bliźnięta, bliźniaki, dzieci, niemowlę, niemowlęta, niemowlaki
fot. Anyka - Fotolia.com

Jak wychowywać bliźniaki?

Bliźniaki pod wieloma względami są do siebie bardzo podobne. Ale od urodzenia są między nimi różnice. Jak nauczyć się inaczej traktować bliźniaki?
Katarzyna Pinkosz
bliźnięta, bliźniaki, dzieci, niemowlę, niemowlęta, niemowlaki
fot. Anyka - Fotolia.com
Dwojaczki od urodzenia bywają traktowane jak „komplet”. Choć pod wieloma względami są do siebie bardzo podobne, naucz się także, jak podkreślać ich różnice.

Urodzenie bliźniąt zawsze wzbudzało emocje. W wielu kulturach bliźnięta są czczone jako dar boski. W Afryce Zachodniej i na Haiti uważano je za nadludzkie istoty z jedną wspólną duszą, które należy wielbić, ale i których trzeba się obawiać. Obecnie mniej więcej 1 osoba na 150 jest bliźniakiem jednojajowym. Czasami, choć na szczęście zdarza się to niezmiernie rzadko, do rozdzielenia bliźniaków jednojajowych dochodzi dopiero po 12-14 dniach po zapłodnieniu. Jest ono wówczas niecałkowite. Rodzą się wtedy bliźniaki syjamskie, połączone ze sobą (w różnym stopniu) wspólnymi narządami lub organami.

Wyzwanie dla rodziców

Rodzice wiedzą, jak trudno wychować nawet jedno dziecko, ma ono swoje humory, gorsze dni, czasem nie chce jeść i grymasi. Bliźniaki to dla mamy i taty na pewno dwa razy więcej pracy - podkreśla Katarzyna Floryan, psycholog z Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. - Mogą przecież o całkiem innych porach być głodne, mieć na przemian gorsze i lepsze dni, trzeba stale na nie uważać. Ale to też wielkie wyzwanie dla rodziców, żeby wychować dwoje odrębnych ludzi, którzy będą mogli realizować własne pasje i wierzyć w siebie.
Choć często bliźniaki są fizycznie podobne do siebie jak dwie krople wody i obce osoby mają kłopoty z ich rozpoznaniem, to jednak zawsze są dwojgiem ludzi, mających własne potrzeby. – Jest między nimi silna więź psychiczna, gdyż byli ze sobą razem jeszcze w życiu płodowym – przyznaje Katarzyna Floryan. – Ale trzeba też pamiętać, że jest to dwoje dzieci, z których każde chce zająć uprzywilejowaną pozycję. Walczy o miłość matki i ojca oraz o pozycję w rodzinie. Nie chce też być traktowane jak kopia siostry czy brata.
Oni sami często podkreślają różnice, jakie ich dzielą. Ustalają też między sobą hierarchię ważności („Ja jestem starszy, urodziłem się wcześniej, musisz mnie słuchać").
Zazwyczaj ten starszy jest silniejszy, bardziej dominujący (choć bywa odwrotnie), a młodszy – delikatniejszy. Mogą się różnić temperamentem i zainteresowaniami.
Redakcja poleca: Bunt dwulatka - film
Jak poradzić sobie z buntem dwulatka? Co robić, gdy dziecko wybucha płaczem, krzyczy, rzuca się na ziemię? Sprawdź porady pediatry.

Niebezpieczne porównania

Bliźniaki całe życie muszą walczyć, by nie były utożsamiane z bratem czy siostrą. Rodzice mają dużą pokusę porównywania ich ze sobą, bo przecież są w tym samym wieku: "Zobacz, Twoja siostra zaczęła wcześniej raczkować, wstawać i mówić, lepiej się uczy".
Jeśli za jednym razem w takim porównywaniu lepiej wypada jeden bliźniak, a innym razem drugi, nie ma w tym wielkiego zła. Ale stawianie bez przerwy brata czy siostry za wzór nie służy rozwojowi dzieci. Nie mogą one przez cały czas żyć w ciągłej rywalizacji – dodaje Floryan.

Od 0 do 12 miesięcy

Już od pierwszych dni życia trzeba podkreślać odrębność bliźniąt – mówi psycholog Małgorzata Gąsecka. – Traktowanie ich jako jedności jest wprost zabójcze dla maluchów i może w przyszłości powodować kłopoty natury psychologicznej.
- Zakładaj różne ubranka. Indywidualizację niemowląt, a właściwie już noworodków, można zacząć od różnorodnego ubierania maluszków, nawet jeśli są tej samej płci. Takie zróżnicowanie ubioru sprawi, że w przyszłości dzieciom będzie łatwiej artykułować swoje potrzeby estetyczne, które nie muszą być takie same jak u brata czy siostry.
- Wsłuchuj się w potrzeby dzieci. Bliźnięta nie muszą jeść, spać i być kąpane o tej samej porze (choć dla rodziców często jest to wygodne). Maluchy często mają inne potrzeby: jeden może być śpiochem, który już w 3. miesiącu życia przesypia całą noc, a drugi może okazać się łakomczuszkiem, który wymaga nocnego karmienia co trzy godziny. Nie ma wówczas potrzeby budzenia na jedzenie śpiącego dziecka.
- Szanuj ich gusty. Często już w 1. roku życia można zaobserwować, że bliźnięta mają różne upodobania. Jedno lubi soczek marchewkowy, a drugie będzie się przy nim krzywiło. Jeden maluch pośpi dwie godziny po drugim śniadaniu i będzie wypoczęty do wieczora, a drugi będzie potrzebował dodatkowej poobiedniej drzemki. Różnice mogą też dotyczyć rozkładu dnia, a nawet zabawek. Rodzice powinni przypatrywać się maluchom, wychwytywać różnice i w ten sposób indywidualizować wychowanie.
- Mów do każdego oddzielnie. Znajduj czas na indywidualne zajmowanie się nimi (z jednym pobaw się w "a kuku", a z drugim w "kosi, kosi łapci" lub chowanego – oczywiście trzeba pamiętać, by zabawy traktować wymiennie).

Od 2. do 3. roku życia

Budowanie odrębności dzieci nie może się jednak odbywać ze szkodą dla więzi, które je łączą – przestrzega Małgorzata Gąsecka. – Dzieci mają ze sobą doskonały kontakt, potrafią porozumiewać się bez słów lub za pomocą sobie tylko znanego kodu, doskonale się razem bawią. Tę więź także trzeba podtrzymywać.
- Nie porównuj. Nie powtarzaj np., że "Kasia ładnie korzysta z nocniczka, a Kubuś ciągle robi w pieluchę". Nie zachwycaj się cały czas bardziej sprawnym malcem i nie stawiaj go za wzór. Pewne porównania można stosować tylko wówczas, gdy chwalisz raz jednego, raz drugiego malucha.
- Stymuluj indywidualny rozwój. Uważnie obserwuj pociechy, proponuj im różne zabawki, ucz różnych umiejętności każdego oddzielnie, staraj się, by miały kontakt z innymi dziećmi (dobrze, gdy czasami będzie to kontakt odrębny – np. odwiedzisz koleżankę z małym dzieckiem raz z Kasią, a innym razem z Kubusiem).
- Sztucznie nie rozdzielaj dzieci. Nie ingeruj we wszystkie wspólne zabawy – raczej obserwuj, jakie potrzeby mają maluchy, jak się zachowują względem siebie i czego od siebie oczekują. Pozwól im na wypracowywanie sobie własnej pozycji w tym duecie. Powinny być w tej samej grupie w przedszkolu, ale jeśli jeden malec ma zainteresowania muzyczne, może chodzić dodatkowo na rytmikę, a drugi – na plastykę.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy