Koronawirus i nauka z domu: zadawanie lekcji na ocenę bezprawne
fot. Adobe Stock

Koronawirus i nauka: nauczyciele nie mają prawa zadawać do domu

Zdawanie dzieciom lekcji do domu na czas i wystawianie za to ocen nie jest zgodne z prawem - mówi kurator. Zobacz, co można, a czego nie i jakie masz prawa!
Agnieszka Majchrzak
Koronawirus i nauka z domu: zadawanie lekcji na ocenę bezprawne
fot. Adobe Stock
Walka z epidemią koronawirusa wymusiła zamknięcie szkół i przejście placówek na nauczanie internetowe. Ostatni tydzień pokazał, jak wygląda to w praktyce. Dzieci chwilami wręcz puchną od ilości zadawanego materiału. Wygląda to trochę tak, jakoby nauczyciele chcieli w ten sposób nadrobić wszystkie zaległości programowe. Fora internetowe aż huczą od komentarzy zdenerwowanych rodziców. Okazuje się, że nauczyciele nie mają do tego prawa.

Koronawirus zawiesił naukę w Polsce

W związku z pandemią koronawirusa nauczanie w Polsce zostało zawieszone do 25 marca. To oznacza, że zlecanie uczniom przez nauczycieli obowiązkowych zadań do domu i ich ocenianie jest niezgodne z prawem. Nauczyciele nie powinni wymagać od uczniów nauki nowego materiału, wykonania zadań w określonym czasie i wystawiać za to ocen. Jeżeli tak się stanie, uczeń może domagać się anulowania oceny.

- Nie ma w tej chwili żadnego nauczania zdalnego - powiedział kujawsko-pomorski kurator oświaty Marek Gralik. Podkreślił, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z epidemią koronawirusa ich wszelka działalność dydaktyczna została zawieszona. A taką działalnością jest m.in. zadawanie obowiązkowych zadań uczniom do domu i ich ocenianie.
Redakcja poleca: Czy dziecko może nie chodzić do szkoły, tylko uczyć się w domu? - film
Nie podoba ci się klasyczny model edukacji? Wolałabyś, by twoje dziecko było traktowane indywidualnie? Masz dość szkolnych skostniałych zasad? Chciałabyś mieć większy wpływ na to, jaką wiedzę zdobywa dziecko? Zastanów się nad domową edukacją i obejrzyj film, na czym ona polega.

Nauczyciele mogą zachęcać dzieci do nauki

- Obecne przepisy nie wykluczają prowadzenia zajęć przez nauczyciela zdalnie, na przykład w formie wykładów. Nauczyciele mają zachęcać uczniów do poszerzania wiedzy, uzupełniania braków, ale nie zlecać im opanowanie nowego materiału - tłumaczy kujawsko-pomorski kurator. Dlatego też przesłał w tej sprawie pismo do dyrektorów szkół.

MEN szykuje rozporządzenie w spawie zdalnego nauczania

Sytuacja może zmienić się w przyszłym tygodniu, ponieważ zgodnie z zapowiedziami rządu w najbliższych dniach wejdzie w życie rozporządzenie w sprawie zdalnego nauczania. - Na razie nie znamy szczegółów, nie wiemy, jak miałoby to nauczanie wyglądać - powiedział kurator.

Obecnie zbierane są informacje od dyrektorów szkół, na ile placówki są do tego przygotowane. Chodzi o ocenę możliwości technicznych, aby takie nauczanie prowadzić. Większość uczniów ma dostęp do internetu, ale niektórzy są w trudnych sytuacjach i mają go tak łatwo.

Rodzice i dzieci przytłoczeni nauką

To bardzo dobra wiadomość dla tysięcy rodziców, dla których ostatni tydzień był Istnym horrorem edukacyjnym. - To jakiś obłęd. Dzieciom zadaje się teraz więcej, niż gdy chodziły do szkoły - skarżyli się.

- Dostaję dziennie kilkanaście wiadomości od nauczycieli z zadaniami, które mają wykonać moje dzieci - opowiada Ilona z Warszawy, mama 10- i 13-latka. - Ogarnięcie tego jest trudne, bo sama pracuję z domu. Mamy jeden komputer, większość zadawanych rzeczy jest w internecie. Dzieciaki potrzebują wyjaśnień, a ja nie jestem nauczycielką. Muszę się uczyć z nimi. I jeszcze te odrealnione terminy, kiedy dzieci muszą odsyłać zadania. Powinnam zrezygnować z pracy i zająć się tylko edukacją dzieci.

Nauczyciele: takie mamy wytyczne od dyrektorów

Nauczyciele tłumaczą, że do takich działań zobowiązali ich dyrektorzy placówek, którym z kolei zleciły to kuratoria. - Codziennie musimy zgłaszać gotowość do pracy, a potem zdawać relację z tego, co zrobiliśmy - wyjaśnia nauczycielka z Bydgoszczy.

Przerwa w szkołach zostanie prawdopodobnie przedłużona do Świąt Wielkanocnych, czyli połowy kwietnia. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że informacja w tej sprawie będzie przekazana w weekend lub na początku przyszłego tygodnia.

Źródło: polskatimes.pl

Zobacz też: 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy