GRY
 
 

Zestresowana matka idzie na... jogę

Joga zawsze mnie trochę... śmieszyła, dziwiła, była nie dla mnie. Joga okazała się jednak najlepszym lekiem na mój stres, stres przepracowanej matki dwójki dzieci. Dziś nie mogę bez niej żyć! Jest lepsza niż czekolada, psychoterapia i - tak, to szokujące - lepsza niż leżenie na kanapie!

joga, joga dla początkujących, stres, ćwiczenia po porodzie
fot. Fotolia
"Joga dla początkujących warszawa" - to najpierw wpisałam w wyszukiwarkę. Czułam się już tak zmęczona i zestresowana, że byłam gotowa iść nawet na jogę, byle tylko coś mi pomogło. A Olka, Aneta, Tatiana i wiele innych znajomych kobiet, mówiło, że joga nie tylko rozciąga napięte mięśnie ale też pozwala odpocząć. Tego potrzebowałam.

Zobacz też: Joga w ciąży

Pierwszy raz

Nie wpisałam w okienko googla "joga na youtube". I może dobrze. Bo nie wiem, czy wybrałabym się na zajęcia. Choć dziś wiem, że jest tam sporo fajnych i prostych filmów, a ludzie na zajęciach, nigdy nie potrafią ćwiczyć tak doskonale, jak prowadzący.
Na pierwszą lekcję jogi poszłam mocno przestraszona. Wzięłam karimatę, luźne spodnie - sindbadki i luźną koszulkę. W Warszawie, na Saskiej Kępie, godzina kosztuje 35 zł. Nie majątek.
Strasznie się bałam. Że nie będę umiała nic zrobić. Że niby dla początkujących, ale ja nie poszłam na zajęcia zaraz po wakacjach, czyli na te zajęcia chodzili ludzie już kilka miesięcy. Początkujący od kilku miesięcy i ja zupełnie początkująca to przecież różnica...
Ale było... cudownie! Skupiłam się tak bardzo na tym, by robić, to co mówiła instruktorka jogi, na tym, żeby nie upaść, nie pokazać innym, jak trzęsą mi się nogi, na tym, jak trzęsie mi się całe ciało i kapie pot z nosa, że nie widziałam nic wokół siebie. Nie wiem, jak szło innym. Byłam skupiona na sobie. I tego właśnie najbardziej brakuje zestresowanej, zmęczonej, mamie ! Stres mijał z każdą minutą.
Redakcja poleca: Joga po porodzie
Zobacz czy po porodzie możesz od razu wrócić do jogi.

Oddech, który uspokaja

- Joga to oddech - powtarzała prowadząca. - Kiedy oddychacie płytko, górną częścią płuc, wasze ciało wypełnia adrenalina i jesteście gotowe biec lub atakować. Na jodze chodzi o to, żeby oddychać głęboko, dolną częścią płuc.
Słucham tego i staram się tak oddychać. Oczywiście nie umiem, nie wychodzi mi idealnie.
Ale po jodze jestem wypoczęta. Lepiej czuje się moje ciało - jest rozciągnięte (to napięcie w karku od gapienia się w komputer mija!). Dużo lepiej czuję się... w środku. Stres naprawdę mija!
Zatem chodzę, czasem nawet trzy razy w tygodniu. Mam czas? Nie, nie mam! Ale go znajduję! Zmieniam plan dnia, decyduję, że ojciec też sobie poradzi przez z dziećmi. Trzy godziny tygodniowo tylko dla siebie to tak dużo?

Poproś o pomoc tatę! Daj mu do przeczytania: 15 rad dla taty, który zostaje sam z dzieckiem.

Czy jestem joginką?

Nie, to spora przesada. Na razie najlepiej wychodzi mi... relaks po zajęciach. Kiedy pani przykrywa nas kocykami, a my mamy leżeć, rozluźnić mięśnie i spokojnie oddychać.
Może za jakiś czas uda mi się bezbłędnie, czyli tak, jak robi to pani na tym filmie wykonać proste Powitanie Słońca 1.  




Ale czy to jest najważniejsze? Najważniejsze chyba jest moje samopoczucie. Twoje też! Zapisz się na jogę.
Jeśli niedawo urodziłaś dziecko i zastanawiasz się, kiedy możesz zacząć ćwiczenia po porodzie, przeczytaj koniecznie: Ruszaj się po porodzie.
Doładuj
Przeładuj