koronawirus w lodówce
fot. Adobe Stock

Koronawirus najdłużej przetrwa w zamrażalniku

Koronawirusa, który obecnie atakuje ludzkość, poznajemy coraz lepiej. Wiadomo już, że "lubi" zimno, a gorzej znosi ciepło i dużą wilgotność.
Ewa Janczak-Cwil
koronawirus w lodówce
fot. Adobe Stock
Wirus powodujący COVID-19 należy do rodziny koronawirusów, którą łączą pewne cechy. Warto je poznać, aby móc skutecznie się przed nim zabezpieczać. Dlatego, czerpiąc z naukowych źródeł, informujemy, gdzie i jak długo może przetrwać nowy, tak dla nas groźny, wirus.

Koronawirus w lodówce

Choć badań na tym konkretnym wirusie jeszcze nie przeprowadzono, to biorąc pod uwagę inne koronawirusy, np. SARS-CoV i MERS Co-V, trzeba liczyć się z tym, że nowy koronawirus, potrafi, jak i jego "bracia", przetrwać w niskich temperaturach. W lodówce (w 4 st. C) pozostanie aktywny do 72 godzin, a w zamrażalniku (-20 st. C) – do 2 lat! To znaczy, że nawet długo po ogłoszeniu zwycięstwa nad pandemią, miliardy kopii wirusa mogą czaić się w naszych zamrażalnikach i nadal nam zagrażać.

Sprawdź: Kiedy skończy się pandemia koronawirusa
Robiąc zakupy pamiętaj, że możesz przynieść do domu koronawirusa na opakowaniach żywności. Jeśli zamrozisz np. pieczywo w opakowaniu foliowym, wirus może na nim przeczekać, aż ponownie sięgniesz po chleb do zamrażalnika.

W świetle tych informacji tym bardziej należy stosować się do zasady częstego mycia rąk i odkażania powierzchni, z którymi mamy częsty kontakt, np. blatów kuchennych, na których mogą lądować zakupy i produkty wyjęte z lodówki czy zamrażalnika.
Redakcja poleca: Jak walczyć z koronawirusem? Jeśli tego nie zrobisz, nie będziesz bezpieczna!
Z dnia na dzień liczba zarażonych koronawirusem rośnie. Rząd wprowadził nowe obostrzenia dotyczące komunikowania się na terenie całego kraju. Dozwolone są wciąż zakupy w sklepach i aptekach. Sprawdź, co należy robić, aby uniknąć zarażenia koronawirusem w tych miejscach.

Im cieplej i wilgotniej, tym gorzej dla koronawirusa

Wszystko wskazuje na to, że nowy koronawirus lepiej czuje się w niższych temperaturach niż w wyższych. Świadczą o tym obserwacje rozwoju epidemii w krajach o różnym klimacie – liczba zakażonych gwałtowniej rosła tam, gdzie jest chłodniej, a mniej dynamicznie tam, gdzie jest cieplej i bardziej wilgotno. Tropikalne strefy klimatyczne wydają się obecnie najbezpieczniejsze dla ludzi.

Sprawdź: Nowe objawy koronawirusa – nie lekceważ ich!

Nasuwa się też pytanie, czy wysoka temperatura zabija koronawirusa? Odpowiedź brzmi: tak, np. gotowanie go niszczy.

Zimą wzrosty, latem spadki liczby chorych

Naukowcy prognozują, że COVID-19 będzie wykazywał sezonowość – tak, ten wirus najprawdopodobniej już z ludzkością zostanie. Wzrosty zachorowań będą notowane w zimniejszych porach roku, a spadki latem. Jednak nadal są to tylko prognozy. Jak będzie w rzeczywistości, dopiero się przekonamy, obserwując rozwój sytuacji na świecie w najbliższych miesiącach i latach.

Źródło: bbc.com, fsai.ie, english.alarabiya.net

Więcej o koronawirusie:
 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy