Co to jest poród lotosowy?
fot. AdobeStock

Poród lotosowy – na czym polega, czy jest bezpieczny dla dziecka?

Poród lotosowy nie kończy się odcięciem pępowiny. Dziecko do czasu jej naturalnego odpadnięcia jest cały czas połączone ze specjalnie odsączonym, zasuszonym i zakonserwowanym łożyskiem. Zwykle trwa to od 3 nawet do 10 dni.
Dominika Bielas
Co to jest poród lotosowy?
fot. AdobeStock
Poród lotosowy to alternatywne podejście do narodzin dziecka. I choć nazwa wskazuje, że chodzi o poród, w rzeczywistości ważne jest to, co dzieje się tuż po nim. W porodzie lotosowym ważne jest to, by nie odcinać pępowiny, tylko poczekać, aż sama oddzieli się od łożyska. Może trwać to nawet do 10 dni. W tym czasie dziecko pozostaje połączone z łożyskiem, konserwowanym w soli i umieszczonym np. w bawełnianym woreczku. Wyjaśniamy, czy takie narodziny są bezpieczne.

Poród lotosowy – skąd ta tradycja?

Porody lotosowe są głęboko zakorzenione w tradycjach porodowych na Filipinach i Bali. Po porodzie nie odcina się tam pępowiny, a łożysko okładane jest ziołami i kwiatami. Gdy całkowicie obumrze, zakopuje się je w ziemi. Specjalny sposób traktowania łożyska wynika m.in. z szacunku, jakim się je obdarza (więcej o sposobie, w jaki traktuje się łożysko po porodzie lotosowym, piszemy w reportażu o polskiej położnej przyjmującej porody w Azji). Znane jest również zjadania łożyska przez mamę.

Porody lotosowe należą w Europie i USA do rzadkości, podobnie sytuacja wygląda w Polsce. Jeśli do nich dochodzi, najczęściej są to porody domowe, choć mieliśmy w naszym kraju również przykład porodu lotosowego, który odbył się w szpitalu w Olsztynie.

Do upowszechnienia idei porodów lotosowych poza Azją przyczyniła się Clair Lotus Day. Jej syn – Trimurti, urodzony w 1974 roku w USA, nazywany jest pierwszym lotosowym dzieckiem. Amerykanka zaobserwowała, że szympansy po po wydaniu na świat potomstwa pozostawiają łożysko. Sposób, w jaki przyszedł na świat Trimurti, był więc swoistym zwrotem w kierunku natury. 
Redakcja poleca: Jak wyglądają porody w Polsce? Psst – polskie szpitale wolą to trzymać w sekrecie!
„Problem w tym, że jeśli nie dowiemy się, jak NAPRAWDĘ wyglądają porody w Polsce, to nie będziemy też wiedzieć, co trzeba zmieniać” – mówi Fundacja Rodzić po Ludzku. Tylko że szpitale bardzo nie lubią się tymi danymi dzielić…

Poród lotosowy – jakie zalety?

Zwolennicy porodów lotosowych twierdzą, że taka forma narodzin jest lepsza dla dziecka. Przyjście na świat w wyniku porodu lotosowego i pozostawienie noworodka z nieodciętą pępowiną określane jest mianem „łagodnych narodzin”. Dziecko pozostaje tak długo połączone z matką, aż pępowina sama oddzieli się od łożyska. Popularyzatorzy tej metody uważają, że lotosowe dzieci są bardziej spokojne i wyciszone. Inny aspekt, na który zwraca się uwagę, to korzyść wynikająca z późnego odcięcia pępowiny – do dziecka dociera cały zapas krwi z łożyska, co poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego noworodka i poprawia parametry krwi (dziecko gromadzi większe zapasy żelaza). 

Lekarze o porodzie lotosowym

Porodowi lotosowemu nie poświęcono zbyt wielu badań, dlatego trudno jednoznacznie mówić o korzyściach i zagrożeniach, jakie ze sobą niesie. Lekarze zwracają uwagę na fakt, że nieodcięta pępowina połączona z łożyskiem przez kilka dni po porodzie stanowi otwartą ranę, która może prowadzić do zakażenia organizmu dziecka, czyli do sepsy, a w konsekwencji do śmierci. Pojawiają się również głosy, że porodu lotosowego nie można definiować jako zgodnego z naturą, gdyż większość ssaków od razu po porodzie przegryza pępowinę. Z kolei argument o przekazaniu całej krwi z łożyska do organizmu dziecka jest również kwestionowany. Zwykle transfer krwi z łożyska ustaje w ciągu kilku minut (nie ma potrzeby czekać na to kilka dni, tak jak w przypadku porodu lotosowego).

Kiedy powinna być przecięta pępowina?

Bez względu na to, czy jest się zwolennikiem czy przeciwnikiem porodu lotosowego, warto wiedzieć, że pępowiny nie powinno się przecinać natychmiast po porodzie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby poczekać do momentu, gdy ustanie w niej krążenie krwi (pępowina przestanie tętnić) i przewód pępowinowy stanie się płaski.

Ustanie pulsowania w pępowinie często opiera się na subiektywnych odczuciach personelu szpitala. Badania dowodzą, że opóźnienie nawet tylko o 2-3 minuty przecięcia pępowiny lub zaczekanie do czasu, aż sama przestanie pulsować, pomaga w przepływie krwi z łożyska do dziecka. Dlaczego to jest ważne? Dopóki pępowina pulsuje, dostarcza tlen i odżywia dziecko. Krew przepływająca przez pępowinę może zwiększyć całkowitą objętość krwi noworodka nawet o 30 proc. Aż o 60 proc. rośnie liczba erytrocytów, co może zapobiec anemii u dziecka. To dowodzi, jak ważne jest, by nie spieszyć z zaciskaniem klamry.

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy