mama, tata, ciąźa, kobieta, brzuszek

Wyprawa na porodówkę - zadania dla taty

Pewnie chcesz, aby twój partner był przy tobie w czasie porodu? Ale czy on wie, do czego właściwie jest ci potrzebny? Daj mu ten artykuł do czytania, aby sprawdził, jakie zadania ma do wypełnienia.
mama, tata, ciąźa, kobieta, brzuszek
Jako osoba towarzysząca i pomagająca przy porodzie będziesz zapewne musiał stać się kierowcą, masażystą, pocieszycielem, „zabawiaczem”, a także... rzecznikiem oraz adwokatem w jednym. To spora odpowiedzialność dla mężczyzny. Nasze podpowiedzi ułatwią ci to zadanie.

Przygotuj sprzęt techniczny

Pusty bak z benzyną czy tkwienie w korkach w drodze do szpitala raczej nie spotkają się z aprobatą twojej właśnie rodzącej żony. Zadbaj, by takie niespodzianki was ominęły. Chodzi o te najbardziej podstawowe, „techniczne” sprawy: dopilnuj, żeby mieć zawsze benzynę w baku (tankuj częściej, nie jeździj „na oparach”), a jeśli szpital jest w płatnej strefie parkowania, to miej przy sobie zawsze trochę drobnych. 
Redakcja poleca: Lampion z dyni: jak go zrobić krok po kroku? [WIDEO]
Lampion z dyni to jedna z tradycji na Halloween. Gotowy lampion może zdobić dom przez całą jesień, a nie tylko w święto duchów. Podpowiadamy, jak go zrobić w kilku prostych krokach (i co zrobić, żeby przetrwał dłużej!). Jego wykonanie naprawdę nie jest trudne!

Zapakuj wodę i przekąski

Poród to zwykle długi proces. Przydadzą się herbatniki na przegryzkę dla przyszłej mamy i, oczywiście, woda niegazowana (chyba że lekarz zabroni jej picia i jedzenia). Ty jako partner i zaangażowany pomocnik także możesz zrobić się głodny czy spragniony. Zamiast cierpieć w milczeniu lub zniknąć na długie – i być może najważniejsze – minuty w pobliskim sklepie czy kiosku szpitalnym jeszcze w domu przygotuj niezbędnik i postaw go obok torby porodowej. Zapakuj do niego dobrą wodę, lekkie przekąski, orzeszki – dla siebie i dla swojej żony.

Pamiętaj o zabraniu torby

Ten bagaż w przedpokoju nie stoi tam bez przyczyny. Choć może już się przyzwyczaiłeś do jego widoku i traktujesz jako zbędny mebel – on tam jest, bo trzeba go zabrać na porodówkę! Są w nim przecież ubranka i pieluszki dla malucha oraz rzeczy potrzebne twojej żonie po porodzie. Nie zapomnij go wziąć, twoja partnerka może nie mieć do tego głowy, gdy już się zacznie! A wcześniej przypomnij jej, by nie odkładać pakowania na ostatnią chwilę. 

Czytaj też: Zdarzają się ucieczki z sali porodowej

Zostań rzecznikiem swojej partnerki

Rodząca kobieta często jest zbyt skupiona na dziecku albo zbyt wyczerpana fizycznie, żeby jeszcze rozmawiać z lekarzem czy położną. Czasem nawet trudno z nią nawiązać kontakt! Staraj się więc być łącznikiem między nią a położną lub lekarzem. Przekazuj jej ich prośby i zalecenia, a im z kolei mów o tym, czego twojej żonie potrzeba i jak się czuje. W razie czego zapytaj o możliwość znieczulenia. Nie pozwól, aby twoją kobietę zaniedbywano czy lekceważono. W razie czego nie wahaj się domagać interwencji, biec po lekarza czy nawet prosić o konsultację drugiego specjalistę. 

Nie obrażaj się na własną żonę

Może się zdarzyć, że twoja na co dzień łagodna ukochana w najtrudniejszych momentach porodu zmieni się w... cóż, lepiej już teraz na to się przygotować – klnącego na czym świat stoi potwora, który wykrzyczy ci w twarz, że ma tego wszystkiego dość i ciebie ma dość, i cię nienawidzi, i chce umrzeć... Nie przejmuj się tym za bardzo, nie rób urażonej miny, nie wypominaj jej tego potem. To normalne zachowanie przy ekstremalnym wysiłku, pozwala troszkę lepiej radzić sobie z bólem i – co najważniejsze – minie.

Bądź gotowy na niespodzianki

Poród nie zawsze przebiega książkowo, nie zawsze wszystko idzie tak, jak sobie człowiek wymarzył. I nic na to nie poradzisz. Bądź zatem przygotowany, że może się okazać, iż z powodu nagłego przyspieszenia wypadków nie będziesz mógł np. przeciąć pępowiny. Być może też maluch będzie wymagał pomocy medycznej w pierwszych dniach życia – i wtedy nici ze spokojnych chwil tylko we trójkę... Ale nie panikuj ani nie okazuj swojego niezadowolenia czy rozczarowania przebiegiem porodu. To nie będzie postawa dająca wsparcie i tak zaniepokojonej mamie!

Stwórz przytulną atmosferę

Narodziny dziecka to intymne wydarzenie. Jak większość ssaków, aby spokojnie urodzić, i ludzie potrzebują bezpiecznego schronienia – to atawistyczna potrzeba odziedziczona po czworonożnych przodkach. Ale nawet w szpitalu da się stworzyć spokojną, prywatną atmosferę. Zadbaj o to, żeby światła były przygaszone i zabierz z domu sprzęt grający oraz płyty ze spokojną, relaksującą muzyką.

Czytaj też: Do porodu nowa koszula, fryzura, pomalowane paznokcie?
Oceń artykuł

Ocena 4 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy