążenia i na pracę serca.
Kuba – chłopiec, u którego po ponad rocznym wspomaganiu sztuczną komorą serca wykonaliśmy przeszczep serca – przytył potem 15 kg, bo spożywał niebywałe ilości słodkich, gazowanych napojów. Powiedziałem Kubie i jego mamie, że jeśli chce skorzystać z przeszczepionego serca, to musi 15 kg zrzucić, bo jego serce ma o tyle więcej pracy. Mądry chłopak: dokonał tego mimo leków, które przyjmuje, a które sprzyjają nadmiernej masie ciała.
Czytaj więcej: O dzieciach operowanych przez prof. Maruszewkiego

Dziecko jest szczupłe, ale dużo czasu spędza przy komputerze: to złe dla serca?

Tak. Sercu potrzebny jest ruch, określona ilość przepompowanej krwi w wysiłku w ciągu każdej doby. Dzieci w świecie komputerów, gier, telewizji mają zdecydowanie za mało ruchu. To nie służy sercu.
Dziś mamy szansę żyć bardzo długo. Przeciętny czas życia wydłuża się: w ciągu 20-30 lat będzie szansa życia 100 lat. Ale to, jak długo będziemy żyć, nie zależy od technologii medycznej, tylko od trybu życia, jaki prowadzimy, gdy jesteśmy dziećmi, młodymi ludźmi.

Udaje się Panu prowadzić tak zdrowy styl życia?

Częściowo tak, choć życie kardiochirurga nie predysponuje do dbania o właściwy rytm życia, bo całe dnie spędzamy na bloku operacyjny w stresie, pośpiechu, relaksujemy się późno wieczorem. Jednak staram się: od półtora roku mam psa, z którym chodzę na spacery, jeżdżę na nartach, wakacje spędzam aktywnie, żeglując.

Pamięta pan "swoje" operowane dzieci?

Jest ich tysiące. Są takie, których się nigdy nie zapomni i są takie mamy, których się nigdy nie zapomni, bo potrafiły dokonywać rzeczy heroicznych. Kuba dziś jest dorosły, ale jako małe dziecko został zdyskwalifikowany z operacyjnego leczenia wady serca w jednym z najlepszych ośrodków kardiochirurgicznych na świecie: w Niemczech, potem w Anglii. A mama przyszła do mnie i powiedziała: "Bardzo proszę, żeby podjął się Pan tej operacji, wiem, jakie jest ryzyko".
Kuba został zoperowany, wszczepiliśmy mu sztuczne naczynie, potem trzeba było je wymieniać w kolejnych operacjach, gdy chłopak rósł.
Ostatnią operację miał wykonywaną jako dorosły człowiek w Instytucie Kardiologii w Aninie. Siedziałem tam wtedy i patrzyłem, jak ten ostatni zabieg przebiega. To taki pacjent, o którym się nie zapomina. Także dlatego, że kiedyś miał zatrzymanie krążenia, był w lesie, na północy Polski: Mazury, Suwalszczyzna. Znów uratowała go mama: wiedziała, co robić, resuscytowała go do czasu, aż przyjechało pogotowie: tam, w głąb lasu. Gdy przyjechała karetka, jego jego serce już pracowało. My robiliśmy jego operacje, ale gdyby nie mama, dziś by nie żył.
Czytaj też: Jakie są najczęstsze wrodzone wady serca
Redakcja poleca: Lampka wina w ciąży wskazana na trawienie? Opinia położnej [WIDEO]
Uważasz, że lampka wina w ciąży nie zaszkodzi? W 175 ml czerwonego wina jest aż 17 g czystego alkoholu etylowego, a każda jego dawka może być groźna dla płodu. Pozwalanie sobie nawet na jeden kieliszek wina w ciąży jest więc absolutnie zakazane.
Oceń artykuł

Ocena 3 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy