GRY
 
 

Lekarz rozciął brzuch mamy, a dziecko w tym czasie wyszło drogami natury!

Ginekolog, który podczas cesarskiego cięcia szukał noworodka w brzuchu mamy, nie zauważył, że dziecko już się urodziło. Samo!

wcześniak urodzony przez cc
fot. Screen
Nawet jeśli lekarz podczas porodu zadecyduje o cesarskim cięciu, akcja porodowa nie zatrzyma się sama z siebie! Niedawno przekonał się o tym ginekolog z Leicester w Wielkiej Brytanii, który po rozcięciu brzucha mamy nie znalazł w nim noworodka. Przedsiębiorczy maluch nie czekał, aż zostanie wyjęty przez lekarza – tylko sam znalazł drogę na świat.

Mama malutkiego Olly'ego, Amber Hughes, podczas zabiegu była przytomna, więc przeżyła dwie minuty prawdziwej grozy: "Spodziewałam się, że lekarz tuż po cięciu poda mi moje maleństwo, tymczasem zamiast dziecka, zobaczyłam panikę na twarzach wokół mnie! Przez całe dwie minuty lekarze przeszukiwali gorączkowo moją macicę, a ja myślałam tylko: Gdzie jest moje dziecko, przecież nie mogło tak po prostu zniknąć?" 

Na szczęście maleństwo postanowiło samo dać znać o sobie: "Nagle usłyszeliśmy spod prześcieradła, które miałam na nogach, płacz mojego dziecka".

Mama chłopczyka dodaje, że nie może pogodzić się nawet nie z tym, że została niepotrzebnie nafaszerowana lekami i rozcięta, ale przede wszystkim z tym, że jej dziecko przez pierwsze chwile życia było pozostawione samo sobie. 

Narodziny Olly'ego były poprzedzone bardzo trudną ciążą. W 24. tygodniu ciąży mamie chłopca odszedł czop śluzowy, a miesiąc później – wody płodowe. Lekarzom udało się jeszcze o kolejne 16 dni opóźnić czynności skurczowe, ale po tym czasie już nie można było dłużej odwlekać porodem. Po 36 godzinach porodu naturalnego, ze względu na ryzyko infekcji u dziecka, lekarze w końcu podjęli decyzję o cesarskim cięciu, ale jak się okazało – była to decyzja spóźniona. 

Po odnalezieniu Olly, ważący 1,5 kg i urodzony w 30 tyg. ciąży, został przewieziony na oddział intensywnej terapii. Na szczęście po kolejnych 5 tygodniach mógł już z mamą wrócić do domu. 

Podobno jego rodzice już boją się czasu, kiedy ich synek zacznie raczkować i chodzić…

Czytaj także:
Redakcja poleca: Paweł Zawitkowski: czego potrzebuje wcześniak? – film
Najgorszą rzeczą, jaką mogą zrobić rodzice wcześniaka, to bać się jego pielęgnacji – mówi znany fizjoterapeuta, Paweł Zawitkowski. Zamiast się bać, warto uwierzyć w siebie i wsłuchać się w swoje dziecko. Zobacz film.

Ocena (5 ocen)

4.6
Doładuj
Przeładuj