GRY

Nie taka zwykła woda – jak Oliwka z AZS odzyskała radość życia dzięki pobytowi w Avène [WIDEO REPORTAŻ]

Nieprzespane noce, rozdrapane rany na całym ciele, bandaże chroniące przed zakażeniami... Oto codzienność dziecka chorego na atopowe zapalenie skóry. Oliwka, bohaterka tego reportażu, miała mnóstwo szczęścia – wygrała konkurs, w którym nagrodą był 3-tygodniowy pobyt w Uzdrowisku Avène. Zobacz, jakie efekty przyniosła jej kuracja Wodą termalną.

Czy istnieje lekarstwo na atopowe zapalenie skóry u dzieci? Na pewno jest coś, co sprawia, że stan skóry bardzo się poprawia. To… woda! – Ale nie taka zwykła woda! – jak mówi mama bohaterki naszego reportażu, Agnieszka. To woda termalna ze źródła we francuskim Avène. Poznajcie historię 7-letniej Oliwki, która wygrała w konkursie Atopowe SOS trzytygodniową kurację w tym uzdrowisku. Pobyt tu okazał się przygodą, która zmieniła jej życie!

Jak wygląda życie z atopią

Oliwka ma 7 lat i od urodzenia choruje na atopowe zapalenie skóry. Jej codzienność to podrażniona, zaczerwieniona skóra, która bardzo ją swędzi. Ten świąd nie daje się łatwo opanować… Dziewczynka dużo się drapie, od czego na jej ciele nierzadko robią się krwawiące ranki, które trzeba opatrywać bandażami. Suchą i podrażnioną skórę łagodzi jedynie wielokrotne smarowanie skóry w dzień i w nocy emolientami. Jednak to tylko sposób na złagodzenie uporczywego swędzenia. Nie przynosi dziecku całkowitej ulgi.

- Najgorsze są noce – opowiada Agnieszka, mama Oliwki. Córka często się budzi, bo swędzenie nie pozwala jej spokojnie spać. Nieraz słyszę z pokoiku Oliwki odgłos drapania czy tarcia ręką o ścianę… Staram się wtedy zawsze do niej iść, przytulać ją, uspokoić, nawet z nią śpię, żeby choć trochę ograniczyć skutki drapania. A kiedy następuje zaostrzenie choroby, to mała z bólu płacze – bo wówczas podczas codziennego smarowania emolientami skóra ją po prostu bardzo boli…

Konkurs Atopowe SOS – zawsze warto spróbować szczęścia!

Agnieszka nie mogła spokojnie patrzeć, jak jej córeczka cierpi. Chore dziecko nie może uczestniczyć w tych samych zajęciach, co jej koleżanki, bawić się w piaskownicy czy... nosić zwykłych dżinsów, bo barwniki, ziemia i piasek zaostrzają chorobę. Gdy usłyszała od alergolog prowadzącej Oliwkę o konkursie Atopowe SOS, nie wahała się ani chwili – namówiła córkę do przygotowania pracy, wysłały ją i… mocno trzymały kciuki za sukces. Udało się! Oliwia wygrała główną nagrodę, 3 tygodnie darmowego pobytu w Avène, wraz z zabiegami, zakwaterowaniem i pełnym wyżywieniem.

Uzdrowisko w Avène – tu leczy się wodą

Do Uzdrowiska Avène przyjeżdża co roku niemal 3000 kuracjuszy z 46 krajów. Atopowe zapalenie skóry czy blizny kurują jedynie Wodą termalną Avène i emolientami Xera Calm AD wyprodukowanymi na jej bazie.
Swój pobyt Oliwka i jej mama zaczęły od konsultacji z dermatologiem. Pani doktor dokładnie obejrzała skórę dziecka i rozpisała kurację. Dziewczynka codziennie miała trwającą 20 minut kąpiel bąbelkową w wannie, którą szalenie lubiła, do tego spraye Wodą termalną Avène oraz kompresy nakładane na najbardziej podrażnione miejsca na ciele. Trzy razy w tygodniu lekarka zaleciła Oliwce też masaże wykonywane pod wodą – czy wodą właściwie – oraz raz w tygodniu bicze wodne, najmniej przyjemny, ale bardzo ważny i skuteczny zabieg. 

– To był bardzo intensywny czas – opowiada mama Oliwii. 5 zabiegów dziennie i oczywiście dużo picia wody były czasem męczące, ale warte każdej minuty spędzonej w centrum hydroterapii. Skóra wspaniale reagowała na leczenie!

Efekty kuracji w Uzdrowisku Avène 

Pod koniec pobytu Oliwii w uzdrowisku pani doktor ponownie zbadała skórę dziecka. Okazało się, że mimo chwilowych zaostrzeń, finalnie Oliwka ma SCORAD (to skala, w jakiej mierzy się stan skóry atopika) o 30 procent lepszy niż w dniu rozpoczęcia kuracji. Największe zaczerwienienia i podrażnienia zniknęły. I choć skóra nie jest idealna, mama dziewczynki widzi poprawę jej kondycji. Agnieszka jest przekonana, że zrobi wszystko, by móc powtórzyć kurację w Avène. – Poznani rodzice z Polski i innych krajów, powracający tutaj na kurację,  zgodnie opowiadają, że zaledwie 3 tygodnie w Avène sprawiają, że skóra ich dzieciaków jest dużo lepsza przez cały kolejny rok! To wspaniała sprawa... Już wiem, jak pomóc mojej córce. Widzę, jak szczęśliwa i pełna życia biega i śmieje się. To dla mnie najważniejsze na świecie. Wyjeżdżamy z Avène z nadzieją – dodaje wzruszona mama.
 

 

 

Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

Narzędzia dla mam

Więcej

Przedszkolak idzie na bal!

Fajna zima z przedszkolakiem