poród w korku
fot. Adobe Stock

Karetka jej nie znalazła. Urodziła dziecko w korku

Planując drogę do szpitala, warto wziąć pod uwagę, że poród może zacząć się i... skończyć w godzinach szczytu, w korku. Tak stało się w przypadku kobiety, która nie zdążyła dojechać do szpitala i urodziła dziecko w samochodzie na warszawskiej Wisłostradzie.
Ewa Janczak-Cwil
poród w korku
fot. Adobe Stock
30 czerwca około godziny 9:00 na Wisłostradzie doszło do wypadku w okolicy ulicy Boleść. Kolizja spowodowała korek, w którym około południa utknęła para jadąca rodzić do szpitala. Wezwana do rodzącej kobiety karetka nie zdążyła dotrzeć do pary – kierowca nie mógł znaleźć auta z rodzącą. Maleństwo przyszło na świat w samochodzie. Rodzice z noworodkiem dotarli do samochodu policjantów, którzy pomogli karetce trafić na miejsce. Mama i dziecko w końcu dotarli do szpitala. Za nimi pojechał ojciec dziecka.

Dlaczego kobiety nie zdążają do szpitala

U każdej kobiety poród przebiega nieco inaczej. Niektóre panie rodzą długo, inne bardzo szybko. Zwykle poród w pierwszej ciąży trwa dłużej niż w kolejnej. Większość kobiet zdąża dotrzeć do szpitala, gdy ruszają do niego, jak tylko pojawiają się pierwsze objawy porodu. Jednak niewielkiej liczbie przyszłych mam nie udaje się w porę dotrzeć do szpitala. Część kobiet nie rozpoznaje u siebie pierwszych symptomów porodu. Najczęściej jednak winne są okoliczności zewnętrze, np. korek na drodze. Dlatego każda ciężarna powinna brać pod uwagę, że może jej się zdarzyć nie zdążyć do szpitala na poród. Ryzyko jest małe, ale jak pokazuje sytuacja sprzed dwóch dni – nie zerowe.
Redakcja poleca: Za próbę kradzieży łożyska żony ma wyrok w sądzie. Czy słusznie? [WIDEO]
Mężczyzna uciekał z łożyskiem w plecaku. Zatrzymała go policja. Sąd wydał wyrok. Czy łożysko rzeczywiście nie należy do kobiety rodzącej?

Przygotowanie do porodu „polowego’’

Zasada jest taka, jeśli wszystko wskazuje na to, że poród nie nastąpi w ciągu najbliższych 15-20 minut, to trzeba próbować dotrzeć do szpitala. Jeśli skurcze porodowe sugerują, że dziecko zacznie się rodzić w ciągu najbliższych 15 minut, trzeba przygotować się do porodu i od razu wzywać karetkę, precyzyjnie informując, gdzie znajduje się rodząca.

W „polowym’’ porodzie pomoże odpowiednio wyposażona apteczka. Powinny się w niej znaleźć nożyczki, środek odkażający, tasiemka lub specjalne zaciski, które pomogą przy przecinaniu pępowiny.

Bardzo przydatna w takiej sytuacji jest wiedza. Przygotowana w szkole rodzenia kobieta, która wie, jak przebiega poród naturalny i jak podczas niego oddychać, będzie w takiej awaryjnej sytuacji spokojniejsza niż ta, która o porodzie wie niewiele. Ważne jest też wsparcie rodzącej – obecny przy niej partner, czy choćby obca, ale życzliwa osoba. W szczególnych sytuacjach rodzącą mogą wspierać policjanci lub strażacy, których warto wezwać do rodzącej, jeśli karetka się spóźnia.

Więcej o porodzie:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy