kobieta w średnim wieku w ciąży
fot. Adobe Stock

„Mam 44 lata i myślałam, że to początek menopauzy. Wiadomość o ciąży była jak grom z jasnego nieba”

Dopiero po czterdziestce poczułam, że świat stoi przede mną otworem – dzieci są już odchowane, praca daje mi mnóstwo radości, a seks z mężem nigdy nie był lepszy. Wizyta u ginekologa wszystko zmieniła – jakbym dostała obuchem w łeb.
kobieta w średnim wieku w ciąży
fot. Adobe Stock
Gdy miałam trzydzieści kilka lat, myśl o starzeniu mnie paraliżowała. Siedziałam w domu z dwójką małych dzieci i miałam dużo czasu na doszukiwanie się kolejnych zmarszczek i siwych włosów. Myśl o kolejnym krzyżyku przyprawiała mnie o mdłości. 10 lat minęło jak z bicza, a ja nigdy nie byłam tak szczęśliwa. Po prostu któregoś dnia przestałam się przejmować – tym, co ludzie powiedzą, pomyślą. Co wypada, a co nie. Zaczęłam żyć! I to najpiękniej jak tylko mogłam.

Moje życie zaczęło się po czterdziestce

Dzieci już są samodzielne, z pieluch wyrosły lata temu – córka skończy w przyszłym roku 17 lat, syn – 13. Zawodowo nigdy nie powodziło mi się lepiej. Mąż kocha mnie równie mocno co w dniu ślubu (czy to możliwe, że z każdym dniem jest coraz przystojniejszy?!). Gdy któregoś dnia aplikacja w telefonie przypomniała mi, że powinnam była dostać okres, coś we mnie drgnęło. Miesiączka spóźniała się o 4 dni. Niby niewiele, ale do tej pory miałam bardzo regularny cykl.

Lubię dmuchać na zimne, więc umówiłam się do ginekologa – chodzę do mojej pani doktor od lat. Przeczuwałam, co mi powie. W mojej rodzinie kobiety zaczynały menopauzę zwykle niedługo po czterdziestce… „Jakoś to będzie” – pomyślałam. Chyba dadzą mi jakieś hormony, żebym nie musiała przechodzić tego wszystkiego, o czym opowiadała mi starsza siostra? Planujemy z Jackiem kilkumiesięczną wyprawę do Azji, w tamtych upałach to chyba przyda mi się jakaś końska dawka...

Myślałam, że to menopauza

– Pani Moniko, mam dla pani wiadomość – powiedziała pani doktor po zrobieniu badań.
– Wiem, co pani chce powiedzieć. Myślałam, że mnie to ominie, że jeszcze mam trochę czasu, ale w mojej rodzinie wszystkie kobiety tak miały…
– Nie rozumiem – odpowiedziała lekarka. Teraz ja zaczęłam się gubić.
– No, menopauza? Klimakterium? Dlatego okres mi się spóźnia – powiedziałam na pewniaka. Widziałam, jak zmienia jej się wyraz twarzy. Chociaż nie jestem przesadnie religijna, przysięgam na Boga, że w tamtej chwili zaczęłam się modlić, żeby nie powiedziała tego, co przyszło mi do głowy…
– Pani Moniko, jest pani w ciąży – nie zamierzała się cackać.
– Ale… Ale ja mam 44 lata! Rocznikowo to nawet 45! Przecież dwa lata temu, tu, na tym fotelu, zakładała mi pani spiralę! No co też pani mówi, ja nie mogę być w ciąży! Nie, nie zgadzam się! – wyrzuciłam z siebie. Poczułam się jak nastolatka, która nigdy nie słyszała o antykoncepcji.
– Wkładki domaciczne są skuteczne w 99 procentach…
Jęknęłam.
– Musimy porozmawiać o możliwych zagrożeniach. Ciąża w pani wieku jest ciążą wysokiego ryzyka. Trzeba będzie zrobić szereg badań. Cukrzyca, wady genetyczne, zespół Downa… Ale proszę się nie martwić – zreflektowała się, widząc moją minę.

Rodzina bardzo mnie wspiera

Wyszłam stamtąd cała roztrzęsiona. Od razu zadzwoniłam do męża. Parsknął śmiechem, myślał, że robię sobie żarty. W domu pokazałam mu zdjęcie USG. Przestał się śmiać.
– Ale przecież masz spiralę! – powiedział.
– To samo powiedziałam lekarce! Spirala zabezpiecza w 99 procentach…
– Musieliśmy być tym jednym procentem? Nie martw się, damy jakoś radę… Ciekawe, co na to dzieci – przytulił mnie. Chyba mu uwierzyłam.

Właśnie kończę pierwszy trymestr. Muszę regularnie chodzić na konsultacje, ale jak do tej pory ciąża przebiega książkowo. Zaczęłam częściej pracować z domu, ale nasze życie aż tak się zmieniło. No, może naszą wymarzoną podróż do Azji będziemy musieli odłożyć na kilka lat… A dzieci? Są zachwycone. Wymyśliły już nawet imiona dla siostry albo brata! Wciąż jestem przerażona wizją późnego macierzyństwa, ale wiem, że sobie poradzimy. Musimy, prawda?

Monika

Zobacz też:
Redakcja poleca: Ciąża po 40. to ciąża wysokiego ryzyka. Dlaczego? [WIDEO]
Ciąża po 40. niesie większe ryzyko zatrucia ciążowego i cukrzycy ciążowej. Nie jest łatwo w nią zajść – okazuje się, że tylko u 10 proc. kobiet może dojść do naturalnego zapłodnienia. Mimo wszystko zmiana stylu życia doprowadziła do tego, że coraz więcej kobiet decyduje się na późne macierzyństwo. Dr n. med. Wojciech Gontarek, ginekolog położnik, wymienia wady i zalety ciąży po 40.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy