GRY
 
 

Wielkie nadzieje, wielkie zmiany i wielkie ważenie! 

Trzy miesiące temu podjęłam wielkie wyzwanie. Czy udało mi się osiągnąć to, co planowałam? Przekonajcie się sami. 

Amway bodykey
fot. AdobeStock
Nigdy nie byłam mocna w stosowaniu diet i pilnowaniu treningów. Może dlatego, że nigdy nie musiałam tego robić. Przez wiele lat czego bym nie jadła i czego bym nie robiła, moja sylwetka była niemalże nienaganna. Nawet po porodzie szybko udało mi się powrócić do formy i wcześniejszej wagi. Jednak problemy zaczęły się, gdy zaczęłam... dojadać po dziecku. Ten błąd popełnia wiele mam. Zabiegana, nie potrafiłam się zorganizować i zamiast stałych posiłków przez cały dzień zapychałam się przekąskami, by największy posiłek zjeść w końcu chwilę przed północą.

Choć waga bezlitośnie zaczęła pokazywać coraz więcej kilogramów, a jeansy trzeba było zamienić na te o rozmiar większe, to mało kto zauważył, że przytyłam. Mam dobre proporcje ciała i w zasadzie nie było widać, że miałam nadwagę, ale jak to mówią "jeansów nie oszukasz." Przestałam się dobrze czuć we własnym ciele i zaczęłam się bać, że lada chwila przestanę się mieścić i w te spodnie. Postanowiłam działać! Choć wiedziałam, że muszę coś zrobić, nie miałam pojęcia co... Niejednokrotnie próbowałam diet i treningów, ale tak szybko, jak zaczynałam, tak szybko kończyłam, a waga zamiast spadać wciąż rosła. Nie mogłam zrozumieć, w czym problem. 

Zawsze byłam sceptycznie nastawiona do wszelkich programów odchudzania, ale też nigdy nie zgłębiałam tego tematu. Znalazła coś, co mogłoby zadziałać. Program bodykey by NUTRILITE obiecuje pomoc w całym procesie utraty kilogramów. Co ciekawsze nie jest to program jeden dla wszystkich, ale coś szytego na miarę. Jak to możliwe? Nasza waga i obwód w talii są wypadkową odżywiania, aktywności fizycznej, tempa przemian metabolicznych oraz tego, co każdy z nas ma zapisane w genach. To ma sens!

Wykonałam więc test genetyczny. W zestawie startowym dostałam też kilka produktów, jak: Herbata ziołowa bodykey (Herbal Tea), Nutrilite All Plant Protein (zestaw protein roślinnych), Nutrilite Środek spożywczy z błonnikiem, Shaker bodykey. Zaczęłam działać! Wyniki testu wraz z indywidualnym jadłospisem i planem treningowym dostosowanym właśnie do mojego genotypu pojawiły się w moim internetowym panelu już po dwóch tygodniach.

Zmiany, zmiany, zmiany

Rozpoczęcie programu wiązało się z szeregiem zmian, ale program jest tak skonstruowany, że można je wprowadzać krok po kroku, dzięki czemu człowiek nie jest przytłoczony zmianami. Po drugie dostaje gotowe treningi i przepisy, z których można korzystać każdego dnia, co bardzo ułatwia cały proces. Na profilu można także kontrolować postępy. W razie problemów za pomocą platformy można się skontaktować ze specjalistami, którzy pomogą rozwiać wszelkie wątpliwości. Dodatkowo w ramach programu można dokupić produkty takie jak herbatki, koktajle, batony czy zupy, które można wprowadzić do jadłospisu. Przyznam, że ratowały mi życie szczególnie na początku. Zanim wdrożyłam się w regularne przygotowywanie posiłków, gotowe produkty zapewniały mi trzy zbilansowane posiłki. Na początku skupiałam się na przygotowaniu jednego posiłku, pozostałe zastępowałam batonikiem, koktajlem lub zupą. Teraz przygotowuję wszystkie sama na podstawie przepisów, które otrzymuję na platformie, ale w zanadrzu zawsze mam awaryjny koktajl i batonik. 

Wielka zmiana

Przede wszystkim cały proces nie przebiegał "na wariata," jak większość podejmowanych przeze mnie diet. Dzięki temu, że program jest kompleksowy, udało mi się przemyśleć, wdrożyć i utrwalić zmiany w wielu aspektach mojego życia. Wiele dała mi ankieta, którą wypełniłam na samym początku. Uświadomiłam, jak funkcjonuję i do czego chcę dążyć. Przestałam podjadać między posiłkami i skupiłam się na czterech stałych porach jedzenia, zaczęłam pilnować, ile jem i co jem. Pilnuje także prawidłowego nawadniania organizmu. Wprowadzając niewielkie zmiany, zapewniłam swojemu organizmowi znacznie więcej ruchu niż dotychczas. Wysiadam kilka przystanków wcześniej z tramwaju i idę do pracy szybkim marszem, a także znalazłam czas na krótkie, ale intensywne treningi z bodykey.

Efekty? To widać!

Do programu bodykey przystąpiłam z wielkimi nadziejami i entuzjazmem, ale potem pojawiły się obawy. A co jeśli nie dam rady. Co jeśli nie będzie efektów? Na szczęście ważenie po pierwszych dwóch tygodniach pokazało spadek o 2 kilogramy. Zachęciło mnie to do dalszych działań i zmian w moim życiu. Zamiast się odchudzać, po prostu wprowadziłam zmiany z którymi jest mi dobrze. Organizm się przyzwyczaił i muszę przyznać, że czuję się świetnie. Waga wskazuje w sumie 9 kilogramów mniej! Jest też 6 cm mniej w talii. Do tego sylwetka dzięki ćwiczeniom i wzmocnieniu mięśni prezentuje się znacznie lepiej. Efekty widać gołym okiem:

Choć pierwsze tygodnie były wyzwaniem, a pokus zarówno w pracy, jak i podczas rodzinnych spotkań nie brakowało - wytrwałam. Zmieniłam nie tylko sposób jedzenia, czy organizowania czasu, ale i myślenia na tyle, że nie boję się efektu jojo . Czuję, że teraz bez problemu utrzymam tę wagę i mój nowy styl życia!

Zobacz także:
Redakcja poleca: Sposoby na jędrny brzuch po ciąży i porodzie - film
Wiotka skóra, rozciągnięta, jakby pomarszczona... Tak wygląda brzuch po ciąży. Bądź z niego dumna, bo dokonał wielkiej rzeczy – nosił nowego człowieka, twoje dziecko. Zarazem jednak nic nie stoi na przeszkodzie, byś mu nieco pomogła wrócić do formy. Jak? Podpowiada kosmetolog Anna Salomon z Kliniki Skin Concept.
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Warto przeczytać

Sławne mamy i ich dzieci