GRY
 
 

Krew dla płodu: tak leczy się dziś konflikt serologiczny [WYWIAD]

Od kilku do 100 ml krwi - czasem jedynym sposobem leczenia konfliktu serologicznego są mikrotransfuzje krwi: mówi prof. Mirosław Wielgoś. To jedyny sposób, by uratować życie dziecka.

USG w ciąży
fot. Fotolia

Konflikt serologiczny można dziś skutecznie leczyć i dziecko urodzi się zdrowe. Czasem konieczne są jednak transfuzje krwi płodu, nawet wielokrotne. Konieczne jest też leczenie po porodzie - mówi prof. Mirosław Wielgoś, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM, konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii i ekspert leczenia konfliktu serologicznego. 

Panie Profesorze, jak leczy się obecnie konflikt serologiczny?

U kobiet, u których wykryjemy przeciwciała odpornościowe do antygenów krwinek czerwonych (badanie to wykonuje się na początku ciąży), wykonujemy nieinwazyjne badanie USG przepływów w tętnicy środkowej mózgu płodu. To bardzo dobrze koreluje ze stopniem niedokrwistości u dziecka.
Jeżeli poziom krytyczny jest przekroczony, musimy wdrożyć leczenie wewnątrzmaciczne.
Polega na przetaczaniu krwi bezpośrednio do krążenia płodowego. Tak więc dziecko w łonie matki otrzymuje transfuzję krwi.

Czytaj też: W każdej ciąży może wystąpić konflikt serologiczny

Wystarczy jedna transfuzja?

Nie, ponieważ przeciwciała cały czas krążą i niszczą krwinki, które dziecko wyprodukowało.
Dlatego transfuzje krwi musimy powtarzać co 2-4 tygodnie do końca ciąży.

Transfuzje krwi są bezpieczne dla dziecka?

Niebezpieczna dla dziecka jest choroba, bo może umrzeć. Każdy zabieg może być niebezpieczny, ale trzeba zaryzykować, żeby dać dziecku szansę. Oczywiście tego typu zabiegi przeprowadza się w wyspecjalizowanych ośrodkach

Ile krwi podaje się podczas transfuzji wewnątrzmacicznych?

Wszystko zależy od wieku ciążowego.
Pod kontrolą USG identyfikuje się naczynia – najczęściej pępowinowe, ale czasem też wewnątrzpłodowe – i podaje się krew: od kilku mililitrów do 100 ml. Zwykle transfuzje wykonuje się w drugiej połowie ciąży, czasem wcześniej, ale to rzadkość.
Wyliczamy objętość krwi, jaką musimy podać: są specjalne programy, w zależności od tego, jaką dziecko ma morfologię, jakie są parametry koncentratu, który przetaczamy i jaki jest wiek ciążowy. Lekarz powinien jeszcze zweryfikować, czy nie będzie to za duża objętość krwi dla dziecka w danym wieku ciążowym.

Co się stanie, jeśli dziecko nie byłoby leczone?

Jeśli dziecko nie byłoby leczone, mogłoby umrzeć albo urodzić się chore, niezdolne do życia. 

Dziecko musi być też leczone po porodzie? 

Noworodek z chorobą hemolityczną musi być poddany fototerapii.
Jeśli to nie pomaga, to najbardziej skuteczną metodą leczenia po porodzie jest transfuzja wymienna: wymienia mu się praktycznie całą krew. To zabiegi bardzo obciążające, wykonuje się je tylko wtedy, kiedy rzeczywiście to konieczne.
Czasami, gdy było wdrożone leczenie wewnątrzmaciczne, dzieci nie wymagają już transfuzji wymiennych, a dopiero po jakimś czasie transfuzji uzupełniających

Czytaj też: Żółtaczka u noworodków - czy jest groźna?
Redakcja poleca: Prof. Helwich: Obawy rodziców są nieracjonalne [WIDEO]
Czy wszystkie zabiegi w szpitalu po narodzinach są wykonywane w interesie dziecka? Krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii wyjaśnia, jak wygląda sytuacja polskich noworodków na tle innych krajów w Europie.
Doładuj
Przeładuj