GRY
 
 

Sztuka rozwiązywania konfliktów: Mama kontra babcia

Cieszysz się, że maluch spędza czas z babcią. Także ty chcesz korzystać z jej pomocy. Ale gdy tylko przekracza próg twojego domu, już się denerwujesz. Może wypróbujesz nasze sposoby?

Konsultacja: Julita Wojciechowska, psycholog
mama, babcia, niemowlę, dziecko
fot. CandyBox Images - Fotolia.com

Przede wszystkim potrzeba ci dużo cierpliwości i... wiary w swoje przekonania. Nie możesz przemilczać ważnych spraw czy bać się opinii innych od twoich. Spójrz na mamę z miłością, z jaką dziecko patrzy na ciebie. I... uwierz, że się uda!

Choć niektóre problemy wydają się nie do rozwiązania, to odrobina dobrej woli i chęci czynią cuda. Spróbuj!

Teściowa wyręcza mnie we wszystkim

Ala, mama miesięcznej Malwiny:

Moja teściowa mieszka niedaleko i co dzień nas odwiedza. Stara się robić wszystko za mnie: przewija Malwinkę, zabiera ją na spacer, kołysze do snu. Sama chcę się zajmować dzieckiem. Jak to zmienić?

Spróbuj zrozumieć teściową – ona robi to w dobrej wierze, bo chce ci pomóc, nie ma złych intencji. Dlatego do ciebie należy kolejny ruch: powoli, delikatnie i skutecznie musisz sprawić, aby pomagała ci tak, jak ty byś tego chciała. Rozpocznij od pytania, o której godzinie teściowa mogłaby do was przyjść. Najlepiej najpierw wspólnie ustalcie plan, a potem stopniowo staraj się ograniczać wizyty, a przede wszystkim zacznij sama nadawać im bieg. Powiedz babci, co jest do zrobienia, o której godzinie może zabrać wnuczkę na spacer, zostaw jej ubranka na dwór, doradź, co ma robić przy kąpaniu. Z czasem teściowa przyzwyczai się do tego, że to ty stawiasz granice. Gdybyś rozpoczęła od deklaracji: "Mogę to wszystko zrobić sama", teściowa mogłaby powiedzieć: "A co, ja nie potrafię? Źle się dzieckiem zajmuję?", i wtedy poważny konflikt gotowy.
Redakcja poleca: Jaką rolę w twoim dzieciństwie odegrała babcia? [SONDA ULICZNA]
O to, jaką rolę w naszym dzieciństwie odegrała babcia zapytaliśmy przechodniów. W niedzielę obchodzimy Dzień Babci i z tej okazji życzymy wszystkim babciom dużo zdrowia i uśmiechu!

Mama uważa, że muszę dokarmiać synka

Iza, mama 4-miesięcznego Jasia:
Karmię synka piersią. Moja mama twierdzi, że trzymiesięczne dziecko powinno już jeść np. jabłuszko. Przekonuje mnie, że potrzebne mu są witaminy. Nie chcę jej ulec. Jak reagować, by się nie kłócić?

Spokojnie i stanowczo, ale nie rezygnując ze swojego zdania. Powiedz, jak zmieniły się poglądy na temat wychowywania dzieci od czasu, kiedy mama urodziła ciebie. Podsuń jej lektury o karmieniu piersią, by znalazła w nich przeciwwagę dla swoich poglądów. Może je zweryfikuje? Ostatecznie zaufaj sobie. To ty jesteś mamą i do ciebie należy decyzja dotycząca sposobu karmienia pociechy.

Zobacz także: Idealny układ z babcią.

Ocena (0 oceny)

0.0
Doładuj
Przeładuj