Martyna Gliwińska o nieplanowanej ciąży
fot. Instagram/martyna.gliwinska

Martyna Gliwińska o nieplanowanej ciąży z Bieniukiem: „Spotkałam się z radami: lepiej usuń”

Martyna Gliwińska, która ogłosiła swoją ciążę jesienią 2019 roku, wyznała wkrótce potem, że ojciec dziecka - Jarosław Bieniuk nie interesuje się jej stanem. Dziś opowiada otwarcie o swojej nieplanowanej ciąży.
Aleksandra Zaborowska
Martyna Gliwińska o nieplanowanej ciąży
fot. Instagram/martyna.gliwinska
Chociaż Gliwińska podczas ciąży miała dużo do zarzucenia swojemu partnerowi, po narodzinach synka Kazika, deklaruje, że Jarosław Bieniuk dobrze sprawdza się w roli ojca, nawet po rozstaniu z mamą swojego dziecka. Młoda mama opowiedziała jednak o uczuciach, które towarzyszyły jej w pierwszych tygodniach nieplanowanej ciąży.

Martyna Gliwińska opowiada o nieplanowanej ciąży

Była partnerka Jarosława Bieniuka zabrała głos w sprawie wyroku TK, który rozgrzał opinię publiczną w zeszły czwartek. Pod opublikowanym na Instagramie zdjęciem z badania USG, kobieta podzieliła się swoimi przemyśleniami:

„Gdy latem zeszłego roku dowiedziałam się, że jestem w NIEPLANOWANEJ ciąży, mój świat wywrócił się do góry nogami. Spotykałam się wtedy z radami 'lepiej usuń'. Wiadomo... Nie będę tego komentować... Tamtego lata byłam zupełnie inną dziewczyną, nie miałam pojęcia jak bardzo dziecko zmieni moje życie (pisząc to, mam dreszcze) ale wiedziałam, że zmieni się WSZYSTKO. Byłam przerażona. Cała ciąża była dla mnie koszmarem...” - napisała Gliwińska.

Mama małego Kazika podkreśliła, że wszystko było przeciwko niej i nie poczuła „żadnej cudownej fali energii” ze względu na swoją ciążę. Gliwińska podkreśliła, że jest osobą wierzącą, jednak to nie to przekonało ją do nieusuwania ciąży. Zaapelowała także do kobiet i zagrzała je do walki o swoje prawa.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

________ To będzie bardzo osobisty post dlatego komentowanie go nie jest mi potrzebne. Czuję, że chcę to napisać i może co poniektórych tym oświecę. Mam taką nadzieję. Gdy latem zeszłego roku dowiedziałam się, że jestem w NIEPLANOWANEJ ciąży, mój świat wywrócił się do góry nogami. Spotykałam się wtedy z radami „lepiej usuń”. Wiadomo... Nie będę tego komentować... Tamtego lata byłam zupełnie inną dziewczyną, nie miałam pojęcia jak bardzo dziecko zmieni moje życie (pisząc to mam dreszcze) ale wiedziałam, że zmieni się WSZYSTKO. Byłam przerażona. Cała ciąża była dla mnie koszmarem... Nie usunęłam jej nie dlatego, że Bóg... choć jestem osobą wierzącą. Nie spłynęła na mnie żadna cudowna fala energii. Wszechświat wtedy też niczego mi nie wyszeptał ...🙄 Wręcz przeciwnie. Wszystko było przeciwko mnie. W życiu kieruję się instyktem i wiarą. Wierzę, że wszystko dzieje się po coś. Nie usunęłam tej ciąży bo nie zabiłabym dziecka. Bo dziecko to część mnie. Bo był zdrowy. Mógł się urodzić ZDROWY I ŻYĆ! Dziś kobiety nie walczą o to by móc usuwać ciąże ! Nie walczą o to by zabijać nienarodzone dzieci ! Jak czytam tego typu komentarze to otwiera mi się nóż w kieszeni ... KOBIETO! Chodzi o to, żebyś MIAŁA PRAWO DO DECYDOWANIA O SOBIE ⚡️❗️Jak dziś się poddasz to jutro zabronią Ci wchodzenia do autobusu, w którym jest mężczyzna... bo do tego to prowadzi ! 200 lat do tyłu. 🤦🏼‍♀️ Wstyd, że trzeba to jeszcze tłumaczyć. Wstyd, że w tym okropnym dla ŚWIATA czasie, gdy wszyscy się izolują by zwalczać wirusa, który ZABIJA, my w Polsce musimy protestować w tłumach na ulicach i narażać tym zdrowie. WSTYD! Jestem zawstydzona a zarazem dumna z tych wszystkich osób, które walczą o PRAWA KOBIET! Dziękuję. Walczę i ja. ✌🏻&❤️&⚡️

Post udostępniony przez martyna gliwińska (@martyna.gliwinska)

Źródło: Plotek

Zobacz też:
Redakcja poleca: Za próbę kradzieży łożyska żony ma wyrok w sądzie. Czy słusznie? [WIDEO]
Mężczyzna uciekał z łożyskiem w plecaku. Zatrzymała go policja. Sąd wydał wyrok. Czy łożysko rzeczywiście nie należy do kobiety rodzącej?
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy