GRY

7 mln zł odszkodowania za urodzenie niepełnosprawnego dziecka

Lekarze zapewnili, że dziecko urodzi się zdrowe. Nie powiedzieli prawdy, chociaż wiedzieli, że będzie chore. To historia matki, którą państwo całkowicie pozbawiło prawa do decydowania o swoim życiu.

7 mln zł odszkodowania za urodzenie chorego dziecka
fot. AdobeStock
Wyrok zapadł w Irlandii – to pierwsza taka decyzja sądu, która została wydana z tytułu tzw. złego urodzenia, czyli wrongful birth. Kobieta będąc w ciąży przeszła specjalistyczne badanie, mające odpowiedzieć na pytanie, czy dziecko odziedziczy jej chorobę genetyczną. Lekarze powiedzieli, że test dał wynik negatywny. A nie była to prawda.

Dowiodła swojej krzywdy w sądzie

Lekarze zapewnili ciężarną, że jej dziecko urodzi się zdrowe. Miały o tym świadczyć badania, które przeprowadzono w szpitalach The Rotunda i Our Lady's Children's w Dublinie. Test nie dał jednak rezultatu negatywnego i nie wykluczył choroby dziecka. Noworodek urodził się niepełnosprawny.

Dziecko wymaga stałej opieki. Jego codzienność to życiem w bólu, bez szansy na samodzielność. Sąd uznał roszczenia rodziny za słuszne i przyznał 1,8 mln euro odszkodowania. Adwokat kobiety wykazał, że jego klientkę pozbawiono prawa do podróżowania w celu dokonania aborcji w Wielkiej Brytanii.
Redakcja poleca: USG prenatalne: kiedy trzeba je wykonać? [WIDEO]
USG prenatalne to jedno z najważniejszych badań w ciąży. Zwyczajowo nazywamy je USG w 12. tygodniu ciąży. Podczas tego ciążowego badania sprawdza się ryzyko wad genetycznych m.in. zespołu Downa.

Pada bastion prawa antyaborcyjnego

Ta historii wydarzyła się w Irlandii, która jeszcze do niedawna uchodziła za bastion jednego z najbardziej restrykcyjnego prawa antyaborcyjnego. Zakaz przerywania ciąży ustanowiono w Irlandii w 1861 roku, gdy wyspa była częścią Imperium Brytyjskiego. Groziła za to kara więzienia do 14 lat.

Irlandzkie prawo nie zezwalało na aborcję z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu (co wciąż dozwolone jest w Polsce). W przeprowadzonym  25 maja 2018 roku referendum Irlandczycy zdecydowali o uchyleniu tzw. ósmej poprawki do konstytucji, która kilka dekad temu zrównała prawa płodu z prawami matki i uczyniła aborcję legalną tylko w jednym przypadku: gdy zagrożone było życie matki. Lekarze woleli jednak nie ryzykować, brakowało bowiem przepisów precyzujących, co dokładnie oznacza zagrożenie życia kobiety. Jedynym wyjściem była więc tzw. turystyka aborcyjna. Organizacje kobiece szacują, że przez ostatnie cztery dekady do Anglii i Walii pojechało na zabieg co najmniej 170 tys. Irlandek.

Aborcja w Irlandii "na życzenie"

Centroprawicowy rząd premiera Leo Varadkara obiecał liberalizację przepisów, uzależniając to od wyniku głosowania w referendum. Uzgodniony wstępnie projekt zakłada, że kobiety będą mogły "na życzenie" przerwać ciążę do 12. tygodnia, zaś w bardziej zaawansowanym stadium – po uzyskaniu pozytywnej opinii lekarzy. Przed zabiegiem będą miały 72 godziny na ostateczne przemyślenie decyzji.

Tym samym Irlandia dołącza właśnie do grupy europejskich państw, w których aborcja jest legalna. To ogromna zmiana jaka zaszła w tym kraju. Miejmy nadzieję, że dzięki temu nie będzie już dochodziło do takich sytuacji jak dramat tej mamy, która przez świadome działanie lekarzy została pozbawiona prawa do decydowania o swoim życiu.

A wy co sądzicie o tak gigantycznym odszkodowaniu dla tej mamy? Czy takie pieniądze są wystarczającą rekompensatą za cierpienie jej dziecka? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach.

Źródło: fakt24, Newsweek

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

O tym się mówi

Rozwiąż quiz!