Niegrzeczny przedszkolak
fot. AdobeStock

5 skutecznych sposobów, by ujarzmić kłótliwego przedszkolaka

Twoje dziecko awanturuje się niemalże o wszystko, poczynając od tego, co zje na śniadanie, kończąc na tym, że chce jechać w piżamie do przedszkola? Na szczęście na kłótliwego malucha są sposoby!
Dominika Bielas
Niegrzeczny przedszkolak
fot. AdobeStock
Poranki bywają trudne. Latasz między kuchnią, szafą, pokojem dziecięcym i łazienką. Niby wszytko zaplanowane, naszykowane, a jednak czujesz, że zaraz eksplodujesz. Znowu jesteście spóźnieni, bo rajstopy gryzą, bo na śniadanie kanapka, a nie mleko, bo nagle pasta do zębów jest niedobra... Najpewniej jesteś mamą przedszkolaka, a większość twojego życia zajmuje ci debatowanie, negocjowanie i odpowiadanie na niezliczone pytania twojego dziecka. Wszystko w normie, twoja pociecha niczym się nie rożni od innych dzieci w tym wieku.

Wychowanie, a nie tresowanie

Wielu rodziców jest zmęczonych ciągłym „złym” zachowaniem dziecka. Niestety często nie zdajemy sobie sprawy, że wymagamy od swoich dzieci więcej, niż one są w stanie zrobić w danym wieku. Co gorsza, niektórzy zaczynają łamać charakter dziecka i zmuszać je do robienia tego, co rodzic chce. Bo dziecko zawsze musi się słuchać. Jeśli myślisz, że po buncie dwulatka będzie spokojniej, to jesteś w błędzie. Otóż malucha w wieku trzech, czterech, a nawet pięciu lat rozwija poczucie własnej wartości i bardzo dąży w tym czasie do niezależności. Warto dziecku dać taką możliwość, bo to ważna lekcja, która przyda mu się w dorosłości, ale jak do tego czasu nie oszaleć? Eksperci radzą, jak rodzice mogą dopiąć swego, nie naruszając godności dziecka:

1. Morze pytań

Twój maluch nieustannie zadaje pytania, a każda odpowiedź rodzi kolejne? Eksperci są jednogłośni w tej sprawie. Nie wolno tłumić naturalnej ciekawości dziecka, jednak każdy rodzic wie, że ciągłe odpowiadanie na pytania może być naprawdę bardzo męczące (i czasem bardzo trudne). Warto spróbować się ograniczyć do prostej odpowiedzi na zadane pytanie, tyle zazwyczaj dzieciom naprawdę wystarcza. To często rodzice udzielają zbyt obfitych odpowiedzi, które rodzą kolejne pytania. Jeśli maluch nadal jest dociekliwy i bardzo cię to męczy, bo posiłek trwa wieki, a wyjście z domu jest niemalże niemożliwe, ustalcie godzinę pytań. Zaznacz na zegarze np. czerwoną kropką porę, o której zawsze znajdziesz czas dla dziecka np. przed snem i będziesz odpowiadać przez godzinę na wszystkie zadane przez dziecko pytania.

2. Pokaż korzyści i daj wybór

Jako rodzic wiesz, że największa draka jest wtedy, gdy twoje plany zupełnie nie pokrywają się z planami dziecka. Dlatego ważne, by przedstawić dziecku sytuację tak, by myślało, że w danej sytuacji nic nie traci. Chodzi zarówno o używane słowa, jak i ton, z jakim zwracasz się do dziecka. „Wiem, że chcesz nadal bawić się swoimi klockami Lego, ale musimy jechać do domu babci. Zostawmy Lego, a gdy tylko wrócimy z domu babci, możesz się bawić dalej” lub zabierzmy „Lego ze sobą możesz klockami pobawić się u babci”. Pamiętaj coś, co dla ciebie jest tylko zabawą, dla dziecka jest bardzo ważnym zadaniem, nad którym w danej chwili pracuje. Bagatelizowanie odczuć dziecka jest pierwszym krokiem do nerwowej sytuacji.

Gdy prosisz, by dziecko szykowało się do mycia, ale się ociąga, nie groź, że zakażesz oglądać bajkę. Wytłumacz, że im dłużej będzie się zbierać do łazienki, tym więcej bajki straci. Pozwól dziecku zadecydować, czy chce szybciej się ruszać, by móc obejrzeć całą, czy grzebiąc się, straci jej większość. Wymaga to jednak nie lada determinacji i konsekwencji ze strony rodzica.

3. Bądź gotowa i zapobiegaj

Jeśli zawsze jest kłopot przy myciu zębów albo przy wychodzeniu z domu, poświęć kilka minut więcej na daną czynność. Dzieci lubią wiedzieć, co je czeka. Najczęstszym błędem jest naciskanie na dziecko, by zrobiło coś szybko, bo np. zaraz musicie wyjść. Dobrym sposobem jest obrazkowe przedstawienie kolejnych kroków, np. w porannych przygotowań, by dziecko wiedziało, co je za chwilę czeka. Taki przewodnik pomoże przedszkolakowi poczuć się pewnie. Choć robicie te czynności codziennie, nie jest to oczywiste dla dziecka. Maluch nie ma takiego poczucia czasu jak ty. Warto zaplanować kilka minut więcej, by te newralgiczne czynności wykonać na spokojnie. Pamiętaj: głód, senność, nuda i barka czasu to twoi wrogowie.

4. Dowiedz się, w czym problem

Możesz podpytać w przedszkolu, czy twój awanturnik także kłóci się przy posiłkach lub ubieraniu. Będziesz wiedziała, czy to poważniejszy problem, czy też czas na zmiany u was w domu. Przede wszystkim spróbuj wczuć się w sytuację dziecka i zrozumieć, dlaczego nie chce czegoś uparcie robić. Choć dla ciebie może to być bardzo absurdalny powód, dla dziecka może być on niezwykle ważny. Czasem to mogą być przykre słowa koleżanki na temat „brzydkiego ubrania”, którego uparcie nie chce założyć. Twoja empatia pomoże dziecku przejść przez taką sytuację.

5. Warto wiedzieć, kiedy odpuścić

Wielu rodziców obawia się, że pozwalając dziecku na podejmowanie jego własnych, czasem szalonych, decyzji wychowa krnąbrne i nieposłuszne dziecko. Zastanów się czy walczenie z dzieckiem w danym przypadku w ogóle ma sens. Czy dla ciebie jest aż tak ważne, by założyło tę, a nie inną bluzkę lub zjadło na śniadanie to, na co nie ma ochoty? Owszem, warto zachować rozsądne granice, ale malec także potrzebuje przestrzeni na trening, podczas którego nauczy się podejmować samodzielnie decyzje i ponosić z tego tytułu ewentualne konsekwencje.

Nie zaszkodzi też przeczytać kilku książek, które ułatwią ci komunikację z dzieckiem i pomogą zrozumieć, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej. My sprawdziłyśmy (i polecamy!) te książki:


Poza tym, czy ktokolwiek z nas lubi, gdy wszytko mu się narzuca? Warto mieć to zawsze z tyłu głowy.

Źródło: essentialkids.com.au
  [content:8_1539,0_23716,8_1237,0_24065:CMNews]
Redakcja poleca: Błędy wychowawcze: 10 najczęstszych błędów rodziców [WIDEO]
Błędy wychowawcze rodziców, takie jak np. okłamywanie, przekupywanie dziecka, trzymanie pod kloszem, skutkują efektem przeciwnym do zamierzonego. W ten sposób wcale nie chronimy dziecka i nie wpływamy na jego stosowne zachowanie, ale uczymy kombinowania, nieuczciwości i bezradności.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy