dziewczynka, maluch, muzyka, pianino

Muzyka czyni cuda: rozwija, relaksuje, leczy

Chcesz, by twoje dziecko było świetne z matematyki i błyskawicznie uczyło się obcych słówek? Zadbaj o to, by miało kontakt z muzyką, która nie tylko rozwija, ale i uwalnia od stresu, a nawet leczy.
Katarzyna Pinkosz
dziewczynka, maluch, muzyka, pianino

Muzyka korzystnie wpływa na mózg dziecka, pomaga rozładowywać napięcia, zmniejsza lęk i ból. Dlatego warto postarać się, by dziecko poznało ją jak najwcześniej.
Przeczytaj,  jak wspierać rozwój muzyczny dziecka, jaką muzyką je otaczać  i jakimi metodami uczyć je gry na instrumentach.
Dowiedz się także na czym polega muzykoterapia. 

Jak muzyka wpływa na rozwój dziecka?

Eksperymenty prowadzone w Japonii pokazały, że dzieci, które miały zajęcia muzyczne, lepiej przyswajały nowe wiadomości, lepiej radziły sobie z matematyką oraz językami obcymi  i nie miały problemów z koncentracją.

Sprawdź, dlaczego twoje dziecko ma problem z koncentracją. Można mu pomóc!

Skąd ten efekt? Ano stąd, że słuchanie muzyki korzystnie wpływa na mózg dziecka, aktywizując połączenia między komórkami nerwowymi.

Pierwsze 6 lat życia to najważniejszy okres dla rozwoju układu nerwowego i mózgu. Dlatego tak ważne jest, by edukację muzyczną zacząć jak najwcześniej.
Redakcja poleca: Dziecko słuchając muzyki szybciej zaczyna mówić
Muzyka rozwija wyobraźnię, kreatywność i umiejętność logicznego myślenia, a także przyspiesza naukę mowy. Sprawdź, jak wykorzystać muzykę w rozwoju niemowlaka.

Jak rozwijać inteligencję muzyczną dziecka?

1. Kształtowanie słuchu
  • Dotykowe zgadywanki. Włóż do torby kilka przedmiotów, np. klucze, elektryczną szczotkę do zębów, pudełko po zapałkach, szeleszczący papier, folię. Namów malca, by zamknął oczy i na podstawie dźwięku odgadywał, jaki przedmiot wyjmujesz z torby. Od 3. roku życia.
  • Słuchanie ciszy. Poproś dziecko, by zamknęło oczy i opowiadało Ci, co słyszy (np. gotującą się wodę, samochody, tramwaje). Od 4. roku życia.
2. Nauka śpiewania
  • Śpiewanie słów. Słowa, które maluch potrafi już powiedzieć: np. „mama”, „tata”, staraj się śpiewać. Moduluj swój głos, mówiąc maluszkowi, że śpiewamy jak ptaszki (wysoko) lub jak niedźwiedzie (nisko). Od 2. roku życia.
  • Klaskanie i tupanie. Śpiewając Wasze ulubione piosenki, wyklaskujcie i wytupujcie ich rytm. Od 3. roku życia.
  • Przedstawienie. Inscenizujcie piosenki: np. przy „Stary niedźwiedź mocno śpi” bawcie się w niedźwiedzie, przy „My jesteśmy krasnoludki” skaczcie i pokazujcie Wasze domki, a przy „Idzie niebo ciemną nocą” zamieńcie się w pisklątka, które zasypiają w gniazdku. Od 3. roku życia.
2. Nauka gry na instrumentach

Pierwsze instrumenty. Pudełeczka po jogurtach lub puszki po napojach wypełnij fasolą, grochem, piaskiem. Mogą to być wspaniałe grzechotki malca. Pustą ceramiczną doniczkę odwróć do góry dnem, przewlekając przez nią sznurek. Powstanie w ten sposób dzwon. Możecie też ustawić obok siebie kilka butelek, wlewając trochę wody. Grajcie także na butelkach częściowo wypełnionych piaskiem. Niech taka domowa orkiestra uświetni np. przyjęcie urodzinowe dziecka. Możesz też udawać dyrygenta i pokazywać maluszkowi, jak szybko ma śpiewać i wystukiwać rytm piosenki. Od 4. roku życia.

Jaki rodzaj muzyki najlepiej wpływa na rozwój dziecka?

1. Twój śpiew

Twój śpiew jest piękniejszy i ciekawszy dla dziecka niż najwspanialsza muzyka w najlepszym wykonaniu! Jest tylko jeden warunek: śpiewanie musi sprawiać ci radość. Nie możesz tego robić tylko dlatego, że przeczytałaś, jak ważne jest to dla dziecka. Maluszek od razu wyczuje fałsz.

Śpiewaj dziecku kiedy tylko masz ochotę: gdy przebierasz, karmisz, przygotowujesz zupkę, usypiasz. Dziecko nie musi przy tym uważnie cię słuchać. Wręcz przeciwnie, niech się po prostu bawi. Przy pozornym braku zaangażowania tak naprawdę słucha bardziej aktywnie i otwarcie.

Śpiewaj to, co znasz i lubisz. Mogą to być kołysanki, piosenki ludowe, biesiadne, harcerskie, łatwo wpadające w ucho, jak „Szła dzieweczka do laseczka”, „Jarzębina czerwona”, „Gęsi za wodą”, „Idzie zuch”. Przedszkolakowi zaproponuj piosenki z płyt o Misiu i Margolci czy telewizyjnego „Budzika”. Ale równie dobrze możesz też śpiewać piosenki, które sama „na gorąco” wymyślisz.

Wydrukuj teksty najpopularniejszych kołysanek

2. Muzyka klasyczna i nie tylko

Jaki rodzaj muzyki będzie miał najlepszy wpływ na twojego dziecka? Klasyka, pop czy jazz?

Dr Maciej Kierył, lekarz anestezjolog i muzykoterapeuta, od 20 lat prowadzący Pracownię Muzykoterapii w Centrum Zdrowia Dziecka, zaleca, by w domu od pierwszych lat życia dziecka umożliwiać mu obcowanie z różnymi gatunkami muzyki.

Mogą to być utwory klasyczne, jak np. „Marzenie” czy „Wesoły wieśniak” Schumanna, „Sonata księżycowa” Beethovena, utwory Vivaldiego, Mozarta, Chopina. Bardzo polecane są też utwory na niedawno wydanych płytach z serii „Muzyka Bobasa”.

Jeśli nie lubisz klasyki, odtwarzaj płyty z łatwym jazzem, rockiem, reggae czy muzyką pop. Zadbaj jednak o różnorodność. Oczywiście słuchanie tego rodzaju muzyki musi wam wszystkim sprawiać przyjemność. Trzeba ją lubić!

Z cztero-, pięciolatkiem warto od czasu do czasu wybrać się na prawdziwy koncert, by dziecko miało okazję obcować z muzyką na żywo. Najlepiej, by był on adresowany do dzieci.

Lekcje grania

Mozart nie zostałby najwspanialszym muzykiem wszech czasów, gdyby nie dano mu szansy grania na fortepianie. Być może twoje dziecko też jest utalentowane. Jeśli lubi śpiewać, słuchać muzyki, spróbuj je uczyć gry na instrumentach!

Warto to zacząć robić jak najwcześniej. Naprawdę jest to możliwe! Maluch to urodzony artysta. Jeśli tylko stworzysz mu odpowiednie możliwości, będzie rysować, malować, grać. To dla niego najlepszy sposób wyrażania siebie i swoich emocji.

Pierwsze instrumenty są bardzo proste: bębenki, marakasy, grzechotki, dzwonki. Dziecko może też grać na zwykłych garnkach, odwróconych doniczkach, butelkach, częściowo wypełnionych wodą.

Najlepiej, jeśli instrumentów do muzykowania jest w otoczeniu dziecka jak najwięcej, a maluch ma do nich nieograniczony dostęp. Naukę gry rozpoczyna się po prostu od akompaniowania do śpiewanych piosenek, wystukiwania ich rytmu. To sprawia maluszkowi przyjemność, daje satysfakcję. Czuje się on wtedy prawdziwym artystą.

Jeżeli dziecko wykazuje zainteresowanie grą i lubi muzykę, spróbujcie nauczyć je grania na prawdziwym instrumencie. Niektóre maluchy zaczynają naukę już w wieku 3–4 lat (fortepian, skrzypce, flet). Jednak malca trzeba uczyć inaczej niż dorosłego. On przede wszystkim musi się bawić muzykowaniem.

Metoda Suzuki

Dla najmłodszych do nauki gry na instrumencie najbardziej polecana jest japońska metoda dr. Shinichi Suzuki. W Polsce można już w ten sposób uczyć dziecko grać na skrzypcach, fortepianie, gitarze czy wiolonczeli.

Nauczyciele Suzuki twierdzą, że umiejętności muzyczne powinny rozwijać się harmonijnie wraz z nauką chodzenia, tańczenia, śpiewania i mówienia.

Służy temu metoda nauczania, która odwołuje się do tej samej zdolności, dzięki której dziecko uczy się języka ojczystego. Najpierw maluchy osłuchują się z repertuarem (są to specjalnie dobrane utwory), potem je grają. Dopiero później poznają nutki. W identyczny sposób dziecko nauczyło się przecież ojczystego języka: najpierw osłuchało się z nim, potem zaczęło mówić. Dopiero na samym końcu nauczy się czytać i pisać.

W lekcjach muzyki maluszkowi powinien koniecznie towarzyszyć rodzic. Muzyka stanie się bowiem ważna dla dziecka dopiero wówczas, jeśli przekona się ono, że również mama i tata uważają ją za coś istotnego, czemu warto poświęcić czas.

Metodą Suzuki maluchy bardzo szybko uczą się grać i robią wręcz niesamowite postępy.

Nauka muzyki w Polsce

Obecnie japońską metodą uczy w Polsce dzieci już prawie 50 nauczycieli fortepianu, skrzypiec, gitary i wiolonczeli. Co więcej, metoda Suzuki jest również z powodzeniem stosowana u maluchów mających problemy autystyczne, przewlekle chorych. Oprócz tego, że grają, uczą się także samodzielności i usprawniają fizycznie. Mają też wielką radość z muzykowania.

Jeśli nie możesz uczyć dziecka w ten sposób grać, odtwarzaj muzykę z płyt. Jaką? Polscy nauczyciele Suzuki polecają dla dzieci m.in. „Piosenki Misia i Margolci”, „Piosenki Budzika, „Kołysanki-usypianki” Grzegorza Turnaua i Magdy Umer, baśń muzyczną „Piotruś i wilk” Prokofiewa, „Karnawał zwierząt” Saint-Sansa, „Dziadek do orzechów” Czajkowskiego czy suitę „Peer Gynt” Griega.

Muzykoterapia

Od wieków wiadomo również, że muzyka nie tylko rozwija, ale także koi ból, rozładowuje napięcie, wspomaga psychikę. 

Na Zachodzie muzykoterapia jest stosowana na salach operacyjnych, przy porodach. W Polsce bardzo dobre efekty w leczeniu maluchów uzyskuje się w Pracowni Muzykoterapii Centrum Zdrowia Dziecka, prowadzonej od lat przez dr. Macieja Kieryła i mgr Bożenę Pielachowską. Leczenie muzyką stosuje się u maluszków na oddziałach szpitalnych, m.in. neurologii, onkologii, kardiologii, nefrologii, okulistyce, często u dzieci z poważnymi chorobami.

Przy dźwiękach muzyki dzieci wykonują ćwiczenia: oddechowe, rytmiczne i fizyczne. Te, które mogą, poruszają się w takt muzyki, tańczą. Potem próbują muzykować.

„Dzięki muzyce dziecko otwiera się, zmniejsza się jego poziom lęku, odwraca ono swoją uwagę od choroby Jest pewniejsze siebie”  
mgr Bożena Pielachowska z Pracowni Muzykoterapii Centrum Zdrowia Dziecka.

Pierwszy etap muzykoterapii polega na fizycznym „uruchomieniu” dziecka. Terapeuci uczą je, jak dzięki muzyce nauczyć się rozładowywać emocje.  Służą temu m.in. zabawy muzyczne, jak wyklaskiwanie rytmu, naśladowanie jadącego pociągu czy odgłosów na stadionie (okrzyki typu „gol”, „hurrra”). To ważne dla dzieci zalęknionych, zahamowanych, nadpobudliwych. Ćwiczenia nie tylko pomagają im wyrazić emocje, ale też poprawiają sprawność obu półkul mózgowych, krążenie.

Drugi etap to uwrażliwienie na muzykę oraz relaks. Przy dźwiękach ulubionych melodii maluch np. wyobraża sobie siebie idącego leśną ścieżką, zbierającego szyszki.

„Choroba niszczy dziecko emocjonalnie. A dzięki muzykoterapii szpital nie będzie mu się kojarzyć tylko z operacjami, ale i z zabawami muzycznymi. Muzyka przywróci mu radość życia”
 dr Maciej Kierył z Pracowni Muzykoterapii Centrum Zdrowia Dziecka.

Przeczytaj jak rozpoznać i rozwijać talenty dziecka.

Konsultacja: mgr Bożena Pielachowska, pedagog specjalny, dr Maciej Kierył, lekarz, muzykoterapeuta, Centrum Zdrowia Dziecka
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy