rodzina, kuchnia
fot. Panthermedia

7 korzyści z rodzinnych obiadów

Byle jak, byle gdzie i byle z kim – tak w żadnym razie nie powinny wyglądać codzienne posiłki. Choć w naszym zabieganym świecie to niełatwe, zadbaj, by przy stole choć raz dziennie spotkała się cała rodzina. I to co najmniej z kilku powodów.
Aleksandra Sobieraj
rodzina, kuchnia
fot. Panthermedia

Choć zasiadanie do stołu z rodziną jest bardzo ważne aż dla 82 proc. Polaków, to przeciętnie poświęcamy na wspólny posiłek zaledwie 23 minuty dziennie! I to włączając w ten czas gotowanie. Tak wynika z badań, które zostały wykonane na zlecenie marki Knorr w 2008 roku. Gdy ma się małe dziecko, tym bardziej brakuje na to czasu, ale jest to jeszcze ważniejsze. A może by tak już od dziś postarać się to zmienić? Bo posiłki nie są tylko okazją do zaspokajania głodu, choć na pierwszy rzut oka tak się wydaje. Codzienne spotkania przy stole dają dużo więcej i są okazją do czegoś ważniejszego. Wspólne posiłki…

1. Kształtują zdrowe nawyki żywieniowe
Nawet jeśli twoje dziecko jest bardzo malutkie i dopiero nauczyło się samodzielnie siedzieć, posadź je przy stole z całą rodziną. To ważne, by już od najmłodszych lat widziało, co jedzą dorośli, i uczyło się, jak zdrowo się odżywiać. W pewnym momencie, gdy już będzie gotowe, samo sięgnie po to, co jedzą wszyscy, a potem się w tym rozsmakuje. Z pewnością właśnie tak będzie, o ile sami jecie… zdrowo. Dobre nawyki żywieniowe nabyte w dzieciństwie przy rodzinnym stole zostają do końca życia.
To, że dzieci często jedzące posiłki z rodziną jedzą zdrowiej, potwierdzają zresztą naukowcy. Badania prof. Matthew Gillmana z Harwardzkiej Szkoły Medycznej pokazały, że dzieci, które regularnie jadały z rodziną, najczęściej spożywały więcej owoców i warzyw, mniej smażonych potraw, nasyconych tłuszczów i tłuszczów trans, a także piły mniej napojów gazowanych niż te, które na ogół jadały same.
 
2. Zapobiegają nadwadze
Ta sprawa wiąże się oczywiście z dobrymi nawykami żywieniowymi (patrz wyżej), czyli jedzeniem zdrowych i wartościowych produktów, ale nie tylko. Okazuje się również, że ponieważ jedzony z rodziną posiłek staje się okazją do rozmów, to dziecko je wolniej i… tylko tyle, ile potrzebuje, bez przejadania się. Łatwiej jest mu również zauważyć, że jest już syte, a dzięki temu kontrolować ilość tego, co je, a tym samym swoją wagę.
Naukowcy z Ohio State University stwierdzili, że rodzinne posiłki mogą obniżyć ryzyko otyłości nawet o 40 proc. Podczas badań okazało się, że w domach, gdzie rodziny codziennie razem siadają do obiadu, dzieci są mniej narażone na nadwagę i otyłość – stwierdzono ją jedynie u 14 proc. maluchów. Dodatkowym czynnikiem hamującym wzrost wagi jest sen powyżej 10,5 godziny na dobę i oglądanie telewizji nie dłuższe niż dwie godziny dziennie. W rodzinach, które nie spełniały takich zaleceń, otyłych dzieci było prawie 25 proc.

3. Zacieśniają więzi rodzinne
Lepsze kontakty między członkami rodziny wcale nie nawiązują się jedynie podczas wspólnego układania klocków, rysowania czy lepienia z plasteliny. Posiłek to spędzony razem czas, kiedy można porozmawiać, podzielić się spostrzeżeniami, odczuciami, opowiedzieć, co każdemu przytrafiło się w ciągu dnia. A także wspólnie rozwiązać codzienne problemy. To wszystko jeszcze bardziej zbliża do siebie już i tak bliskich sobie ludzi. Ważne jednak, aby atmosfera przy stole było przyjazna – obiad czy kolacja to nie czas na wylewanie żali i pretensji. Pozwól dziecku czynnie uczestniczyć w gotowaniu, nakrywaniu do stołu, sprzątaniu po posiłku. To kształci chęć opieki nad innymi i pomaga uczyć się, jak dbać o siebie w dorosłym życiu.

Zobacz także: Ważne, by rodzina jadła wspólnie posiłki


4. Pomagają wychować smakosza
To ucieszy mamę niejadka – wspólny posiłek to doskonały moment, by zachęcić malucha do próbowania nowych specjałów. Wykorzystaj naturalną dziecięcą ciekawość – próbując nowych smaków, dziecko czuje się przecież jak odkrywca. A widząc, że mama ze smakiem je cukinię, także po nią sięgnie. Jeśli samo nie chce, zachęć je – niech zje choć kawałeczek. Jednak nigdy nie zmuszaj do jedzenia ani nie nalegaj, by zjadło wszystko, co ma na talerzu. Może akurat nie ma apetytu. Zostawiając możliwość wyboru, uczysz, że akceptujesz indywidualność dziecka, odmienność jego gustów, a gdy podrośnie – także przekonań.

5. Rozwijają zdolności komunikacyjne
Można je trenować niemal w każdej sytuacji, także podczas wspólnych spotkań przy stole – dzięki rozmowom z rodzicami i rodzeństwem. I nie chodzi tylko o rozszerzanie zasobu słownictwa. Ale także o cierpliwe słuchanie drugiej osoby, czekanie na swoją kolej w rozmowie, wyrażanie własnej opinii bez urażania swojego rozmówcy – to ważne życiowe umiejętności, które przydają się nie tylko w domu, ale przede wszystkim w życiu społecznym. Warto pamiętać, że niezwykle łatwo zdobyć je we własnym domu, właśnie podczas posiłków przy rodzinnym stole.

6. Uczą zasad zachowania się przy stole
Posiłek jest lekcją savoir-vivre’u. Jedzenie wiąże się przecież z przestrzeganiem reguł, np. grzecznym proszeniem o podanie półmiska (a nie sięganie po niego przez cały stół), używaniem sztućców czy dziękowaniem przed odejściem od stołu. Taka nauka to jednak długi proces. I im wcześniej ją zaczniesz, tym szybciej maluch zacznie np. sprawnie posługiwać się sztućcami czy kubeczkiem. Trenujcie, a z czasem maluch nabierze wprawy. Ale nawet gdy będzie umiał już dobrze posługiwać łyżką, jeszcze nie raz włoży rączkę do talerza. Pozwól mu na to! Gdy dziecko będzie gotowe, daj mu też bezpieczne, przeznaczone specjalnie dla dzieci widelec i nóż – niech wie, że ma takie same prawa jak ty czy tata.

5. Sprzyjają poznawaniu tradycji
Nie tylko rodzinnej, czyli smaków i zapachów potraw przygotowywanych przez pokolenia według tych samych przepisów. Wspólne posiłki sprzyjają również tropieniu kulinarnych tradycji gdziekolwiek jesteście. Podczas rodzinnych wyjazdów szukajcie miejscowych przysmaków. Może uda wam się zobaczyć, jak powstaje bryndza, jak piecze się domowy chleb, naturalnie wędzi ryby. Próbujcie lokalnych specjałów. Taka kulinarna edukacja poszerza horyzonty dziecka, uczy je szacunku dla darów natury, a także tolerancji wobec odmienności.

Polecamy: Rodzinne posiłki.



Zdrowie i dobra atmosfera
1] Nie zabraniaj dziecku próbowania żadnego produktu, który jest na stole – nawet mniej zdrowego, o ile oczywiście nie podajesz go codziennie (a zakładamy, że nie).
2] Staraj się przygotowywać jedzenie w zdrowy sposób – nie podawaj zbyt często tłustych, smażonych i ciężkostrawnych dań.
3] Nie przyprawiaj mocno potraw, które pojawiają się na rodzinnym stole – dorośli zawsze mogą sobie mocniej doprawić danie już na swoim talerzu.
4] Dbaj o dobrą atmosferę przy stole. Celebrowanie posiłków, uśmiech i przyjazny klimat sprawią, że dziecko nigdy nie stanie się niejadkiem.

Gotowanie to nie zadanie
Nie podchodź do rodzinnych posiłków zadaniowo i nie traktuj gotowania jak kolejnego obowiązku. Jeśli w sobotnie przedpołudnie nie masz ochoty stać przy garnkach, wybierzcie się na obiad do restauracji – spędzicie razem czas i oderwiecie się od codzienności. Wybieraj miejsca przyjazne rodzinom – takie, w których jest kącik do zabaw i tolerancyjna obsługa, która patrzy na maluchy przyjaznym okiem. Sprawdź też wcześniej, czy menu dostosowane jest do możliwości i gustu kulinarnego małych smakoszy.

Czy wiesz, że…
…dzieci, które często jadają posiłki z rodziną, lepiej radzą sobie w szkole? Wspólne posiłki – dzięki rozmowom z rodzicami i rodzeństwem – pomagają poprawić zdolności językowe,  maluchy są bardziej zmotywowane do nauki, co przekłada się na to, że osiągają lepsze wyniki w szkole.

Czytaj także:  Czy odżywiasz dziecko zdrowo? - test.

Konsultacja: Małgorzata Ohme, psycholog, wykłada w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, jest psychoterapeutą dziecięcym i rodzinnym.

Redakcja poleca: Jak nie krzyczeć na dziecko – jak przestać krzyczeć? Jak krzyk wpływa na dziecko? [WIDEO]
Jeśli zastanawiasz się, jak nie krzyczeć na dziecko, najważniejszy krok do sukcesu masz już za sobą. Krzyczenie na dziecko przynosi bowiem fatalne skutki i wyrabia w maluchu nawyk rozwiązywania problemów podniesionym głosem. A to nie jest dobry kapitał na przyszłość. Psycholog wyjaśnia, czy można krzyczeć na dziecko, i jak przestać to robić.
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy