Zawadzka: prawa dziecka
fot. Fotolia.com/redakcja

Lekcja nr 11, starszaki: Prawa i przywileje dziecka

Dzieci posiadają prawa. Rodzic nie może ich dziecka pozbawić czy mu je zawiesić. Jeżeli dzieci nie wykonują przypisanych im obowiązków, można pozbawić je przywilejów, nie pozbawiając praw. To żelazna zasada.
Katarzyna Imiołek
Zawadzka: prawa dziecka
fot. Fotolia.com/redakcja
Każde dziecko ma swoje przywileje i prawa. Rodzicom nie wolno ich łamać czy odbierać, są ich strażnikami! Przypominam też rodzicom, by nie warunkowali praw i stosowania się do nich spełnieniem przez dziecko obowiązków. Niezależnie bowiem od wypełniania czy nie obowiązków, prawa się im należą. Nie można tutaj mylić praw z przywilejami, to dwie różne rzeczy. Przywileje analogicznie do obowiązków można posiadać lub nie.

Rodzice strażnikami przywilejów i praw dziecka

Dziecko nie potrafi samo zadbać o siebie, nie potrafi samodzielnie kształcić swojej natury. Potrzebuje do tego rodziców, opiekunów, potrzebuje wielu innych ludzi. Dlatego naturalnymi "strażnikami" praw dziecka są jego rodzice i opiekunowie
Dobre prawo stanowione może i powinno pomagać rodzicom i opiekunom w rozwoju dziecka.
Dziecko to rodzicielska odpowiedzialność, to nasza duma, gdy odnosi sukcesy i troska, kiedy zdarzy mu się porażka. To rodzice są odpowiedzialni za to, czy dziecko jest wyposażone w kompetencje i wysoką samoocenę, w poczucie własnej wartości i potrzebę zdobywania wiedzy i świata
To od dorosłych dziecko dowiaduje się, że ludzie są dobrzy i troszczą się o siebie nawzajem, że człowiek ma niezbywalne prawa. Trzeba zadbać, by dziecko je znało.

Przez długie lata małym dzieciom i dorastającym młodym ludziom nie przysługiwały żadne szczególne prawa. A nawet, powiem szczerze, żadne prawa. Nie przykładano wagi do zabawek, specyfiki dziecięcych ubiorów oraz diety. Dzieci były niejako dodatkiem do dorosłych. Dodatkiem do ich ważnego świata. Takie podejście w codziennej praktyce wychowawczej nie pozwalało zrozumieć dziecka i jego przeżyć, prowadziło do bagatelizowania jego stanów. Dziecko nie miało należnego mu miejsca w społeczeństwie. Na szczęście wiele się zmieniło. Mimo to nadal duża część rodziców twierdzi, że wszystko wie najlepiej, bo to ich dziecko i ten fakt decyduje, że uznają, iż posiadają kompetencje, aby określić, co dla ich dziecka jest najlepsze. Tak niestety nie jest, rodzice są w błędzie.

Wiele razy wygłaszałam tę niepopularną wśród rodziców opinię. Otóż bez wiedzy o fazach rozwoju człowieka, jego potrzebach i sposobach zaspokajania tychże, nie zawsze da się podejmować optymalne dla dziecka decyzje.

Dorośli mają tendencję do decydowania za dziecko, tłumacząc się, że chcą jedynie jego dobra, bo najlepiej znają jego potrzeby. 

Ćwiczenia, które uczą dziecko jego praw

  • Wyspa Praw
Rekwizyty: brak
Miejsce: gdziekolwiek
Stwórz z dzieckiem wymyśloną wyspę. Możecie zbudować "bazę" lub zrobić wyspę na kocu.  Ustalcie zasady obowiązujące na wyspie. Wytłumacz dziecku, że te same zasady obowiązują  w przedszkolu, na podwórku, podczas zabaw z rodzeństwem. 
• Każde dziecko może uczestniczyć w zabawie.
• Każdy może bawić się z kim chce.
• Każde dziecko samo wybiera sobie zabawkę, którą chce się bawić.
• Nikt nie może uderzyć ani krzyczeć na kolegów.
Porozmawiajcie o prawach wszystkich dzieci.
  • Wszyscy jesteśmy ważni pomimo różnic
Rekwizyty: zdjęcia ludzi pokazujące różnice w wyglądzie
Miejsce: gdziekolwiek
Układajcie zdjęcia w pary na zasadzie przeciwieństw: chudy – gruby, wesoły – smutny, wysoki – niski, ciemnoskóry człowiek – człowiek o białym kolorze skóry, dziewczynka – chłopiec.
Podczas układania zwróć uwagę dziecka na prawo do bycia sobą, na fakt, że wszystkich trzeba szanować i akceptować – bez względu na różnice w wyglądzie, w kolorze skóry, włosów.
  • Kiedy będę dorosły
Rekwizyty: kartka, ołówek
Miejsce: gdziekolwiek
Narysujcie na papierze postać dorosłego i postać dziecka. Porozmawiaj z dzieckiem o tym, czy lepiej być dorosłym, czy dzieckiem. Poproś dziecko, by opowiedziało, jakie ma prawa dorosły i wpisz je w szkic postaci. Upewnijcie się, że takie same prawa ma dziecko. Chodzi o zrozumienie przez dziecko, że prawa są wspólne dla wszystkich.

Wróć do strony: https://mamotoja.pl/zmysly-dziecka-rozwoj.html

Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy