Kożuchowska: mleko się już wylało, kobiety wyszły na ulice i też uważam, że mają do tego prawo
fot. Instagram/malgorzatakozuchowska

Małgorzata Kożuchowska: „mleko się już wylało, kobiety wyszły na ulice i też uważam, że mają do tego prawo”

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego wywołała falę protestów w całym kraju. Małgorzata Kożuchowska zabrała głos na ten temat. Mimo że aktorka jest znana z bycia wierną swoim katolickim przekonaniom – uważa, że każdy ma prawo do wyboru.
Joanna  Biegaj
Kożuchowska: mleko się już wylało, kobiety wyszły na ulice i też uważam, że mają do tego prawo
fot. Instagram/malgorzatakozuchowska
Decyzja Trybunału Konstytucyjnego wstrząsnęła całym krajem. Na ulicach odbywają się protesty, osoby publiczne coraz częściej zabierają głos w tej sprawie. Ostatnio na temat wyroku TK wypowiedział się nawet Andrzej Duda, a także jego żona i córka. Kilka dni temu Małgosia Kożuchowska zaskoczyła słowami o aborcji, mówiąc, że dawcą życia jest Bóg. Teraz ponownie zabrała głos w tej sprawie.

„Jestem za wolną wolą”

Małgorzata Kożuchowska jest zdania, że wszyscy ludzie mają prawo do szacunku:
„Ludzie, którzy kierują się dekalogiem i wierzą w to, co niesie ze sobą wiara w Boga, wiedzą, jaki powinien być wybór i dla nich on jest prosty. Natomiast nie możemy zapominać, że w Polsce i na świecie żyją nie tylko tacy ludzie jak my, oni mają inne zdanie, wyznają inne wartości, nie wierzą. Oni również mają prawo do szacunku” – powiedziała aktorka. Małgosia dodała również: „Jestem za wolną wolą, nawet jeśli jest to tak strasznie trudna kwestia, jak wybór pomiędzy życiem a śmiercią dziecka, które ma bardzo ciężkie wady wrodzone, genetyczne”. 
Redakcja poleca: Pielęgnacja skóry twarzy w ciąży: lato
Wiosną i latem skóra twarzy przyszłej mamy może sprawiać problemy. Hormony sprawiają, że lubi się przetłuszczać, więc powstają zaskórniki i niedoskonałości, a słońce może powodować przebarwienia, czyli ostudę. Jak pielęgnować skórę twarzy latem, podpowiada Izabela Czernuszczyk, kosmetyczka z warszawskiego salonu Studio Style.

Strajk kobiet

Małgorzata Kożuchowska wypowiedziała się też na temat protestów, trwających w Polsce: 
„Mamy drugą falę pandemii i to jest problem, z którym powinniśmy sobie poradzić. Nie wiem, dlaczego została podjęta decyzja TK w takim czasie. Uważam, że to jest zło. Natomiast mleko się już wylało, kobiety wyszły na ulice i też uważam, że mają do tego prawo. Kobiety są wkurzone, poczuły się zlekceważone. Straciły poczucie bezpieczeństwa”.

Kompromis?

Aktorka w swojej wypowiedzi zaznaczyła także, że powinno się wypracować kompromis w tej sprawie:
„Jeśli jest taka wola po obu stronach, a wierzę, że jest, powinniśmy usiąść do stołu i rozmawiać na argumenty i starać się wypracować kompromis. Zawsze trzeba rozmawiać”.

Apel do protestujących

Małgosia zaapelowała do wszystkich protestujących, by chronili starsze osoby przed zakażeniem koronawirusem i postępowali odpowiedzialnie: „Każdy ma prawo protestować, ale nie zapominajmy, w jakich warunkach się znajdujemy. Epidemia eskaluje straszliwie. Bardzo proszę młodych ludzi, którzy wychodzą na ulice – nie wracajcie do domów, tam, gdzie są dziadkowie, gdzie są osoby starsze, chore. Macie przyjaciół, macie miejsce, gdzie będziecie mogli pójść”.

Źródło: Polsat News
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Jestem bezwzględnie za życiem! Życie jest wartością nadrzędną. Wierzę, że dawcą życia jest Bóg, który jest miłością. TK orzekł o niezgodności z polską konstytucją prawa do aborcji w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu. I wywołał rewolucję. Nie chciałabym być w skórze członków TK i decydować o tak trudnych i wrażliwych sprawach jak prawo do przerywania ciąży. Dlatego trzymam się z dala od polityki. Nie jest ona i nigdy nie była przedmiotem moich zainteresowań. Nie mogę jednak nie zabrać głosu w tej sprawie, bo jestem matką i jestem Polką. Rozumiem, że kompetencje i sumienia członków TK nie pozwalały zdecydować inaczej. Wywołali sprzeciw i gniew kobiet, które nie godzą się na to, aby ktoś stanowiący prawo decydował o najintymniejszej sferze ich życia: urodzić chore śmiertelnie dziecko czy dokonać aborcji. Kiedy bylam w ciąży tak długo oczekiwanej, każdego dnia drżałam o zdrowie swojego dziecka. Aż do pierwszego badania mającego stwierdzić ewentualne wady. Trudno je bylo przeprowadzić, bo dziecko na skutek mojego stresu bylo bardzo ruchliwe. Przed badaniem rozmawialiśmy z mężem,że nawet gdyby coś było nie tak to dziecko urodzę. Taka była nasza wspólna decyzja. I pamiętam jak dziś tę wielką ulgę, że dziecko jest zdrowe! Miałam szczęście? Tak! Miałam wielkie szczęście! Po co o tym opowiadam? Bo przecież każda mama i tata chcą mieć zdrowe dziecko, dla każdego aborcja to ostateczność (wierzę,że tak jest) pozostawia wyrzuty sumienia na całe życie. Ale Bóg dał czlowiekowi wolną wolę. I człowiek z tej wolnej woli ma prawo korzystać, ponosząc wszelkie często bardzo bolesne konsekwencje swoich wyborów. Prawo, które odbiera czlowiekowi tę wolność (nawet to ustanowione z dobrych intencji) nie rozwiąże problemu. Zawsze człowiek wyboru musi dokonać sam. Dziś przeczytałam wypowiedź s.M. Chmielewskiej, która wychowuje adoptowanego niepełnosprawnego syna : „.Walkę o życie trzeba zacząć od wsparcia tych, którzy ciężar takiego trudnego życia mają nieść. Wtedy wybór życia będzie łatwiejszy" Pomyślałam o tych wszystkich mamach, które przyjęły swoje ciężko chore dzieci, opiekują się nimi i kochają je nad życie, bo jak mówią: „Niewiele da się zrobić, ale da się kochać”.

Post udostępniony przez Małgorzata Kożuchowska (@malgorzatakozuchowska_)


Zobacz także
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy