Klinika "Budzik" zaatakowana przez hakerów
fot. AdobeStock

Klinika "Budzik" zaatakowana przez hakerów. Groziło jej zablokowanie działalności

Hakerzy zablokowali systemy kliniki i wysyłali maile, w których oferowali pomoc w odblokowaniu za pokaźne sumy finansowe... Sprawa trafiła na policję.
Milena Oszczepalińska
Klinika "Budzik" zaatakowana przez hakerów
fot. AdobeStock
Klinika „Budzik” dla dzieci po ciężkich urazach mózgu prowadzona przez aktorkę Ewę Błaszczyk została zaatakowana przez hakerów. Dyrektor zarządzający kliniką, dr Maciej Piróg przyznał w rozmowie z portalem tvp.info” „Było zagrożenie, że nasza działalność zostanie zablokowana przynajmniej na miesiąc. Kosztowało to sporo nerwów, pracy, a także pewnych kosztów związanych z pracą informatyka. Trzeba bardzo w takich sytuacjach uważać”.

Klinika „Budzik” zaatakowana przez hakerów

Atak, który miał miejsce kilka dni temu, wywołał duże zamieszanie i sporo nerwów. Klinice groziło także zablokowanie działalności, do którego na szczęście ostatecznie nie doszło.

„Jakiś tydzień przed atakiem przychodziły do nas maile od znanych i szacownych instytucji pisane w stylu „Faktura, której państwo nie zapłacili. Otwórz link”. Ja wiedziałem o co chodzi, ale gdzieś ktoś chyba mógł otworzyć coś takiego – mamy internet dla całej kliniki, rodziców, którzy siedzą z nami, być może ktoś z nich otworzył to” – wyjaśnił dyrektor Maciej Piróg.
Redakcja poleca: „Śpiączka to kwestia sekund…” – mówi autorka książki „Wybudzenia”, K. Pinkosz [WIDEO]
„Mama zostawiła go samego w wannie i chłopczyk się podtopił…”, „Julkę potrąciło auto na przejściu przed szkołą…”, „6-letnia Ola zakrztusiła się, połykając tabletkę…” – te wszystkie historie łączy śpiączka. – Czasem o życiu decydują sekundy – mówi Katarzyna Pinkosz, autorka książki „Wybudzenia”.

Kosztowne oferty odblokowania systemu

Potem do kliniki zaczęły napływać maile w języku angielskim z hiszpańskiego adresu, które informowały o tym, że system może zostać odblokowany, jeśli wpłaci się na podane konto określoną kwotę. „Nasz informatyk próbował różnych rzeczy. Przyszedł do nas mail z Hiszpanii, w którym oferowano nam odblokowanie sytemu za równowartość prawie 30 tys. zł. Informatyk odpisał, że jesteśmy fundacją i nie mamy takich możliwości, na co przyszedł mail, że może to zrobić za połowę tej kwoty. Oczywiście wiadomo, że takich wpłat nie należy dokonywać i nie mieliśmy zamiaru tego robić. Chodzi o samą zasadę. Postanowiłem zgłosić sprawę na policję do działu zajmującego się atakami w cyberprzestrzeni”  – powiedział Piróg.

Sprawa została zgłoszona na policję i ostatecznie udało się uniknąć większych strat, choć pozostały pewne utrudnienia, z którymi klinka musi jeszcze się uporać.

A co z danymi?

Na szczęście udało się ich nie utracić, ponieważ klinika zastosowała zabezpieczenie w postaci skopiowania wszystkich danych z serwera. Istniało jednak zagrożenie, że klinika nie otrzyma pieniędzy za listopad, ponieważ przez atak nie miała jak złożyć raportu do NFZ, a to właśnie ta instytucja w pełni finansuje „Budzik”.

Źródło: tvp.info

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy