wychowanie dziecka, metody wychowawcze, jak rozmawiać z dzieckiem, jak mówić do dziecka
fot. Fotolia

10 głupot, które mówimy do dzieci

Te zdania powtarza wielu rodziców. Bezmyślnie albo dlatego, że ktoś kiedyś zwracał się do nich w ten sposób. Wystarczy nad każdym chwilę pomyśleć, by przekonać się, że to zwykłe... głupoty. Oto lista zdań, których dzieci nie powinny słyszeć.
Małgorzata Wódz
wychowanie dziecka, metody wychowawcze, jak rozmawiać z dzieckiem, jak mówić do dziecka
fot. Fotolia
Z ręką na sercu musisz przyznać, że na pewno choć raz zdarzyło ci się zwrócić do dziecka w podobny sposób. Dlaczego? Dlatego że większość podanych niżej zdań wygłaszanych jest pod wpływem emocji, a te, jak wiadomo, nie zawsze sprzyjają trafnej ocenie sytuacji. Gdy spokojnie przemyślisz treść każdego z nich, dojdziesz do wniosku, że kompletnie nie mają sensu i może następnym razem trzy razy pomyślisz zanim ich użyjesz. Każde z nich zamiast pomagać w rozwiązaniu problemu, krzywdzi dziecko, czasem bardzo mocno. 
 

1. Nie wchodź tam, bo spadniesz

Czy wiesz, że takie stwierdzenie miewa sprawczą moc. Słyszącemu je dziecku rzeczywiście może powinąć się noga? Maluch po twojej uwadze zamiast skupiać się np. na fascynującej przechadzce po murku, sztywnieje i może się potknąć. Jak zatem mówić do dziecka? Może np. tak: „Trzymaj się mocno mojej ręki i patrz pod nogi’’. Dzięki precyzyjnym wskazówkom nauczysz go radzić sobie w nowej sytuacji i uniknąć kłopotów.
 
Redakcja poleca: Strach przed porodem – jak sobie z nim radzić? Wyjaśnia Jeannette Kalyta
Strach przed porodem dotyka wielu przyszłych mam. Owszem, poród jest bolesny, ale trzeba również pamiętać, że to nie tylko ból, lecz także radosne wydarzenie – na świecie pojawia się upragnione dziecko.

2. Zobacz, jak ty wyglądasz

Dbanie o czystość ma jedną zasadniczą wadę: przeszkadza w dobrej zabawie. Niby to wiesz, ale denerwuje cię ten niekończący się stos ubranek do prania. Jeśli chcesz, by dziecko dobrze się bawiło, staraj się nie zwracać uwagi na to, jak wygląda. Ubłocone buty są ceną za wspaniałą grę w piłkę, a przemoczone spodnie i rekawice efektem cudownej wojny na śnieżki. Nie musisz maluchowi pozwalać na wszystko – np. gdy po radosnym malowaniu farbami, którego ślady widać na bluzce, musicie wyjść z domu, przypomnij o konieczności umycia się i zmiany ubranka na czyste (czytaj też: 9 błędów zbyt troskliwych rodziców).
 

3. Przyjdzie pan i cię zabierze

To zwykłe straszenie dziecka, wykorzystywane przez niektórych rodziców z bezsilności, z braku pomysłu, jak przekonać swoją pociechę, by postąpiła tak, jak chcemy. Jaki przynosi skutek? Dziecko może zacząć odczuwać lęk przed obcymi ludźmi. Jeśli rodzice wskazują konkretną osobę – „Tamta pani cię zabierze’’, na jej widok dziecko może wpadać w panikę, a nawet bać się zasypiać w obawie, że wykradnie je nocą.
 

4. O, jaki ty jesteś niedobry!

Naprawdę niedobry? Przecież to twoje ukochane dziecko! Czy wiesz, że te niewinne, twoim zdaniem, słowa mogą przylgnąć do niego na zawsze? Każdemu maluchowi zdarza się mieć zły dzień i zachowywać nie tak, jak oczekują rodzice. Powiedz dziecku, jak może poprawić swoje zachowanie: „Oddaj Zosi misia i powiedz przepraszam, bo jest jej bardzo smutno, że zabrałeś jej ulubioną przytulankę”. Bardzo ogólne sformułowanie „jesteś niedobry’’ sprawi, że maluch zapamięta, że jest do niczego pod każdym względem.

Czytaj też: 4 proste rady, jak uczyć dziecko samodzielności

 

5. Znów nabrudziłeś...

Nieporadne ręce, mało skoordynowane ruchy ciała to powód, dla którego dzieci ciągle coś rozlewają, rozsypują, rozdeptują. Stąd też potrzeba, aby ktoś się nimi opiekował. Warto to robić mądrze. Wytykanie maluchowi, że np. spadają mu okruszki z talerza, może odebrać mu ochotę do samodzielnego jedzenia. Krytykowanie dziecka, gdy założyło bluzeczkę tył na przód – pozbawić ochoty do ubierania się bez pomocy mamy.  
 

6. Tylko bądź grzeczny!

„Grzeczny” to ogólnik, z którego dla małego dziecka niewiele wynika. Bo właściwie w każdej sytuacji „bycie grzecznym” może znaczyć co innego. Jeśli dziecko idzie z tatą do kina, a ty żegnając się, napominasz, by było grzeczne, lepiej określ konkretnie, czego oczekujesz - „Słuchaj, co tata do ciebie mówi, nie rozmawiaj głośno podczas seansu”. Dla małego dziecka to są konkrety informacje.
 

7. Chyba ktoś nam zamienił dziecko

Z kolei to niewinne zdanie może sprawić, że u dziecka mogą pojawić się wątpliwości, czy jest częścią rodziny, ale przede wszystkim zrodzi przeświadczenie, że nie spełnia oczekiwań rodziców, że jest niedobre, że mama i tata go nie kochają, że chcieliby na jego miejscu widzieć kogoś innego. I jak tu potem wytłumaczyć, że nikt nie miał tego na myśli? 
 

8. Bo mamusia/tatuś przestanie cię kochać

To zwykły szantaż emocjonalny, który jest okrutny dla dziecka. Może przerazić malucha, sprawić, że zacznie odczuwać silny lęk przed porzuceniem. Przede wszystkim jednak twoja pociecha dowie się, że o miłość rodzica trzeba zabiegać, że nie jest dana raz na zawsze. Tymczasem to dzieci, które czują się kochane rzadziej sprawiają rodzicom kłopoty. Jeśli masz wrażenie, że nie radzisz sobie z zachowaniem malucha, zamiast szantażować, wypróbuj jeden z polecanych przez psychologa trików.
 

9. Nic się nie stało

Marysia płacze, bo uderzyła się w kolano, Kuba przestraszył się dużego psa - dzieci miewają różne problemy i oczekują, że rodzice pomogą im je przezwyciężyć. Zaprzeczanie temu nie ma sensu. W ten sposób odrzucasz uczucia dziecka i tłumaczysz, że są nieodpowiednie, niepotrzebne. Wiadomo, nie można ich wyolbrzymiać, ale każdy maluch na pewno poczuje się lepiej, gdy usłyszy: „Chodź przytulę cię, zaraz ból minie” albo „Wiem, ten pies był większy od ciebie i wyglądał groźnie, ale miał smycz i jego pan miał go na oku”.
 

10. Kogo kochasz bardziej – mamę czy może tatę?

Jeśli takie pytanie zada ciocia czy sąsiadka, cóż - trzeba im jakoś wybaczyć, niestety rodzice też czasem próbują uzyskać na nie odpowiedź. Po co? Może po to, by przekomarzać się ze swoim partnerem/partnerką, może by pokazać, kto lepiej wywiązuje się z rodzicielskiej roli? Właściwie powody nie powinny mieć żadnego znaczenia. Trudno wymagać od dziecka, by wyjaśniało skalę swoich uczuć. Bo choć lubi z tatą pograć w piłkę, a z mamą czytać książki, oboje rodziców kocha równie mocno. I dla jego dobrego rozwoju tak powinno zostać, bez wględu na to, jakim uczuciem darzą się jego rodzice.

Konsultacja: dr Joanna Urbańska, psycholog, pracuje w Instytucie Psychologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Czytaj też: Jak karać i nagradzać dziecko - radzi psycholog
 
Oceń artykuł

Ocena 5 na 6 głosy

Zobacz także

Popularne tematy