mama, noworodek

To, co wiemy o noworodku, zadziwia!

Pierwsze spojrzenie w oczy nie zdradza jeszcze całej prawdy. Ale zapowiada, że masz do czynienia z rezolutną osóbką.
Małgorzata Wódz
mama, noworodek
Jeśli komuś wydaje się, że noworodek to bezbronna istota, która niewiele potrafi i wszystkiego musi się uczyć, jest w błędzie. Dziecko tuż po narodzinach jest już dobrze przygotowane na to, co je czeka. O noworodku wiemy coraz więcej. Ta wiedza nie tylko zadziwia. Pozwala też go zrozumieć i dobrze się nim opiekować od pierwszych chwil.

Noworodek ma świetny słuch

Badanie przesiewowe słuchu, które wykonuje się powszechnie u polskich noworodków, utwierdza mamę w przekonaniu, że jej dziecko słyszy. Od pewnego czasu nie jest tajemnicą, że słuch dziecka jest jednym z najlepiej rozwiniętych zmysłów. Mówi się nawet o tym, że jest to słuch absolutny. Dowiedli tego amerykańscy badacze z Uniwersytetu w Wisconsin-Madison. Pojęcie to znane jest przede wszystkim z terminologii muzycznej i stanowi dla obdarzonego taką cechą muzyka najwyższe wyróżnienie. Ten prezent od natury daje małemu człowiekowi możliwość odnalezienia się w bogatym świecie dźwięków i uczenia się tonów rodzimego języka. Niestety z czasem ta umiejętność słabnie.

Redakcja poleca: Rozwój niemowlęcia w 1. miesiącu życia - film
Zobacz, co potrafi miesięczne dziecko.

Noworodek rozpoznaje głos mamy

Spośród różnych brzmień noworodek preferuje głosy ludzi. Najszybciej rozpoznaje głos mamy, który towarzyszył mu w życiu płodowym. Nie znaczy to jednak, że nie zaakceptuje głosu mamy adopcyjnej – przyzwyczai się do tego, który towarzyszy mu na co dzień. Głosy kobiet podobają się małemu dziecku szczególnie. Ma na to wpływ upodobanie noworodka do wysokich dźwięków oraz wysokiej intonacji. Z tego względu nawet mężczyźni intuicyjnie tak modulują głos, gdy zwracają się do dziecka. Ten sposób mówienia określa się mianem języka matczynego.

Noworodek widzi to, co jest dla niego ważne

Noworodek słyszy lepiej niż dorośli, ale widzi znacznie słabiej. Nie znaczy to jednak, że widzi niewystarczająco. Wzrok ma dostosowany do swoich potrzeb. Na początku najlepiej widzi z odległości około 20 cm. To pozwala mu zobaczyć pochyloną nad nim twarz opiekuna. Reszta kolorowego świata nadmiarem bodźców mogłaby tylko spowodować zamęt w delikatnej psychice. Jednak gdy malutkie dziecko jest w stanie nazywanym aktywnym czuwaniem i skupia uwagę na otoczeniu, próbuje dostrzec jak najwięcej przedmiotów, a mniej interesują je wtedy twarze. Taki stan może pojawić się np. przed karmieniem lub w jego trakcie.

Mama pachnie najładniej
Na początku wszystko kręci się wokół mamy. Nie tylko jej głos, twarz, ale i zapach jest dla maleństwa szczególnie istotny. O jego randze świadczy fakt, że noworodek zapamiętuje go w ciągu kilku dni od narodzin. Około 10. dnia życia trzy czwarte maluszków jest w stanie po zapachu rozpoznać swoją mamę. Po co? Po to, by nawet w ciemności znaleźć drogę do jej piersi, i czuć się bezpiecznie, leżąc w jej ramionach. Dowiedziono też, że zapach matczynego pokarmu uspokaja maluszka. Podczas szczepienia, pobierania krwi najlepiej zatem przystawić go do piersi. Łatwiej wtedy zniesie ten niezbyt przyjemny moment.

Weź mnie w ramiona
...bo kontakt fizyczny, czyli tulenie, głaskanie noszenie na rękach, jest noworodkowi bardzo potrzebny, by mógł się dobrze rozwijać. Dotyk działa terapeutycznie: trzymając dziecko za rączkę, sprawiasz, że czuje się bezpieczne. Kiedy położysz rękę na jego piersi – uspokoi się, a gdy muśniesz jego policzek – zacznie szukać piersi. U zdrowego noworodka wrażliwość na dotyk jest tak silna, że wszelkie zabiegi pielęgnacyjne mogą mu sprawiać dużą przyjemność. Nie wahaj się dotykać delikatnego ciała dziecka – brak bodźców dotykowych może bowiem powodować poważne opóźnienia rozwoju.

Chcę być w ruchu
W twoim brzuchu dziecko cały czas się poruszało. Teraz w stabilnym łóżeczku może czuć się nieswojo. Stąd kariera kołysek i radość, jaką daje noszenie na rękach. Ruch pobudza układ przedsionkowy mózgu, a to przynosi dobre efekty w przyszłości – dzieci są spokojniejsze, szybciej rosną, prędzej uczą się chodzić, lepiej się koncentrują. Zaspokajając potrzebę ruchu, staraj się nie wyrobić złych nawyków, np. nie usypiaj malca na rękach. Niedługo nie będzie już taki lekki.


Wiadomości zaszyfrowane w płaczu
Noworodek nie umie mówić, za to płacząc, przekazuje ważne informacje. Zależnie od przyczyny – płacze inaczej. Wystarczy mały trening i będziesz wiedziała, o co chodzi.
• Jestem głodny - malec najpierw marudzi, pociera twarzą o kołderkę, wkłada piąstkę do buzi, porusza ustami, tak jakby ssał. W końcu płacze. Im młodsze dziecko, tym częściej jest głodne.
• Mam kolkę - płacz pojawia się nagle, jest rozpaczliwy i przenikliwy. Dziecko pręży się, zaciska piąstki, trudno je uspokoić. Udaje się to najwyżej na chwilę, np. gdy pogłaszczesz go po pleckach.
• Jestem chory - maluch jest rozpalony (zmierz mu temperaturę), z płaczem przerywa ssanie (może mieć katar). Gdy pociera główką o materacyk, to może być zapalenie ucha.
• Jestem zmęczony - płacze wieczorem, nie interesuje się tym, co pokazujesz, odpycha zabawki i ciebie, gdy chcesz go przytulić. Dziecku zmęczonemu nadmiarem wrażeń trudniej jest usnąć.
• Nudzi mi się - dziecko zaczyna płakać, gdy odkładasz je do łóżeczka, sadzasz w leżaczku lub w kojcu. Przestaje, gdy tylko wyciągniesz do niego ręce, zainteresujesz się nim lub się odezwiesz.
• Coś mi nie pasuje - maleństwo wierci się, jest niespokojne, wygina się podczas płaczu, jakby chciało uciec od tego, co mu przeszkadza (brudna pieluszka, hałas, chłód, gorąco, za jasne światło).

Mały mądrala
• Po urodzeniu sam potrafi odnaleźć drogę do piersi. Ułożony na brzuchu mamy 30–40 min po porodzie próbuje podpełznąć do brodawki i ją chwycić. Jeśli dasz mu trochę czasu, pokaże ci, na co go stać. Odruch kroczenia pozwala mu przemieszczać się po twoim brzuchu, odpychać od niego nóżkami, a odruch ssania – zrobić użytek z twojej piersi.
• Umie się sam pocieszyć, pomaga sobie, wkładając do buzi piąstkę lub palec.
• Ucieka od nadmiaru wrażeń, odwracając wzrok lub nawet główkę w drugą stronę.
• Kilkoma rodzajami płaczu informuje o swoich potrzebach (głód, zmęczenie, nuda itp.). Rodzice szybko nauczą się je właściwie odczytywać.
• Umie rozpoznać twarz mamy już po czterech godzinach od urodzenia. Jeśli założyłaby ona na twarz maskę, dziecko zobaczy różnicę, będzie niespokojne, mniej zje.
• Potrafi naśladować maminą mimikę, np. otwiera buzię, gdy mama ją otwiera, wysuwa język.
• Pamięta dźwięki, które docierały do niego w brzuchu mamy, np. piosenki, wiersze.
• Lubi się uczyć, wykorzystuje na naukę chwile między drzemkami i karmieniami. Ma wtedy szeroko otwarte oczy i patrzy z uwagą. Głęboko oddycha i próbuje się przysunąć do przedmiotów, które widzi.


Konsultacja: Małgorzata Ohme, psycholog, wykłada w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, specjalizuje się w psychologii rozwoju, jest doktorantką PAN.

td_dopisek.gif

 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy