apel o przywrócenie porodów rodzinnych
fot. Adobe Stock

Przyszli rodzice chcą porodów rodzinnych: „Prosimy o godny poród!” [APEL]

W sieci pojawił się list przyszłych rodziców, w którym apelują o przywrócenie porodów rodzinnych. Możliwość ta została ograniczona w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.
Ewa Janczak-Cwil
apel o przywrócenie porodów rodzinnych
fot. Adobe Stock
Apel został opublikowany przez kobietę, która wraz z kilkuset innymi przyszłymi rodzicami stworzyła na FB wspierającą się w tych trudnych czasach grupę. To pokazuje, że pary oczekujące obecnie dziecka, są głęboko zaniepokojone i sfrustrowane faktem, że zostaną pozbawione możliwości wspólnego porodu.

Autorka posta pisze w nim m.in.: „Słowa, które napisaliśmy, są prośbą kierowaną przez tysiące kobiet i mężczyzn. Prosimy o godny poród! Prosimy o obecność ojca dziecka przy partnerce podczas porodu! Prosimy o możliwość budowania relacji ojca z dzieckiem od chwili narodzin! Prosimy o zadbanie o nasze zdrowie psychiczne, ochronę przed traumą i depresją poporodową".

Poród w czasach koronawirusa

W związku z rozprzestrzenianiem się nowego koronawirusa na porodówkach wprowadzone zostały ograniczenia. Rodzącym nie może towarzyszyć bliska im osoba, zalecane jest używanie maseczek także przez rodzące, po porodzie nikt z rodziny nie może odwiedzić świeżo upieczonej mamy i jej dziecka. Zarówno kobiety po porodach naturalnych, jak i po cesarkach, także te, które urodziły bliźnięta, muszą samodzielnie radzić sobie w pierwszych godzinach po porodzie, a w czasie porodu zmagają się z jego trudami bez wsparcia bliskiej osoby. Tym samym wywalczone przez kobiety zasady przyjaznego porodu zostały częściowo zawieszone.

Z relacji rodzących w tych trudnych czasach wiadomo, że w przypadku konieczności przeniesienia noworodka na oddział neonatologiczny, nawet matka nie może odwiedzić dziecka, gdyż oddziały te także zostały zamknięte dla odwiedzających i matki są traktowane jak odwiedzający.

Świeżo upieczone mamy relacjonują też, że mogły podczas porodu w najtrudniejszych chwilach rezygnować z zasłaniania twarzy maseczką, co było dla nich dużą ulgą.
Redakcja poleca: Poród z partnerem – film
Każda kobieta obawia się porodu. Czy warto przeżyć to wydarzenie razem z partnerem? Odpowiada nasz psycholog Adriana Klos.

Aktualne zalecenia Ministerstwa Zdrowia dotyczące porodów

Obecność osoby bliskiej podczas porodu została zakwalifikowana jako odwiedziny pacjentów, a te są zakazane. Z tego względu porody rodzinne zostały zawieszone podobnie jak odwiedziny na oddziałach położniczych i neonatologicznych.
Nadal można korzystać z możliwości nieprzerwanego kontaktu „skóra do skóry’’ trwający minimum godzinę. Ocenę dziecka w skali APGAR można przeprowadzać, gdy dziecko leży na brzuchu matki, a ważenie i mierzenie noworodka może być dokonane po pierwszym karmieniu.

Więcej na temat przygotowania do porodu, porodu oraz opieki okołoporodowej w czasie epidemii SARS-CoV-2 przeczytasz na stronach Fundacji Rodzic po Ludzku.

Dziennie 1000 rodzin pozbawionych swoich praw

List otwarty przyszłych rodziców adresowany jest do Ministra Zdrowia, Konsultanta Krajowego w dziedzinie perinatologii, Konsultanta Krajowego w dziedzinie ginekologii i położnictwa, Prezesa Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników oraz do kierowników oddziałów ginekologiczno-położniczych szpitali w całym kraju.

Jego autorzy zwracają uwagę na fakt, że każdego dnia ok. 1000 kobiet zmuszona jest do rodzenia bez wsparcia partnera czy innej osoby bliskiej, a ojcowie dzieci pozbawieni możliwości wspierania swoich partnerek i budowania więzi z dzieckiem od pierwszych chwil pojawienia się na świecie. Zakaz porodów rodzinnych, według autorów listu, jest niezgodny z logiką i wiedzą medyczną, wytycznymi WHO oraz obowiązującymi przepisami prawa i skazuje rodziny na długotrwałe konsekwencje psychiczne.

Ojciec dziecka stanowi nie większe ryzyko niż rodząca

W liście znaleźć można argument, który ma pchnąć decydentów do zniesienia zakazu porodów rodzinnych: ojcowie mających się niebawem urodzić dzieci od czasu rozpoczęcia pandemii niemal 100 proc. czasu spędzają ze swoimi partnerkami. Zatem jeśli jedno z rodziców dziecka jest zakażone koronawirusem, drugie prawie na pewno też jest nosicielem wirusa. Zatem obecność ojca dziecka na sali porodowej stanowi dla medyków – położnych i lekarzy – nie większe zagrożenie niż sama rodząca.

Co więcej, w liście pojawia się deklaracja, że przyszli rodzice są skłonni pokryć koszty zakupu środków ochronnych dla osób towarzyszących rodzącej i karnie stosować się zasad sanitarnych. Jednocześnie autorzy apelu stawiają medykom pytanie: „Co, jako rodzice, moglibyśmy zrobić, abyście poczuli się bezpieczniej i przywrócili nam możliwość przeżycia tych pięknych chwil razem?’’

Podobny apel do Ministra Zdrowia wystosowała 27 marca Fundacja Rodzić po Ludzku. Zawarła w nim także propozycje rozwiązań, które pomogłyby ograniczyć na porodówkach ryzyko związane z zakażeniem koronawirusem. Fundacja swój apel uzasadnia tak: „obecność bliskiej osoby stanowi nie tylko wsparcie psychiczne, ale i fizyczne rodzącej, co wiąże się z pomocą podczas aktywności ruchowej i tym samym odciążeniem personelu, a także zmniejszeniem czasu trwania porodu i skróceniem czasu kontaktu personelu z rodzącą; dążenie do zmniejszenia czasu i bliskości kontaktu z rodzącą, dzięki obecności partnera, zmniejszy ewentualne ryzyko zakażenia podczas opieki nad rodzącą z bezobjawowym zakażeniem SARS-CoV-2.’’

A ty? Co myślisz? Konieczność rodzenia bez partnera jest uzasadnionym obostrzeniem w czasach epidemii? Co według ciebie jest ważniejsze: komfort psychiczny rodzącej czy komfort psychiczny personelu medycznego? I czy oba interesy da się pogodzić?

Źródło: FB, Fundacja Rodzić po Ludzku, gov.pl

Więcej o ciąży i porodach w czasach epidemii:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 71 głosy

Zobacz także

Popularne tematy