kobieta, karmienie piersią, karmiąca kobieta
fot. Fotolia

Karmienie piersią a praca

Wbrew wielu opiniom Twój powrót do pracy nie musi oznaczać końca karmienia piersią. Podpowiemy Ci jak pogodzić ze sobą te dwa zadnia.
kobieta, karmienie piersią, karmiąca kobieta
fot. Fotolia

Powrót mamy do pracy powoduje najczęściej zaprzestanie karmienia piersią. Panuje powszechne przekonanie, że pogodzenie pracy zawodowej z karmieniem nie jest możliwe. To nieprawda. Wydłużenie okresu karmienia naturalnego jest korzystne tak dla dziecka, jak i dla matki. Zobacz, jak pogodzić pracę z karmieniem.

Nie ma lepszego pokarmu dla małego dziecka niż mleko jego matki. Ma ono doskonały skład, idealną temperaturę i niepowtarzalny smak. Mleko to jest wystarczającym pokarmem aż do ukończenia przez dziecko 6. miesiąca życia. Nie tylko żywi, ale również chroni przed chorobami, wzmacniając system odpornościowy dziecka.
Kiedy mama wraca do pracy po urlopie macierzyńskim, dla maleńkiej istoty jest to trudna chwila. Brzdąc musi z dnia na dzień nauczyć się obywać bez swojej mamy, a co najgorsze, zacząć pić mleko z butelki. Również dla kobiety to rozstanie jest bardzo trudne. Karmienie dziecka piersią uspokaja i daje ogromną satysfakcję. Między mamą a dzieckiem nawiązuje się w tym czasie niepowtarzalna więź, którą rozumieją tylko oni oboje.

Sprzeczne uczucia

Kiedy kobieta po urlopie macierzyńskim, a więc około czterech miesięcy po porodzie, wraca do pracy, nachodzą ją mieszane uczucia. Z jednej strony, nie chce rozstać się ze swoim maleństwem, zdając sobie sprawę, że przecież ta kruszynka bardzo jej wciąż potrzebuje. Z drugiej strony, może odczuwać obawę przed utratą pracy. Rzeczywisty czas przebywania poza domem w celach zawodowych jest długi, a nie wszystkie kobiety mają możliwość pracy według zredukowanej ilości godzin czy też przedłużenia urlopu w ramach urlopu wychowawczego bez poważniejszych konsekwencji dla kariery zawodowej.
Redakcja poleca: Jak mama wcześniaka może zadbać o laktację?
Nawet jeśli wcześniak na początku życia nie może ssać piersi mamy, można – i warto! – zadbać o laktację. Dzięki temu, kiedy maleństwo będzie już silniejsze, jego mama będzie gotowa przystawić je do piersi i nakarmić. Karmienie piersią może się udać, ale dla sukcesu bardzo ważne będą pierwsze godziny i dni po porodzie.

Wysiłek, który warto podjąć

Powrót do pracy i kontynuacja karmienia piersią poza godzinami spędzonymi w pracy pomaga przezwyciężyć te sprzeczności opisane wyżej. Iwona, mama Patrycji, powróciła do pracy, kiedy córka skończyła czwarty miesiąc życia. „Karmienie piersią po powrocie do pracy stanowiło pewien wysiłek – przyznaje Iwona – ale warto było go podjąć. Na początku bardzo przeżywałam rozstanie z Patrycją, jednakże fakt, że dalej mogłam ją karmić, dodawał mi otuchy”

Czytaj: Czy karmiąca pracownica może liczyć na dodatkowe przerwy w pracy?

To jest możliwe

Kontynuowanie karmienia piersią ma różne znaczenie, w zależności od wieku dziecka i godzin pracy mamy. Inaczej jest w przypadku czteromiesięcznego lub młodszego niemowlęcia, którego mama pozostaje przez 10 godzin poza domem, a inaczej w przypadku sześciomiesięcznego brzdąca, którego mama pracuje tylko przez 5 godzin dziennie.

W pierwszym podanym przykładzie sytuacja jest bardziej skomplikowana, chociaż nie jest niemożliwa. W obydwu sytuacjach należałoby dokładnie przeanalizować wszystkie szczegóły. Grupy wspierające karmienie naturalne udzielają konsultacji matkom, które wracają do pracy i chcą dalej karmić piersią. Marta z Poznania, matka pracująca zawodowo i karmiąca 4-miesięcznego Roberta, twierdzi: „Mamy bardzo przeżywają rozstanie z maleństwem, a powrót do pracy uniemożliwiający im karmienie na żądanie odbierają jako duży stres. Tak było na początku również ze mną. Kobiety są zaskoczone, kiedy dziecko idealnie dopasowuje swój rytm do ich godzin pracy zawodowej. Sytuacja taka jest często spotykana”.

Różne rozwiązania

Niektóre mamy pracują daleko od domu, inne z kolei mogą sobie pozwolić, aby niania czy ktoś z rodziny przynosił dziecko do pracy na karmienie. Rozwiązanie takie, nie zawsze wykorzystywane, pomogło wielu rodzinom. W większości przypadków kobieta odciąga mleko, a niania lub babcia opiekująca się dzieckiem podaje mu je z kubeczka czy butelki. Jeśli wiek malca na to pozwala, wskazane jest wprowadzenie kaszki, przygotowanej również na mleku mamy.
Marta odciąga mleko z piersi w godzinach pracy. Z początku koledzy nie mogli tego zrozumieć. „Robili niesmaczne komentarze na temat moich częstych wizyt w łazience (nie było innego miejsca, gdzie mogłabym odciągać pokarm), z czasem jednak zrozumieli, dlaczego to robię”. Pomoc i zrozumienie ze strony kolegów w pracy i rodziny jest podstawą, aby mama, która podjęła się tego zadania, mogła je do końca zrealizować. Ustawodawstwo polskie przyznaje matce pewne prawa.

Masz do tego prawo

Według artykułu 187 Kodeksu pracy:
Pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw, po 45 minut każda.
Jeśli zechce, może połączyć dwie przerwy razem. Kobieta zatrudniona na mniej niż 4 godziny dziennie nie ma prawa do przerwy, a jeśli pracuje 6 godzin, może wykorzystać jedną przerwę na karmienie.
Kobiety opiekującej się dzieckiem do 4 lat nie wolno bez jej zgody zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej, jak również delegować poza stałe miejsce pracy (art. 187, par. 2).
Pracownica wychowująca przynajmniej jedno dziecko do lat 14 ma prawo do 2 dni w roku zwolnienia z zachowaniem prawa do wynagrodzenia (art. 188).
Zakład pracy również korzysta, jeśli po powrocie do firmy kobieta może karmić swoje dziecko piersią. Jest wtedy o nie spokojna i zapewnia mu zdrowie, dzięki czemu pracuje lepiej i rzadziej zmuszona jest korzystać ze zwolnień lekarskich.

Rady na dobry początek

  • Światowa Organizacja Zdrowia UNICEF oraz Instytut Matki i Dziecka w Warszawie zalecają wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia dziecka.
  • Aż do czasu, kiedy wrócisz do pracy, powinnaś karmić na żądanie (bez przestrzegania stałych godzin posiłków).
  • Kiedy po raz pierwszy zamierzasz odciągnąć mleko, wybierz stosowną chwilę, w której będziesz spokojna i zrelaksowana. Użyj w tym celu odciągaczki elektrycznej. Przed tym zabiegiem pomasuj piersi. Nie zapominaj, że mleko nie wypływa od razu. Jeśli nie uda się za pierwszym razem, nie martw się. Z czasem nabierzesz tej umiejętności.
  • Na około 15 dni przed powrotem do pracy po zakończeniu urlopu macierzyńskiego możesz zacząć odciągać mleko i przechowywać je w plastikowych pojemnikach. W zamrażalniku lodówki zachowuje ono swoje właściwości przez 7 dni. Na pojemnikach zaznaczaj daty, by używać mleka w kolejności odciągania.
  • Podgrzewaj mleko w garnuszku, wstawiając go do innego garnka z wrzącą wodą. Możesz to również zrobić pod gorącą wodą z kranu. Nie powinno się jednak podgrzewać mleka w mikrofalówce, ponieważ zmienia się skład białka.
  • W weekendy powróć do karmienia dziecka na żądanie.
  • Osobie, która zajmuje się dzieckiem w czasie twojej nieobecności, wyjaśnij, że przywiązujesz duże znaczenie do karmienia naturalnego, tak aby mogła ona z Tobą współpracować.
W niektórych krajach przeprowadzono eksperymenty, mające na celu pogodzenie pracy zawodowej matki z zachowaniem naturalnego karmienia piersią. We Włoszech, w jednym z zakładów zajmujących się pakowaniem owoców, w którym większość pracowników stanowią kobiety z małymi dziećmi, utworzono na terenie zakładu żłobek. Dzięki temu mamy uniknęły przedwczesnego wprowadzania pokarmów stałych do niemowlęcej diety.
W wielu innych podobnych przypadkach przedsiębiorcy stwierdzają, że praca kobiet jest bardziej wydajna, maleje absencja, a sama działalność zawodowa przynosi więcej satysfakcji, kiedy mogą one kontynuować karmienie piersią.

Dzień pracującej matki:

- Mama wstaje, ubiera się, bierze prysznic, je śniadanie.
- Zajmuje się dzieckiem i karmi je.
- Zaczyna pracę.
- Odciąga mleko w miejscu wygodnym i dyskretnym, przechowuje je w lodówce. - O tej samej godzinie w domu babcia czy niania karmią dziecko mlekiem matki podawanym w kubeczku lub z butelki. Starsze dzieci karmione są kaszką
za pomocą łyżeczki.
- Matka przychodzi do domu i karmi dziecko piersią.
- Wraca do pracy.
- Po raz drugi odciąga mleko. W domu dziecko pije mleko matki z kubeczka lub też zjada kaszkę.
- Mama wraca do domu i przystawia dziecko do piersi.
- Karmienie piersią w domu.
- Kolejne karmienie piersią.
- Ponowne karmienie.
- Karmienie nocne, jedno albo więcej.
Chociaż rozkład dnia wydaje się niezwykle wyczerpujący, to jeśli tylko matka jest przekonana o słuszności takiego postępowania, wcale nie jest to dla niej uciążliwe. Wprost przeciwnie, odczuwa dużą satysfakcję. W ten sposób wciąż może karmić malca piersią.
Oceń artykuł

Ocena 3 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy