Orgazm, seks, para w łóżku, współżycie
fot. Fotolia

Mamo, co to jest seks?

Zadawanie tego typu pytań, to nowe zainteresowania twojego dziecka? Trudnych pytań możesz się spodziewać już od dwulatka!
Konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak, pedagog specjalny, psycholog, terapeuta rodzinny
Orgazm, seks, para w łóżku, współżycie
fot. Fotolia
Podglądanie przez dziurkę od klucza, rozbieranie się i zachęcanie do tego innych, pytania o kształt TEGO lub wygląd TEJ... Nie, to nie film. To nowe zainteresowania twojego aniołka. Trudnych pytań możesz się spodziewać już od dwulatka!
Nie wymigasz się – zresztą tak jak inni rodzice – od odpowiedzi na pytanie smyka: „Skąd się wziąłem?”. Niestety, wielu rodziców unika tego tematu jak ognia. Dlaczego wymyślają niestworzone rzeczy, zamiast powiedzieć prawdę? – Niełatwo mówić o tych sprawach ze swoimi dziećmi... – Za to łatwo zbyć dziecko historią o kapuście. Przecież to kłamstwo! Jeśli dziecko je odkryje, może stracić zaufanie do rodziców. A wystarczy krótkie: „Dzieci się rodzą”. Trudne? Nie dla dziecka.

Po pierwsze dzieci, są z brzucha

Kiedy dziecko zaczyna interesować się swoim przyjściem na świat? Nie ma reguły. Kłopotliwe pytania mogą zadać... dwulatki! – Takiemu zainteresowaniu sprzyjają pewne sytuacje, np. gdy mama jest w ciąży albo w domu urodziły się kotki czy pieski – mówi pani psycholog. – Maluch bardzo szybko skojarzy to ze swoją osobą. I pytanie gotowe! Jeśli kapustę czy bociana wkładamy między bajki, to jak wytłumaczyć dziecku ten zawiły problem? Po prostu trzeba powiedzieć: „Byłeś w brzuszku, a później urodziła cię mamusia”. Dwu- czy trzylatkowi zwykle to wystarczy, wyjaśnienie przyjmuje do wiadomości i nie zadaje więcej pytań. Uff! Na rok, dwa lata temat masz z głowy.
Redakcja poleca: Jak szybko zajść w ciążę? - film
Poznaj 5 sprawdzonych sposobów, które sprawią, że szybko ujrzysz dwie kreski na teście ciążowym.

Którędy wyszedłem?

O ile trzylatek zadowoli się odpowiedzią: „Mama cię urodziła”, to starszak będzie czuł niedosyt. Pomyśli: „Byłem w brzuszku, ale jak się z niego wydostałem, jak się tam znalazłem?”. Wyobraźnia dzieci nie ma granic. Przeróżnie tłumaczą sobie akt narodzin czy poczęcia! Myślą np., że brzuch mamy pękł, gdy spała, albo że mama połknęła dziecko lub jakieś ziarenko. – Można powiedzieć, że mamusia z tatusiem bardzo się kochają. Czasem, gdy się przytulają, część taty łączy się z cząstką mamy. Powstaje komórka, która rośnie w brzuchu mamy. Taka rozmowa jest okazją, aby zapewnić dziecko, że było oczekiwane i że wszyscy się cieszyli, gdy przyszło na świat. Dzieci tego potrzebują. Przydadzą się wtedy zdjęcia z ciąży i z pierwszych tygodni życia maleństwa.
– Mój syn chciał, aby pokazać mu, którędy wypadł. Opowiedziałam mu o kieszonce w dole brzucha, która otwiera się, kiedy dziecko wychodzi na świat, a później zamyka. I że tego się nie pokazuje. Zadowoliła go ta odpowiedź. Na pewien czas.
Mamy, które rodziły przez cesarskie cięcie, mają ułatwione zadanie – mogą pokazać szew („O, tędy wyszedłeś. Pan doktor cię wyjął, a później zszył brzuch”). – Także rozmowa z dzieckiem, które mieszka ze zwierzętami, nie powinna być trudna. Maluch oswaja się z tematem naturalnie, np. kotka jedzie do kocura, później jest w ciąży i rodzi kocięta. Rozwiewając jego wątpliwości, trzeba wspomnieć o miłości, odpowiedzialności i o tym, że rodzice mają dzieci, bo tego bardzo chcą.

Zobacz też: Jak dziecko poznaje swoje ciało - film

Pokaż, jak to się robi?

Myślisz, że najtrudniejsze pytania masz już za sobą? Oj, jak srogo się mylisz! Nie zdajesz sobie nawet sprawy, jaką batalię przeprowadzi twój pięcio- czy sześciolatek, aby dowiedzieć się, jak TO się robi! Bo twój maluszek wprawdzie już wie, że dzieci powstają z komórki i plemnika, ale będzie jeszcze dociekał, jak dochodzi do ich połączenia.
– Ciekawość najlepiej zaspokoić, gdyż maluch, który czegoś nie wie, dopowiada sobie przedziwne rzeczy. Ale nie ma mowy o żadnym prezentowaniu. – Trzeba po prostu powiedzieć, że tego się nie pokazuje, bo w takiej chwili ludzie chcą być sami we dwoje. Warto wspomnieć, że wszystkiego się dowie, jak dorośnie, ponieważ ta wiedza przychodzi naturalnie.

Nie podglądaj

Taki ciekawski maluch jest jak James Bond. Baaardzo dociekliwy. Jak sprawdzić, co rodzice robią w łazience? Każdy szpieg to wie – trzeba podejrzeć. Czyli na podłogę, tuż przy drzwiach, a oko należy przyłożyć do wywietrznika. Czasami można zobaczyć więcej niż gołe nogi. Inni nie przebierają w środkach i do toalety wchodzą bez pukania. Co wtedy zrobić, gdy dziecko przyłapie kogoś w negliżu? Nie panikować, nie krzyczeć, nie zawstydzać. – Zasłonić się i poprosić szkraba, żeby wyszedł, bo chcemy być sami.

Zobacz też: Nago przy dziecku - tak czy nie?

O różnicy płci łatwiej mówić, gdy dziecko ma młodsze rodzeństwo. Prędzej czy później zorientuje się, że siostrze czegoś brakuje, a bratu coś wyrosło. – Spędzaliśmy wakacje ze znajomymi i ich córeczką. Mój syn towarzyszył im podczas przewijania malutkiej. Nagle przybiegł przestraszony, że mała jest chora, bo urwało jej siusiaka. – To była idealna okazja, aby wytłumaczyć mu, że chłopcy mają penisy, a dziewczynki waginy.

Dlaczego cztero- i pięciolatki tak bardzo lubią podglądać? – To czas, kiedy budują swoją tożsamość płciową. Nie wolno im tego zabraniać. Trzeba tylko tłumaczyć, że pewnych części ciała się nie pokazuje, nosi się majtki i biustonosz, a dotykać mogą najbliżsi i lekarz. I czekaj, aż mania podglądania minie.

Tego lepiej się wystrzegać

Wprawdzie dziecko wie już, skąd się biorą dzieci, jednak nie powinien być świadkiem niektórych sytuacji:
  •   Intymnych zbliżeń rodziców. Niestety, w oczach dziecka nie wygląda to na przyjazną zabawę. Smyk może myśleć, że tatuś robi mamusi krzywdę. Dlatego drzwi do sypialni rodziców powinny być zawsze zamknięte, a dzieci nauczone, że trzeba najpierw zapukać.
  •  Paradowania bez bielizny. Nie znaczy to, że domowy strój musi być kompletny, ale dzieci różnie reagują na goliznę, szczególnie męską. Lepiej biegać po mieszkaniu w majteczkach.
  • Oglądania niektórych filmów. A właściwie słuchania... Fonia filmów erotycznych nie jest odpowiednia dla małych uszu. Nigdy nie wiadomo, czy śpiące dziecko nie obudzi się nagle w środku nocy.
  • Namiętnego całowania się. Tulenie, całowanie na oczach malca jest mile widziane, ale nie trzeba przesadzać z tą namiętnością. Pocałunek (z języczkiem) trwający pięć minut? Niekoniecznie.
Beata Chrzanowska-Pietraszak
Konsultacja: Beata Chrzanowska-Pietraszak, pedagog specjalny, psycholog, terapeuta rodzinny

Pracuje w poradni Uniwersytet dla Rodziców oraz w Gabinecie Psychologicznym Filtrowa w Warszawie.

Oceń artykuł

Ocena 6 na 13 głosy

Zobacz także

Popularne tematy