Piłka to jeden ze sprzętów na sali porodowej, który pomoże ci urodzić
fot. Fotolia

Etapy porodu

Co cię czeka w dzień porodu? Podpowiadamy, jak rozpoznać skurcze porodowe i kiedy można spodziewać się kryzysu na porodówce.
Sylwia Niemczyk
Piłka to jeden ze sprzętów na sali porodowej, który pomoże ci urodzić
fot. Fotolia

Jeżeli jesteś statystyczną Polką, pierwsze objawy porodu pojawią się u ciebie wieczorem albo w nocy. Jeżeli rodzisz pierwszy raz, poród najpewniej potrwa kilkanaście godzin (a nawet ok. 20). Drugi albo kolejny poród trwa krócej, bo podczas nich szyjka macicy rozwiera się już o wiele szybciej. Bez względu na to, czy rodzi się twoje pierwsze, czy kolejne dziecko, najpewniej przebieg porodu będzie wyglądał mniej więcej tak samo.


1. Pojawiają się skurcze porodowe

Prawdziwe skurcze porodowe, w przeciwieństwie do skurczów przepowiadających, powtarzają się regularnie. Mogą też iść w parze z lekką biegunką. Ich częstotliwość i nasilenie zwiększa się z czasem. Dopóki skurcze są lekkie i pojawią się rzadziej niż co 10 min. spokojnie możesz pozostawać w domu. Wiele położnych jest zdania, że te najwcześniejsze etapy porodu najlepiej jest spędzić w znajomym otoczeniu – spokój i poczucie bezpieczeństwa ułatwia wydzielanie się porodowych hormonów.
Redakcja poleca: Jak bardzo boli poród? Film
Czy poród musi boleć? Sprawdź, od czego zależy nasilenie bólu porodowego i co zrobić, by go złagodzić.

2. Odchodzą wody płodowe

Mogą sączyć się powoli albo trysnąć z większym ciśnieniem. Wody płodowe mogą też odejść jeszcze przed pojawieniem się skurczów porodowych – wtedy mogą stanowić jedyny objaw rozpoczęcia się porodu. Zwróć uwagę na ich kolor: jeżeli jest zielonkawy albo zielonobrązowy, to znaczy, że dziecko oddało już smółkę, czyli swoją pierwszą kupkę. W takim wypadku jak najszybciej jedź do szpitala. Jeżeli kolor wód jest jasny, nie musisz się aż tak śpieszyć – wystarczy, jeżeli przyjedziesz na porodówkę w przeciągu dwóch, trzech godzin. Po odejściu wód nie powinno się brać już kąpieli (prysznic jest jak najbardziej wskazany). Ważne jest również to, że czasem wraz z odejściem wód może pojawić się przed porodem biegunka.


3. Narasta ból porodowy

Pierwsze skurcze nie będą bardziej bolesne od zwykłych skurczy menstruacyjnych, ale z każdą godziną będą coraz dłuższe i bardziej odczuwalne, aż w końcu zaczną być trudne do zniesienia. Ból może promieniować z dołu brzucha albo „z krzyża” - to ta boleśniejsza opcja. Sposobów radzenia sobie z bólem porodowym jest wiele. Warto zacząć od najprostszej, czyli od zmian pozycji ciała. Poród wcale nie musi odbywać się na leżąco. Przeciwnie, jeżeli będziesz aktywna, etap skracania się i rozwierania szyjki macicy będzie krótszy. Możesz chodzić (na tyle, na ile pozwala ci przewód od KTG, urządzenia monitorującego dziecko), przykucać, stać, kołysać się na dużej piłce, w które wiele porodówek jest zaopatrzonych. Jeżeli bolą cię plecy, spróbuj przez chwilę posiedzieć po turecku albo połóż się na boku – to o wiele lepsza pozycja niż leżenie na plecach.

Jakie objawy mogą poprzedzać poród?

Sprawdź na kolejnej stronie, kiedy może nadejść kryzys porodowy
 


4. Kryzys siódmego centymetra

Prawie pod koniec etapu rozwierania się szyjki macicy możesz poczuć całkowity odpływ sił i wiary w powodzenie porodu. Może dopaść cię tak wielki strach (o siebie i o dziecko), że możesz zacząć płakać – albo, co robi wiele kobiet – prosić o odwiezienie do domu. To najzupełniej fizjologiczne odczucia i warto o nich wiedzieć. Ból w tym okresie jest już bardzo silny, skurcze zlewają się ze sobą, narasta zmęczenie wielogodzinnym oczekiwaniem na pojawienie się dziecka. W tym okresie możesz czuć też lekkie parcie na stolec, uderzenia zimna albo gorąca, mdłości możesz też zauważyć, że wydzielina z pochwy staje się coraz bardziej krwista – to efekt pękania naczynek krwionośnych.
Spróbuj teraz oddychać szybko albo wydmuchiwać powietrze, tak, jakbyś dmuchała na piórko. Mimowolne wstrzymywanie oddechu podczas skurczu wzmaga ból. Poczekaj też z parciem, dopóki nie zaleci tego położna albo lekarz. Przedwczesne rozpoczęcie parcia, zanim jeszcze rozwarcie szyjki macicy osiągnie 10 cm, może przedłużyć poród.
Na szczęście rozwieranie się szyjki między 7. a 10. cm trwa niedługo. Taki okres wyczerpania oznacza, że już zbliża się kolejna ważna faza porodu: parcie.

5. Parcie

Stąd już blisko do mety! Skurcze staną się teraz mniej bolesne, ale za to zwiększy uczucie parcia na odbytnicę. Wiele kobiet podczas tego etapu porodu mimowolnie opróżnia jelita i pęcherz – to normalne. Porodówka to naprawdę nie jest miejsce, aby czuć zażenowanie z powodu fizjologii.  Przed tobą odpowiedzialne zadanie – dziecko znajduje się w ciasnym kanale rodnym i w dużej mierze to od ciebie zależy, jak szybko znajdzie się na zewnątrz. W wypieraniu dziecka może pomóc ci grawitacja – wystarczy, że zamiast leżeć na łóżku przykucniesz z szeroko rozwartymi nogami. Jeśli czujesz taką potrzebę, krzycz jak możesz najgłośniej. To pomoże ci złagodzić ból, doda sił i uwolni napięcie. Bierz przykład ze sportowców: zauważ, że i oni podczas wysiłku krzyczą bez skrępowania. Zaciśnięcie ust powoduje napięcie mięśni – otwarte usta rozluźnią mięśnie krocza i pomogą maluszkowi wydostać się na świat.
Etap parcia trwa od kilkudziesięciu minut do ok. dwóch godzin. Główka dziecka rodzi się powoli: najpierw widać tylko jej czubek, który między skurczami znika. Gdy wreszcie się wyłoni, najpewniej przy kolejnym skurczu pojawi się reszta malutkiego ciałka.

Zobacz, czego możesz spodziewać się na porodówce:

 

Sprawdź na kolejnej stronie, jak przebiega faza parcia



6. Urodzenie łożyska

Zanim jednak będziesz mogła odpocząć, czeka cię już ostatnia prosta: urodzenie łożyska. Na szczęście skurcze, choć odczuwalne, nie są zbyt bolesne. Po wysunięciu się łożyska jeszcze przez ok. dwie godziny zostaniesz na łóżku porodowym pod opieką położnej. W tym czasie lekarz lub położna zszyje krocze (jeśli pękło lub zostało nacięte). Sprawdzi też, jak się obkurcza macica i czy krwawienie z dróg rodnych jest prawidłowe.

Uwaga to ważne!

Porodu – tak jak oddychania – nie trzeba się uczyć. Całym procesem narodzin kieruje nasz mózg i hormony: endorfiny, adrenalina i oksytocyna. Aby ich wydzielanie przebiegało w niezakłócony sposób, w czasie porodu poddaj się temu, czego potrzebuje twoje ciało. Postaraj się „wyłączyć” racjonalne myślenie: wstyd z powodu własnej fizjologii, skupianie się na swoim wyglądzie czy oczekiwaniach otoczenia zostaw za drzwiami porodówki.

Jak wygląda poród naturalny?
 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy