Mały daltonista – jak rozpoznać tę wadę wzroku?

Niebieskie krowy na żółtej łące – taki rysunek zazwyczaj świadczy o niezwykłej wyobraźni kilkulatka. Zdarza się jednak, że autor pracy ma kłopoty z rozróżnianiem kolorów.
Beata Turska
Daltonizm to jedna z postaci tzw. ślepoty barw. Polega na kłopotach z rozróżnianiem zieleni i czerwieni. Zdarza się też, że dotyczy wyłącznie czerwieni, wyłącznie zieleni, barwy niebieskiej i żółtej itd. Całkowita niezdolność postrzegania kolorów (człowiek widzi świat jak w czarno-białym telewizorze) występuje bardzo rzadko.
 

Daltoniści to nie tylko chłopcy

Na pewno wiele razy słyszałaś, że kłopot z rozpoznawaniem barw mają wyłącznie mężczyźni. To nie do końca prawda, choć mężczyzn daltonistów jest zdecydowanie więcej niż kobiet z taką właśnie wadą wzroku. Ślepota barw jest bowiem uwarunkowana genetycznie, a wadliwy gen przekazywany jest za pośrednictwem chromosomu X.
Grupa osób mających problem z rozpoznawaniem kolorów jest spora – problem dotyczy ośmiu na stu mężczyzn i jednej na dwieście kobiet.

Zobacz także: Czy twoje dziecko jest daltonistą? Test dla małych dzieci
Redakcja poleca: Pasta z fluorem: czy jest szkodliwa dla dzieci? [WIDEO]
Pasta z fluorem stosowana w odpowiedniej ilości jest bezpieczna. Dr hab. Dorota Olczak-Kowalczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że najważniejsze jest to, by stosować taką pastę w odpowiednich ilościach. Dla małego dziecka wystarczy odrobina.

Daltonizm – jak wykryć tę wadę?

Do zdiagnozowania ślepoty barw służą tzw. tablice pseudoizochromatyczne – są to obrazki złożone z różnokolorowych kropek. Osoba, która widzi barwy prawidłowo, bez trudu wyławia ukryte wśród plamek cyfry w innym kolorze. Są też tablice, swoisty test na daltonizm, które umożliwiają badanie małych dzieci – zamiast liczb widać na nich prosty obrazek. Taki test można przeprowadzić już u trzy- czy czterolatka.
Choć ślepotę barw bardzo łatwo zdiagnozować, wielu dotkniętych nią ludzi dowiaduje się o swojej wadzie wzroku dość późno, np. podczas badań poprzedzających kurs prawa jazdy. Wszystkie dzieci – również te, które widzą prawidłowo – często mylą kolory, ponieważ mają kłopoty z zapamiętaniem ich nazw.

Co powinno zaniepokoić rodziców?

Jeśli masz w rodzinie daltonistów, a twój malec bardzo często myli się w rozpoznawaniu kolorów, warto iść z nim do okulisty. Choć ślepoty barw nie da się wyleczyć, dzięki wcześnie postawionej diagnozie można uniknąć wielu kłopotów. Książeczki dla przedszkolaków i uczniów młodszych klas szkoły podstawowej pełne są ćwiczeń na rozpoznawanie kolorów: "Połącz linią baloniki w tym samym kolorze", "Ile zielonych wiaderek znajduje się w piaskownicy?" itd.
Jeszcze ważniejsze jest to, by pomóc małemu daltoniście w wypracowaniu technik, które pozwolą mu omijać kłopoty i bezpiecznie poruszać się w pełnym kolorów świecie.
Brązowe, a więc zgniłe, jabłko inaczej pachnie i jest bardziej miękkie niż czerwone, zdrowe. Kurek z zimną wodą jest bliżej drzwi, a poza domem trzeba sprawdzić temperaturę wody, zanim zacznie się myć ręce. Przez ulicę przechodzimy, gdy sygnalizator wyświetli ludka w ruchu, a nie stojącego na baczność itd.
Ludzie, którzy nie rozróżniają kolorów, funkcjonują tak jak inni i na ogół nie przejmują się swoją wadą wzroku.

Zawodowy problem

Dotknięci daltonizmem mają natomiast jeden poważny problem – ograniczone pole manewru przy wyborze zawodu. Nie mogą być pilotami, chemikami (choć osobą, która odkryła u siebie i opisała tę przypadłość, był chemik John Dalton) ani zawodowymi kierowcami. Ale świat daltonistów nie jest ani szary, ani nudny – jest po prostu trochę inny.

Polecamy: Jak nauczyć dziecko rozpoznawania kolorów?
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy