Barszcz Sosnowskiego
fot. Fotolia

Barszcz Sosnowskiego znów atakuje: jak chronić przed nim dziecko?

Barszcz Sosnowskiego powoduje oparzenia, po których skóra goi się długo, a blizny mogą utrzymywać się latami. Dermatolog radzi, jak rozpoznać tę niebezpieczną roślinę i co robić po kontakcie z nią.
Katarzyna Pinkosz
Barszcz Sosnowskiego
fot. Fotolia
Barszcz Sosnowskiego jest niezwykle toksyczną rośliną. Kontakt z nim może powodować silne poparzenia, zmiany pęcherzowo-zapalne i owrzodzenia, które długo się goją. Dr Grażyna Nieżurawska, pediatra dermatolog, wyjaśnia, że groźne skutki dla zdrowia wywołuje nie tylko bezpośredni kontakt barszczu Sosnowskiego ze skórą. Tymczasem, jak wynika z raportu NIK, rząd przez cztery lata zwlekał ze zmianą przepisów, które pozwoliłoby na skuteczne wyeliminowanie tej trującej rośliny.

Spis treści:

Barszcz Sosnowskiego: czym jest i jak wygląda?

Barszcz Sosnowskiego to niebezpieczna roślina, którą często można spotkać w pobliżu lasów, na łąkach, nieużytkach. Został sprowadzony do Polski z Kaukazu w latach 70. (stąd jego druga nazwa: zemsta Stalina). Miał służyć jako pasza dla bydła. Chociaż zaniechano jego uprawy, jest to gatunek bardzo inwazyjny, który szybko się rozprzestrzenia w całej Polsce.
 

Barszcz Sosnowskiego można łatwo rozpoznać, ponieważ:

  • jest wysoki (dorasta nawet do 3-5 m),
  • ma duże liście,
  • ma bardzo grube łodygi (u podstawy nawet do 8-12 cm).


Bywa jednak mylony z innymi roślinami o dużych liściach, takimi jak:

  • łopian,
  • podbiał,
  • barszcz zwyczajny,
  • pasternak,
  • arcydzięgiel.
 

Mogą one dorastać nawet do 2 m wysokości, mają jednak delikatniejszą budowę niż barszcz Sosnowskiego.

Redakcja poleca: Trujące rośliny w ogrodzie – 8 trujących kwiatów i krzewów z ogródka, które musi znać każdy rodzic
Trujące rośliny w ogrodzie mogą zagrażać dzieciom oraz zwierzętom, a niektóre z nich, jak np. cis, są dość popularne. Wybierając zieleń do ogródka, warto wziąć pod uwagę nie tylko walory estetyczne, lecz także bezpieczeństwo.

Barszcz Sosnowskiego stwarza coraz większe zagrożenie

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że „zemsta Stalina” w dość agresywny sposób zajmuje coraz to większe obszary naszego kraju. „Mimo licznych starań, głównie samorządów, barszcze kaukaskie zajmują coraz większy obszar Polski. Dotychczasowe próby likwidacji stanowisk tych roślin nie przyniosły oczekiwanych rezultatów” – czytamy w raporcie, do którego dotarł magazyn Fakt.

Co ważne, samorządy mogą korzystać z unijnych funduszy na zwalczanie tej niebezpiecznej rośliny, ale dotychczas nie robiły tego, ponieważ nie zostały poinformowane, że mają do tego prawo. Polski rząd z kolei został zobligowany przez instytucje europejskie do zmiany przepisów w tej sprawie do lipca 2019. Niemal rok później nadal nie zostało to załatwione.

Skutki kontaktu z barszczem Sosnowskiego

Kontakt z barszczem Sosnowskiego może powodować oparzenia I, II i III stopnia, nawet dużych obszarów skóry. Objawy, takie jak:
  • zaczerwienienie,
  • wysypka,
  • pęcherze,
mogą pojawić się bezpośrednio po styczności z rośliną lub nawet 24 godziny później. Oparzenia często są tak silne, że muszą być leczone w szpitalu.
Barszcz Sosnowskiego jest najbardziej niebezpieczny w czerwcu i lipcu, gdy kwitnie.
Bezpośredni kontakt skóry z rośliną jest szczególnie groźny. W soku barszczu Sosnowskiego znajdują się furokumaryny, które po kontakcie z promieniami słońca mogą powodować silne oparzenia.

„Skutki kontaktu ze skórą barszczu Sosnowskiego mogą pojawić się bezpośrednio po kontakcie skóry z niebezpieczną rośliną, ale też nawet po 24 godzinach, zwłaszcza po nasłonecznieniu. U niektórych osób są łagodne: to tylko zaczerwienienie i wysypka, u innych poważne oparzenia, bąble, rany. Szczególnie narażone na silne oparzenia są dzieci i osoby o jasnej karnacji skóry” – mówi Izabela Sachajdakiewicz z Pracowni Stosowanej Ekologii Roślin Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania.

Możliwe są nawet oparzenia bez bezpośredniego kontaktu z rośliną. W upalne dni (zwłaszcza podczas kwitnienia i owocowania) toksyczne związki mogą wydostawać się w postaci aerozoli i osadzać się na skórze.
Tak mogą wyglądać oparzenia po kontakcie skóry z barszczem Sosnowskiego. Rośliny muszą być niszczone w ubraniu ochronnym. 

Pomoc po oparzeniu barszczem Sosnowskiego

Dr Grażyna Nieżurawska podkreśla, że po oparzeniu barszczem Sosnowskiego „jak najszybciej trzeba umyć skórę, by zmyć z niej toksyczne związki. Jeśli pojawi się zaczerwienienie, trzeba postępować jak przy każdym oparzeniu: włożyć oparzone miejsce do chłodnej wody, podać środek przeciwbólowy. Jeśli oparzenie jest poważne, widać bąble, nadżerki, trzeba jak najszybciej jechać z dzieckiem do szpitala, na izbę przyjęć. Na oparzone miejsce stosuje się maści ze sterydami, opatrunki z antybiotykiem, żeby nie doszło do zakażenia. Czasem oparzenia są tak silne, że konieczne jest leczenie w szpitalu”. Najgorzej, jeśli objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego (bąble i pęcherze) pojawią się dopiero po pewnym czasie. Trudno wtedy powiązać je z kontaktem z rośliną.

„Skóra po oparzeniu goi się długo. Znamiona i blizny potrafią utrzymywać się latami, a czasem można je usunąć tylko chirurgicznie. Nie wolno wystawiać skóry na słońce, ponieważ łatwo dochodzi do kolejnego oparzenia” – tłumaczy dr Nieżurawska.
Barszcz SosnowskiegoBarszcz Sosnowskiego łatwo spotkać przy drogach w całej Polsce (barszcz.edu.pl)

Występowanie barszczu Sosnowskiego w Polsce

Na samym Mazowszu jest kilkadziesiąt miejsc, w którym rośnie.

Poniższa mapa pokazuje, gdzie w Polsce występuje barszcz Sosnowskiego:
Mapa Występowania barszczu Sosnowskiego w Polsce


Co zrobić, jeśli zauważysz barszcz Sosnowskiego?

Gdy zobaczymy roślinę przypominającą barszcz Sosnowskiego, najlepiej zrobić jej zdjęcie i wysłać do Pracowni Stosowanej Ekologii Roślin Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania (barszcz.edu.pl), która w całej Polsce monitoruje miejsca, gdzie rośnie barszcz Sosnowskiego.

„Najlepiej zgłosić to do właściciela lub zarządcy ziemi, na której rośnie. Barszcz Sosnowskiego na razie nie jest rośliną zwalczaną w Polce z urzędu, dlatego nie zawsze reagują odpowiednie służby. Można jednak prosić właścicieli ziemi, żeby pozbyli się tej rośliny. Niestety, jest to gatunek, który silnie się rozprzestrzenia, dlatego nie wystarczy pozbyć się jednej rośliny, trzeba wyplenić wszystkie, znajdujące się w okolicach” – wyjaśnia Izabela Sachajdakiewicz.

Miejsca występowania barszczu Sosnowskiego można też zgłaszać do straży miejskiej. Nie ma co prawda prawnego obowiązku jego niszczenia, jednak w wielu miejscach w Polsce samorządy go niszczą.

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 6 głosy

Zobacz także

Popularne tematy