GRY
 
 

List mamy: Wożę w wózku 5-latkę i mam dość waszych osądów!

"To list skierowany do tych, którzy gapili się, krzywili, szeptali za moimi plecami myśląc, że tego nie słyszę" – napisała na blogu Rachel. Każdy z nas powinien przeczytać ten wpis!

Mama broni 5-letniej córki, która jeździ w wózku
fot. Rachel Bitmead/Life of My Family and Me
Rachel jest mamą dwóch dziewczynek. Na blogu Life of my family and me opisuje życie swojej rodziny. W jednym z postów poruszyła temat, który prawdopodobnie dotyczy każdego z nas. Zdarzyło wam się zobaczyć rodziców z dzieckiem w wózku i pomyśleć, że to dziecko jest zdecydowanie za duże na wózek? Mnie tak.

Przeczytajcie list, który opublikowała Rachel:

Do tych, którzy osądzali moją 5-letnią córkę w wózku

To otwarty list skierowany do tych, którzy patrzyli na moją córkę i ją osądzali w ciągu ostatnich kilku dni – gapili się, krzywili, szeptali za moimi plecami myśląc, że tego nie słyszę. Podejdźcie i zapytajcie, dlaczego moja córka jeździ w wózku, chociaż jest na to "za duża".

Powodem, dla którego Panna M, moja córka, siedzi w wózku (i nie wygląda na zadowoloną) jest zespół nadmiernej ruchomości stawów. Kiedy długo chodzi albo kiedy jest gorąco, odczuwa ból w dolnych partiach ciała. Bolą ją nogi, kostki i stopy. Przez to nie może chodzić zbyt długo bez dodatkowego wsparcia. Nawet kiedy ją podnoszę, nie może opleść mnie nogami, żeby było mi wygodniej, bo nie ma na to siły. Co więcej, szczerze mówiąc, bolą mnie plecy od częstego noszenia. Bierze leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, które pomagają zanim poczuje się lepiej. 

Nie zawsze potrzebuje wózka. Przez ostatni rok ani razu go nie potrzebowała, jednak podczas świąt zbyt dużo chodziła i za bardzo obciążyła stawy. Nie myślałam wtedy o wózku i żałuję, bo wtedy biedny Pan B nie musiałby jej nosić przez cały czas.

Kiedy jesteśmy na spacerze, głośno pytam Pannę M o jej nogi. Pytam, jak się czuje, czy leki pomogły, czy nie bolą jej stopy. Robię to, żeby wyjaśnić obcym, dlaczego moja córka korzysta z wózka.

Mam tego dość.

Następnym razem, kiedy zobaczysz dziecko w wózku i pomyślisz, że jest "za duże" na wózek, nie oceniaj tego dziecka, ani jego rodziców. Nie szeptaj za plecami rodziców, nie krzyw się na ich widok. Po pierwsze, to nie twoja sprawa, czy dziecko jest w wózku, po drugie, to dziecko może mieć konkretny powód, dla którego w nim siedzi.
 
Redakcja poleca: Bóle brzucha u dzieci - film
Co pomoże na ból brzucha u dziecka? O łagodzeniu dolegliwości związanych z biegunką opowiada pediatra.

Pomyśl, zanim osądzisz

Po przeczytaniu tego wpisu, każdy z nas powinien zastanowić się nad swoją reakcją na widok "za dużego" dziecka w wózku. Nasza reakcja, spojrzenia lub szepty, mogą urazić czyjeś uczucia. Zanim zaczniemy osądzać innych rodziców i ich dzieci, zastanówmy się, czy sami lubimy być osądzani.
Przydarzyła się wam taka sytuacja?

Czytaj także: Pani założy dziecku czapeczkę!

źródło: themighty.com
Doładuj
Przeładuj