GRY
 
 

W Centrum Zdrowia Dziecka leczą dzieci marihuaną medyczną

5-letni Max z powodu ciągłych ataków padaczki był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej, lekarze nie dawali mu szans na życie. Od kilku miesięcy przyjmuje marihuanę leczniczą i zamiast kilkudziesięciu ataków dziennie ma najwyżej jeden. Marihuana medyczna jest jednak w Polsce nielegalna.

marihuana lecznicza
fot. Fotolia/Anna Kołacz

W Centrum Zdrowia Dziecka 9 dzieci jest leczonych marihuaną medyczną. Wszystkie mają padaczkę oporną na leki. Najmłodszy chłopiec ma niecałe 2 lata – opowiada dr Marek Bachański, neurolog dziecięcy z Kliniki Neurologii i Epileptologii Centrum Zdrowia Dziecka

Marihuanę medyczną można stosować u dzieci z padaczką?

Marihuana medyczna ma wiele zastosowań. W neurologii można ją stosować w terapii skrajnie trudno leczącej się padaczki opornej na leki.
To dzieci z najtrudniejszymi do leczenia zespołami padaczkowymi. Część z nich ma napady codziennie. Może mieć nawet 100, 200, 300 napadów padaczki dziennie.

Jak funkcjonuje dziecko, które ma codziennie 100, 200 ataków padaczki?

Dziecko właściwie przez cały dzień leży, ma jeden napad za drugim. Nie wykazuje zainteresowania otoczeniem.
Osobom postronnym wydaje się, że takie dziecko powinno przebywać w szpitalu, na oddziale neurologii dziecięcej, do czasu, aż napady ustąpią. Ale ile czasu może tam tak leżeć? Kilka miesięcy, 2 lata, 5 lat? Gdy liczba napadów padaczkowych zmniejsza się do kilku dziennie, dziecko wraca do domu, ale po pewnym czasie liczba napadów znów rośnie.

Każdy taki napad powoduje zmiany w mózgu?

Tak, nawet pojedynczy napad powoduje szkody w mózgu. Trudno powiedzieć, ile dziecko straci komórek nerwowych: 5, 10, 100 czy 1000, jednak szkody są.

Pierwszy pacjent leczony w Centrum Zdrowia Dziecka marihuaną leczniczą ma dziś ponad 5 lat...

Max, nasz pierwszy pacjent, ma zespół Downa. Gdy miał 7 miesięcy, zaczęły się u niego napady padaczki. Miał nawet 200-300 napadów dziennie.
W lipcu 2014 roku był ogromny kryzys, Max miał tak dużo napadów padaczki, że już nie wystarczył pobyt na zwykłym oddziale neurologii. Chłopiec przebywał na oddziale intensywnej terapii przez półtora miesiąca, tam wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną. Miał napady nawet w śpiączce farmakologicznej, bardzo trudne do leczenia. Lekarze nie wierzyli, że chłopiec przeżyje, udało im się jednak wyprowadzić go z najgorszego stanu. Wrócił do domu, jednak nadal miał dużo napadów. Pod koniec września 2014 roku rozpoczęliśmy podawanie mu marihuany medycznej.

Jakie są efekty leczenia Maksa marihuaną medyczną?

Znakomite! Chłopiec ma dziś pojedyncze napady w ciągu dnia, a są też dni, kiedy nie ma wcale napadów. Od początku leczenia miał w sumie tyle napadów, ile kiedyś w ciągu jednego dnia.
A co najważniejsze: Maks zaczął niesamowicie się rozwijać. Jeśli dziecko ma tyle napadów padaczki, to leży, nie wykazuje zainteresowania otoczeniem. Max dziś podnosi się, próbuje siadać, rozgląda się. To wielka radość i dla rodziców, i dla neurologa.

W CDZ jest leczonych 9 dzieci marihuaną medyczną. Jakie są wyniki?

Większość z nich ma o 50-90 proc. mniej napadów. Nasze pierwsze obserwacje, choć bardzo wstępne, to są bardzo zachęcające.
Najmłodsze leczone przez nas dziecko niedługo skończy 2 lata, lek bierze od kilku miesięcy, widać znaczną poprawę jego stanu zdrowia.

W Polsce marihuana lecznicza jest nielegalna. Jak w takim razie ją podajecie?

W Polsce można być skazanym za używanie do leczenia medycznej postaci marihuany. To wynika ze złego prawa: nie ma przepisów dotyczących stosowania leczniczej formy marihuany.
Jest wiele formalności: najpierw piszę wniosek o import docelowy, wysyłam do konsultanta wojewódzkiego ds neurologii dziecięcej, jeśli on wniosek zaakceptuje, przesyła do Ministra Zdrowia. Dopiero gdy minister zaakceptuje wniosek, mogę wystawić receptę do zagranicznej apteki. Formalności trwają 4-8 tygodni. To bardzo długo, zważywszy na to, że leczymy bardzo chore dzieci, dla których każdy dzień to kilkadziesiąt napadów, a nawet więcej.

Czy są skutki niepożądane medycznej marihuany?

Jest ich naprawdę bardzo niewiele. Może wystąpić pobudzenie, rozdrażnienie, problemy z apetytem.

Czy dziecko może się uzależnić?

Ponad 80 proc. moich pacjentów jest leczona składnikiem medycznej marihuany: CBD (kannabidiol), który nie ma właściwości psychoaktywnych. Nie ma więc w ogóle możliwości uzależnienia.
Pozostali chorzy muszą oprócz CBD ze względów medycznych przyjmować składnik THC (tetrahydrokannabinol): : on może potencjalnie uzależnić. Po to, by tego uniknąć, dziecko musi się stawiać na regularne wizyty, musimy je obserwować.

Czy możliwość kupowania w Polsce w aptece marihuany medycznej nie przyczyni się do legalizacji narkotyków?

Ja zajmuję się osobami chorymi. Osoby zdrowe, które chciałyby przyjmować marihuanę medyczną, czyli krople z CBD, nie osiągną z nich żadnego efektu. Nie chcę rozmawiać o "rekreacyjnym" przyjmowaniu marihuany. Mnie zależy na tym, by dzieci miały możliwość leczenia, które im pomoże w ich naprawdę ciężkim stanie.
Znam przypadki dzieci, które umierają przez to, że medyczna marihuana nie jest u nich zastosowana. Max miał szczęście, przeżył. Takiego szczęścia nie miała 2-letnia dziewczynka z USA. Tam formalności związana z załatwieniem leku też się przeciągały. Pomoc nie nadeszła, dziewczynka zmarła.

Marihuana medyczna to zupełnie coś innego niż popularna "trawka"?

Tak. W konopiach indyjskich jest ponad 140 składników, które mają działanie aktywne. Możemy próbować hodować takie medyczne szczepy konopi, które będą pomagać w określonych wskazaniach medycznych, ale nie będą uzależniać.


W jakich jeszcze schorzeniach można stosować marihuanę leczniczą?

W zwalczaniu bólu nowotworowego, wymiotów po chemioterapii, zwalczaniu bólu i spastyczności w stwardnieniu rozsianym, w trudno leczących się przypadkach jaskry, chorobie Leśniowskiego-Crohna.  

Czy uważasz, że w Polsce powinna być dostępna marihuana medyczna? Napisz swoją opinię na ten temat.

Czytaj też: Dieta ketogenna skuteczna w leczeniu padaczki








Redakcja poleca: Otwarcie Emostrefy w Centrum Zdrowia Dziecka – obejrzyj film
Wcześniak albo chore dziecko potrzebuje w szpitalu nie tylko leczenia, ale i bliskości rodziców. Emostrefa ułatwia kangurowanie wcześniaka, umożliwia rodzicom komfortowy odpoczynek i pozwala im na bliskość z dzieckiem. Zobacz, jak wygląda!
Doładuj
Przeładuj