Mama robiąca porządki
fot. Fotolia

Nie mogła znieść bałaganu w dziecięcym pokoju. Mąż dał jej dobrą radę

Każda mama wie, jak ciężko jest nauczyć dzieci porządku. To rozwiązanie wbrew pozorom może być najlepsze.
Dominika Bielas
Mama robiąca porządki
fot. Fotolia
W chwili, gdy rodzi się dziecko, w życiu rodziców pojawia się chaos. Na początku oczywiście to nie malec robi bałagan, a po prostu rodzina na nowo się organizuje. Z czasem mieszkanie opanowują zabawki, które dosłownie "walają się" wszędzie. Małe dzieci warto od maleńkiego uczyć sprzątania, porządkowania i odkładania na miejsce, ale umówmy się... taka nauka to syzyfowa praca.

Jeśli chcesz coś zrobić dobrze, zrób to sama

Wiele mam daje za wygraną i by mieć, choć przez chwilę porządek, sprząta po swoich dzieciach. Lepiej i szybciej? Pozornie, bo narasta frustracja i zmęczenie. Blogerka Heidi Hamm jest jedną z tych mam, które uwielbiają, gdy jest czysto, bo lepiej się czują w dobrze zorganizowanej przestrzeni.

Widziałaś już nasze konkursy? Sprawdź, jakie świetne nagrody możesz wygrać dla siebie lub dla dziecka!

Choć kocha swoje dzieci, to są okropnymi bałaganiarzami i nie może ich zmusić do sprzątania. Jak przyznaje, każdy wieczór do tej pory spędzała na doprowadzeniu mieszania do ładu po całym dniu zabaw. "Trudno mi zliczyć, ile czasu poświęciłam na sprzątanie zabawek i rzeczy moich dzieci. Jestem pewna, że zbyt dużo" napisała na Facebooku Heidi. Jak w wielu domach sprzątanie przerodziło się w wojnę. Dzieciom nie che się sprzątać, co więcej uwielbiają ten chaos.
Redakcja poleca: Katarzyna Zielińska przyznaje, że dla dziecka całkiem "straciła głowę". Znacie to? [WIDEO]
Aktorka przyznaje, że mały Henio owinął ją sobie wokół palca. Rozumiecie, co ma na myśli?

Dlaczego po prostu nie zamkniesz drzwi?

Pewnego dnia, gdy zmęczona sprzątała zabawki mąż, zamiast jej pomóc, powiedział coś, co zmieniło jej życie. "Usłyszałam siedem prostych słów, które mnie uwolniły od poczucia obowiązku i frustracji: Dlaczego po prostu nie zamkniesz tych drzwi? Najwyraźniej tego właśnie mi było trzeba, wstałam i zamknęłam drzwi." wyznała.

Można pomyśleć, że mąż poszedł na łatwiznę, że "olał" sprawę. Nic bardziej mylnego! Heidi zwraca uwagę na to, że wiele mam zatraca się w opiece nad wszystkimi innymi członkami rodziny i zapomina zupełnie o sobie. Kobiety, szczególnie te, które "siedzą w domu" odmawiają siebie ciepłej kawy w świętym spokoju, czy ulubionego serialu tylko po to, by wszytko było idealne uporządkowane.


Czy metoda "zamkniętych drzwi" poskutkowała? Dzieci Heidi sprzątają swój pokój raz w tygodniu, przez resztę czasu pokój wygląda, jak po tornado, ale uświadomiła sobie, że może z tym żyć.

A wy byłybyście w stanie zamknąć drzwi? Napiszcie w komentarzach.

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy