niemowlę, lekarz, badanie

Biorezonans w leczeniu alergii

To cudowna terapia, dzięki której smyk szybko pozbędzie się alergii, czy tylko wyciąganie pieniędzy? Przekonaj się sama!
niemowlę, lekarz, badanie
Niestety, coraz więcej maluchów ma alergię: to pierwszy problem. Drugi: bardzo trudno jest ją wyleczyć. Medycyna proponuje unikanie alergenów. Nie zawsze jednak jest to możliwe, bo nie da się wokół malca zrobić sterylnej „czapy” bez roztoczy kurzu domowego czy pyłków. Jedynym skutecznym lekiem jest odczulanie, ale trwa ono kilka lat, a poza tym dziecko może się uczulić na coś nowego. Inne leki przepisywane przez lekarzy, jak Zyrtec, Clemastyna czy preparaty wziewne, nie leczą alergii, tylko jej objawy. Właśnie dlatego wielu rodziców próbuje metod alternatywnych. A nuż jednak zadziałają?

Na czym polega biorezonans?

W warszawskiej przychodni medycyny naturalnej Vega Medica przyjmują lekarze, nie znachorzy czy szarlatani. Z dziecięcych przypadłości zwykle leczą infekcje i alergie. Często biorezonansem. A co to takiego?
  • Metoda biorezonansu opiera się na zupełnie innym podejściu do choroby i jej leczenia niż w medycynie klasycznej – opowiada dr Dariusz Szymański, lekarz medycyny, od lat stosujący w swojej praktyce metody uznawane za niekonwencjonalne.
  • W medycynie za istotną przyczynę choroby uważa się wirusy, bakterie, w odpowiedzi na atak których w organizmie pojawia się stan zapalny.  Biorezonans zaś opiera się na zasadach fizyki.
Wymyśliło go dwóch niemieckich uczonych: lekarz i fizyk. Założyli oni, że wszystkie komórki naszego ciała emitują określone fale elektromagnetyczne. Gdy jesteśmy zdrowi, są to tzw. drgania fizjologiczne. Kiedy zaczynamy chorować, fale zmieniają się. Celem terapii jest przywrócenie równowagi, czyli wyeliminowanie drgań nieprawidłowych wysyłanych przez komórki. Wtedy właśnie dziecko ma szansę pozbyć się m.in. alergii.
Najpierw lekarz specjalną elektrodą dotyka płytki paznokciowej malca. Aparat do biorezonansu mierzy przepływ tzw. „spektrum elektromagnetycznego alergenu” przez „kanały energetyczne” organizmu. Na tej podstawie lekarz stwierdza, czy dana substancja uczula smyka, czy nie.
Oczywiście sama diagnoza to dopiero początek. Jeśli po badaniu okaże się, że jest to np. alergia na mleko (najczęstsza u dzieci), lekarz zaleci bezmleczną dietę. Przez kilka tygodni nie możesz wtedy podawać maluszkowi nic, co zawiera nawet najmniejsze ilości białek mleka (a musisz pamiętać, że są one nie tylko w mleku, jogurcie, kefirze, serach, ale także np. w wielu gatunkach pieczywa). Po kilku tygodniach warto zacząć odczulanie. Jest dużo prostsze niż to, które proponują alergolodzy. Jak wygląda? Smyk trzyma elektrody (to sporej wielkości kule) podłączone do aparatu do biorezonansu. Ma on skasować nieprawidłowe fale wysyłane przez komórki dziecka i przetworzyć je na prawidłowe. To wszystko.
– W około 70 procentach wystarczy jeden seans odczulania – przekonuje dr Szymański. – Już po nim dziecku może się poprawić, oczywiście jeśli nie jest również uczulone na inne rzeczy. Tak naprawdę to jednak dopiero początek drogi. Alergia może przecież wrócić. Żeby temu zapobiec, konieczne są zmiany w... waszym stylu życia.
Redakcja poleca: Niepokojące objawy zdrowotne u dziecka - film
Na co rodzice powinni zwrócić szczególną uwagę i kiedy koniecznie iść z dzieckiem do lekarza? Doradza pediatra.

Jakie sa zalecenia po biorezonansie?

Ważna jest zmiana diety. Po pierwsze, trzeba zapomnieć o słodyczach. Cukier plus biała mąka to bowiem świetna pożywka m.in. dla robaków przewodu pokarmowego. Często katar, kaszel czy wysypki wcale nie są spowodowane alergią, tylko właśnie obecnością pasożytów w jelitach. Co malec może jeść? Owoce, warzywa, kasze, ryby, produkty jak najmniej przetworzone. Powinien też jak najwięcej być na dworze. I nie próbuj za wszelką cenę przyspieszać jego rozwoju.
O tym, że przemęczone przedszkolaki (np. lekcjami muzyki,  częstym przesiadywaniem przy komputerze) mogą mieć kłopoty zdrowotne, słyszałam od wielu lekarzy naturopatów. Ale jak to się ma do niemowlęcia? Trudno uwierzyć, że alergia u miesięcznego szkraba jest spowodowana nadmiernymi wymaganiami stawianymi mu przez rodziców!
– Powodem problemów bywają emocje, szczególnie mamy. Przecież taki malec jest z nią mocno związany – wyjaśnia dr Szymański. – Zmiana nastawienia do dziecka pomaga pokonać jego zdrowotne kłopoty.

Zobacz także: 5 objawów alergii u niemowlęcia: nie przegap!

Za i przeciw
Zwolennicy biorezonansu nie obiecują cudów. Ostrzegają, że uczulenie może wrócić: po miesiącu, dwóch, roku, kilku latach. Ale z drugiej strony również „oficjalna” medycyna nie obiecuje całkowitego wyleczenia z alergii. Wiadomo, że jedno uczulenie często przechodzi w drugie.
Alergolodzy jednak nie zostawiają na biorezonansie suchej nitki. „To nie pomaga, efekt jest porównywalny z placebo, czyli substancją, która nie działa” – to najłagodniejsza z opinii, którą można oficjalnie usłyszeć. Twierdzą, że wyniki biorezonansu nie pokrywają się ze stosowanymi w alergologii testami skórnymi.
– Ale też testy skórne często nie pokrywają się z tymi z krwi – polemizuje dr Szymański. Medycyna jest w stanie zaakceptować homeopatię czy zioła, ale biorezonansu nie. Mimo to wiele osób chce spróbować. Może warto, skoro czasem efekt jest dobry? W sumie to nieważne, czy spowodował go aparat do biorezonasu, czy placebo.

Ile kosztuje biorezonans?

Wszystko zależy od ilości alergenów, które chcesz zbadać i odczulać. Zwykle diagnoza kosztuje około 100–150 zł (wraz z wizytą lekarską, w czasie której lekarz dopyta o objawy, jakie ma dziecko). Koszt odczulania jednego alergenu to około 50 zł.

mtj_dopisek.gif

 
Oceń artykuł

Ocena 4 na 26 głosy

Zobacz także

Popularne tematy