Karmienie piersią w miejscu publicznym
fot. Instagram/anytimeanywhereproject

Karmisz piersią w miejscu publicznym? Zrób sobie zdjęcie!

Ta fotografka przekonuje, że karmienie piersią musi stać się w końcu normalnością i że każda kobieta ma prawo robić to bez skrępowania
Milena Oszczepalińska
Karmienie piersią w miejscu publicznym
fot. Instagram/anytimeanywhereproject
Pozwólmy matkom żyć tak, jak chcą” - twierdzi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Irmina Walczak, która wraz z partnerem, Brazylijczykiem Sávio Freire przeprowadziła akcję fotograficzną „Mamaço no Espaço”, w ramach której robiła zdjęcia karmiącym publicznie Brazylijkom. Para zamierza też w niedługim czasie zrobić coś podobnego w Warszawie. Po co? By publiczne karmienie piersią w końcu było czymś normalnym, naturalnym. Niestety, wciąż nie jest.

Zgłoś się i testuj: zdobądź 1 z 1000 opakowań mleka następnego NAN OPTIPRO® Plus 2.

Zdjęcia matek karmiących publicznie

Choć coraz więcej mówi się o tym, jak ważne jest karmienie piersią dziecka i zachęca kobiety, by z niego nie rezygnowały za szybko, to jednak wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na karmienie piersią w miejscach publicznych. A Irmina Walczak swoimi fotografiami chce wesprzeć młode mamy i zabrać im poczucie dyskomfortu, które dotyka je np. w komunikacji miejskiej, kiedy głodne niemowlę nagle zaczyna płakać. Zauważa, że kobiety jeśli już decydują się na przystawienie dziecka do piersi w jakiejś publicznej przestrzeni, zwykle chowają się za specjalnymi chustami lub pieluszkami i odcinają się od świata, kierując swój wzrok wyłącznie na dziecko. Fotografka nie chce, by matki karmiące musiały się ukrywać, dlatego na zdjęciach, które robi, kobiety zawsze patrzą dumnie w obiektyw.
Redakcja poleca: Jak karmić dziecko piersią cz. 2
W tej części filmu poznasz wygodne pozycje przy karmieniu piersią.

Karmienie piersią to nie akt seksualny

Irmina Walczk nie godzi się też na to, jak mężczyźni reagują na kobiety karmiące piersią. Przyznaje „matki w Brazylii boją się wyjmować pierś w miejscach publicznych, bo spotykają się z dyskomfortem. Mężczyźni nie mają tam oporów, żeby patrzeć na kobietę, kiedy ta karmi dziecko. I sugerują wiele swoimi spojrzeniami. Seksualizują ten akt, są natarczywi. A to stwarza poczucie zagrożenia”.

Publiczne karmienie piersią w Polsce

Wydawać by się mogło, że w Polsce jest inaczej niż w Brazylii. U nas przecież mocno propaguje się karmienie piersią. Jednak w praktyce nie do końca jest ono takie powszechnie dozwolone. Fotografka wspomina „Pamiętam głośną sprawę, gdy w jednej z restauracji karmiącej matce postawiono krzesło w ustronnym miejscu przy łazience. Tak aby żaden z gości nie zobaczył piersi. Oficjalnie była to pomoc, a tak naprawdę wypchnięto ją za drzwi”.

Irmina ma pomysł, by pokazać kobiety karmiące wszędzie, gdzie tylko się da, też na autostradach czy w kościołach. Zdradza w wywiadzie: „Jedno ze zdjęć chcemy zrobić właśnie w warszawskim kościele. (...) Od razu zaczęliśmy szukać parafii, w której taka akcja mogłaby ewentualnie przejść. Nie była to naturalna sytuacja: idziemy do kościoła, a kobieta karmi dziecko, które jest głodne”. To pokazuje, że wcale takie ogólnego przyzwolenia dla publicznego karmienia piersią nie ma. Jest też poczucie wstydu, z którym fotografka także chce walczyć.

Karmienie piersią to nie wstyd

Irmina Walczak sama jest matką dwójki dzieci – 7-letniej Jaśminy i 2-letniego Kajetana. Syn wciąż jest na piersi, co nierzadko bywa powodem komentarzy. A fotografka nie chce, by ktoś mówił jej, co powinna, a czego nie powinna. Chciałaby, żeby każda matka miała w tym wolność. „Wychowywanie dzieci to eksperyment, nie ma jednej dobrej drogi i rozwiązania, ale warto obserwować, również siebie” - wyznaje. Zgadzacie się z artystką?

Co myślicie na temat publicznego karmienia piersią? Jest w tym wolność, czy jednak obowiązują pewne granice? Chciałybyście to jakoś zmienić? Podzielcie się w komentarzach!  

Zobacz też:
Źródło: Instagram, warszawa.wyborcza.pl
Oceń artykuł

Ocena 4 na 4 głosy

Zobacz także

Popularne tematy