Zamiast mówić mamom, że powinny znaleźć czas dla siebie, odciążcie je!

Powinnaś coś dla siebie zrobić – słyszysz często? Ale żeby tak się stało, ktoś z bliskich musi cię naprawdę odciążyć w opiece nad dzieckiem, a nie dać godzinę wolnego na... zrobienie paznokci.
Agnieszka Majchrzak
mamy potrzebują pomocy
fot. Adobe Stock



Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Maleństwo potrzebuje wypoczętej mamy – pewnie nie raz usłyszałaś te słowa. - Zadbaj o siebie, wyjście do kosmetyczki lub fryzjera zrelaksują cię - mówią znajome. Okey, na krótką metę pomoże, czyli góra na dzień, dwa. A to nie o to chodzi. Jak zrobić, abyś naprawdę mogła regenerować siły po wyczerpującej, nieustannej opiece nad maleństwem? Przeczytaj wpis tej mamy!

"Jestem ludzkim memem każdej wyczerpanej mamy"

Danielle Campoamor jest Amerykanką i mamą dwójki chłopców: 4-miesięcznego i 4-latka i jest mocno umęczona opieką nad nimi. Młodszy synek dopiero co został wypisany ze szpitala po zarażeniu się wirusem RS, starszy zaś właśnie kolejny dzień wymiotuje. "Jestem przytłoczona. Rozczochrana. Jestem ludzkim memem każdej wyczerpanej mamy, z której nasza kultura uwielbia zarówno drwić, jak i wznosić na szczyt rodzicielstwa" - opisuje siebie Danielle.

Drażnią ją rady z internetowego forum dla mam. "Hej, nawet dzieci nie chcą cię w 100 proc. przypadków! Czy zauważyłaś kiedyś, że jak odejdziesz, będą się bawić przez jakiś czas? Zrób sobie wolny czas i nie czuj się winna!" - przytacza jedną z nich. 

- Mój partner przypomina mi o tym. Codziennie moja mama mówi, że powinnam coś dla siebie zrobić. Moi przyjaciele przypominają mi wartość godziny w salonie lub na siłowni, a nawet spaceru koło domu. Także pediatra dzieci mówi, że muszę o siebie zadbać – wylicza kobieta.
Redakcja poleca: Jak się bawić z niemowlakiem - film
Jakie zabawki będą odpowiednie dla niemowlaka i czego nie można robić, opiekując się dzieckiem?

"Troska o siebie" - jeszcze jedna rzecz na liście mamy

"I wtedy zaczynam płakać" - wyznaje Danielle. Załamują ją rady i gesty typu bon podarunkowy do salonu paznokci lub restauracja. "Rzadko, jeżeli w ogóle, ludzie faktycznie opiekują się matką. Ciężar opieki nad matką spada na nią samą" - uważa Danielle. W efekcie czego musi "troskę o siebie" dodać do swojej niekończącej się listy obowiązków i priorytetów.

Jej zdaniem znalezienie czasu dla siebie stało się kolejnym dowodem, że mama radzi sobie z macierzyństwem. Skoro może pójść na siłownię, czy zrobienie paznokci znaczy to, że świetnie planuje swoim czasem i zarządza domem.

Zaopiekuj się mną!

Stop, nie o to chodzi. Zmęczone mamy potrzebują kogoś, kto naprawdę się nimi zaopiekuje. "Aby zrobić mi jedzenie i zabrać moje dzieci, abym mogła skupić się na sobie i tylko na sobie. Potrzebuję kogoś, kto zobaczy wszystkie rzeczy, które robię dla innych ... i zrobi to samo dla mnie" - powiedziała Danielle. 

Na szczęście w życiu tej mamy jest ktoś taki. To przyjaciółka. Właśnie przyszła w odwiedziny ze swoją córeczką. Przyniosła gotowe jedzenie, przytuliła Danielle, a następnie zabrała jej dziecko z ramion. "Po raz pierwszy od prawie dwóch miesięcy nie trzymam dziecka, nie martwię się o jedzenie ani nie dbam o stan mojego domu" - wyznała mama. "I wtedy właśnie czuję, że mogę oddychać".

Mama na dwa etaty 

Danielle przytacza badania Pew Research Center (analizuje problemy społeczne), z których wynika, że 27 proc. matek zostaje w domu, aby opiekować się swoimi rodzinami, a tylko 7 proc. ojców robi to samo. A kiedy kobiety idą do pracy po urodzeniu dziecka, to i tak większość obowiązków domowych spada na nie. Badania naukowców dowodzą, że ojcowie spędzają 46 proc. czasu na relaksowaniu, podczas gdy żony mają go zaledwie 16 proc. To samo badanie wykazało, że ilość czasu spędzonego przez mężczyzn na odpoczynku wzrosła z 47 minut do 101 minut po urodzeniu drugiego dziecka.

"Pracujemy w pełnym wymiarze godzin w domu i poza nim, koncentrując się na naszych karierach i naszych dzieciach, zarządzając harmonogramami i spotkaniami, opiekując się chorymi dziećmi. Ale nie zapominajcie, mamusie: musimy też znaleźć czas, żeby o siebie zadbać" - ironizuje.

Nie raz czułam się jak Danilelle, umęczona "po kokardę" nieustanną opieką nad dziećmi. Podobnie jak ona nie miałam za dużo wsparcia – mąż bardzo zapracowany, rodzina daleko, a przyjaciółki bezdzietne "nie w temacie". Dobrze rozumiem jej słowa i apel o pomoc. Równie ważne jest, aby umieć takie wsparcie przyjmować, a nie robić z siebie męczennicę lub "Zosię Samosię" co ze wszystkim daje radę i jest mamą na medal.

Potraficie tak? Macie wsparcie najbliższych? Podzielcie się swoim doświadczeniem w komentarzach.

Źródło: romper.com

   
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Już jest 500 plus na pierwsze dziecko

Słoneczne ABC