Smutne niemowlę zostawione przed snem przez mamę w łóżeczku
fot. Fotolia

List dziecka pozostawionego przez mamę w łóżeczku

"Wyciągnęłam do Ciebie rączki, ale Ty nie chciałaś mnie podnieść" – mama opisuje, jak wygląda trening snu z perspektywy dziecka.
Hanna Szczesiak
Smutne niemowlę zostawione przed snem przez mamę w łóżeczku
fot. Fotolia
Na blogu Alternative Mama pojawił się wpis, który jednych doprowadził do łez, innych oburzył i zniesmaczył. Imogen O’Reilly, mama i blogerka, napisała list z perspektywy dziecka, którego rodzice stosują kontrowersyjną metodą usypiania – wypłakiwanie się. Przeczytajcie i oceńcie sami!

List od usypianego dziecka

Kochana Mamo, jestem zdezorientowana.

Byłam przyzwyczajona do tego, że śpię w Twoich ciepłych i delikatnych ramionach. Każdej nocy zasypiałam wystarczająco blisko, aby słyszeć bicie Twojego serca i wystarczająco blisko, aby czuć Twój słodki zapach. Spoglądałam na Twoją piękną twarz i czułam się kochana i mogłam spokojnie usnąć. Kiedy się budziłam, bo miałam pusty brzuszek albo zimne stópki, Ty już byłaś przy mnie i wkrótce zasypiałam ponownie.

Ale w tym tygodniu było inaczej. Przykrywałaś mnie w kołysce, dawałaś całusa na dobranoc, wyłączałaś światło i wychodziłaś z pokoju. Na początku byłam zdezorientowana i zastanawiałam się, gdzie jesteś. Wpadłam w panikę i zaczęłam płakać, ale Ty nie przychodziłaś! Byłam taka smutna. Potrzebowałam Cię tak bardzo. Nigdy nie wiedziałam, że mogę tak się czuć. Czemu mnie zostawiłaś?

W końcu wróciłaś! Och, jaka szczęśliwa i radosna wtedy byłam! Myślałam, że opuściłaś mnie na zawsze. Wyciągnęłam do Ciebie rączki, ale Ty nie chciałaś mnie podnieść. Nawet nie spojrzałaś mi w oczy. Powiedziałaś tylko: "Cichutko, teraz jest noc" i znów wyszłaś z pokoju. I tak było każdego dnia. Płakałam za Tobą, po jakimś czasie przychodziłaś, ale nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły płakać i bolało mnie z tego wszystkiego gardło. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego do mnie nie przychodzisz.

Po kilku dniach, które trwały dla mnie wieczność, jakoś zaczęłam dawać radę. Nie przychodziłaś, gdy płakałam. A gdy jakimś cudem pojawiałaś się w moim pokoju, to nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły. Nie rozumiem tego mamo. Rano, kiedy do mnie przychodzisz, bierzesz mnie w ramiona i całujesz. Dajesz mi jeść, kiedy jestem głodna. Wiesz dokładnie, kiedy chcę być tulona i całowana. Mówisz mi "Kocham Cię" dokładnie wtedy, gdy chcę to usłyszeć. Kiedy Cię potrzebuję, jesteś przy mnie. Ale nie robisz tego nocą.  Nocą, gdy jest ciemno i cicho, a moja lampka nie świeci, nie ma Cię przy mnie. Wiem, że jesteś zmęczona, ale tak bardzo chcę być wtedy z Tobą. Kocham Cię, a nie ma Cię przy mnie. 

Teraz, nocą, jestem już cicho. Jednak wciąż za Tobą tęsknię. 


Wzruszył was ten list? A może jesteście zwolennikami treningu samodzielnego zasypiania? My należymy do tej pierwszej grupy!

Czytaj także: 4 metody usypiania dziecka z poradników dla rodziców

źródło: Imogen O’Reilly, alternative-mama.com
tłumaczenie: popularne.pl
Redakcja poleca: Co robić, gdy dziecko przeklina? Sprawdź porady naszego eksperta
Zdarza się, że dziecko przeklina, choć wcale nie zna znaczenia danego wyrazu. Niekiedy również chce po prostu zwrócić na siebie uwagę. Wytłumacz dziecku, co takie słowa oznaczają, ale przede wszystkim porozmawiaj z nim o tym, jak radzić sobie w sytuacjach emocjonujących, które powodują, że przeklina.
Oceń artykuł

Ocena 4 na 15 głosy

Zobacz także

Popularne tematy